Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@karolaaa25: Ja też :) ale słyszałem/czytałem o innych tego typu przypadkach także ;)
@dj: A ja to oglądałam w "Drogówce" :)
@sis3r: Spotkałem się z takim postępowaniem Policji, ale było to przy okazji kolizji, gdzie "sprawca" nie chciał przyjąć mandatu, bo tłumaczył się, że nie do końca była to jego wina (wyjeżdżał z podporządkowanej i nie zauważył pojazdu, który w niego wjechał - zajechał drogę pojazdowi na pierwszeństwie). Oprócz skierowania sprawy do Sądu Grodzkiego zabrali mu także prawko opierając się art.86 par.1 i 3 KW tłumacząc nieznajomością przepisów "sprawcy", bo cały czas wykłócał się, że to nie jego wina :) Art. 86. § 1. Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny. § 2. (100) Kto dopuszcza się wykroczenia określonego w § 1, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. (101) W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.
@sis3r: a to ciekawe co piszesz @ines_ka: @sis3r: proszę Cię, z literatury nigdy nie byłam zbyt dobra, wolałam "cięższe" i bardziej konkretne tematy :)
@ines_ka: Nie o Tobie... Użyłem tylko Twoich bezmyślnych słów których użyłaś obrażając kierowcę Octavi... @ines_ka: Właśnie o tym pisze... Rowerzystka także była uczestniczką ruchu i to ONA przeszkodziła innemu uczestnikowi ruchu... On w niczym nie zawinił. Sama piszesz że czekasz aż będzie bezpiecznie, na 100 % czysto itd... Dlatego jeszcze raz podkreślam, że nie podoba mi się wyrażanie Twojej opinii po przez użycie słów: "Kurde co za palant w samochodzie... Takim zachowaniem obrażasz tego kierowcę, który jak wynika z raportów policji jechał przepisowo, zachował wszystkie środki ostrożności i nie mógł przewidzieć że jakaś nie odpowiedzialna kobieta skręci mu pod koła... Używasz nie przemyślanych słów, a ja pisząc że jesteś TĘPA tylko podkreśliłem Twoją wypowiedź abyś zauważyła przesłanie tej wypowiedzi. Ale niestety nie zauważyłaś tego metaforycznego wyrazu z mojej strony. @karolaaa25: Też często wywalam bo jestem za wysoki i tak łatwiej mi się pomieścić:):):) @karolaaa25: To patrzała by w boczne lusterko a nie wewnętrzne i przy tym poprawiała włosy...@karolaaa25: @karolaaa25: Nie powiedziałem, że Ty, bo Cię nie znam i nie wiem jak jeździsz. Ale bardzo często zdarzają się takie sytuacje... A utrudnianie ruchu drogowego to też wykroczenie, nie umiejętne włączanie sie do ruchu to też wykroczenie... Policja ma nawet PRAWO zatrzymać prawo jazdy za nie wiedzie i brak podstawowej znajomości o przepisach Ruchu Drogowego...
teraz mnie obraziłeś-uważaj na Myszy ;) A co napisałam?? że każdy KIEROWCA<kierujący rowerem to też kierowca> ma sie upewniać i stosować do przepisów Kodeksu. ale mnie jakoś jak chodziłam na Naukę jazdy instruktor szczególnie uczulił na rowerzystów bo z nimi NIGDY nie wiadomo-tak samo jak z kierującymi samochodami. przepraszam bardzo napisałam że baby też źle jeżdżą ale ja jeszcze NIGDY nie jechałam i rozmawiałam przez komórkę-poza tym to jak widzę kierowców z tel to jakoś nie zauważyłam żeby to były tylko kobiety ale faceci tak samo często to robią-i najlepiej jeszcze jak wywalą łokieć przez okno ;D A co do patrzenia w lustro-może -po prostu upewnia się taka BABA czy jakiś kretyn<obojętnej płci> któremu się spieszy nie chce jej wyprzedzić na zakręcie! Bo stwarza wtedy zagrożenie nie tylko dla siebie ale też dla nich i dla innych. i jak jest 50 to jadę 50 albo coś ponad-nigdy 20!! chyba ze coś jedzie z przodu mnie tak wolno-bo wtedy nawet jak mam dosyć to nie wyprzedzam jeżeli jest podwójna ciągła! no chyba ze jedzie rower a ja wiem ze nie stworze zagrożenia ;) wolę objechać objazdem albo poczekać do dobrej bezpiecznej okazji-a jak nie znam trasy to sie wlokę ;) Dodane nie 31 lip 2011 16:13:37 CEST : Dodane nie 31 lip 2011 16:13:30 CEST : @ines_ka: No to mi chodziło o ograniczenia. czasami trzeba wyjechać-żeby nie stać jak święta krowa na skrzyżowaniu :) mówię o jeździe i stosowaniu sie do przepisów ;) a nie o jeździe bez myślenia ;)
@sis3r: ależ ma ogromne znaczenie. Ja wprawdzie na rowerze bardzo mało jeżdżę, więcej autem się poruszam i widzę jak jeżdżą rowerzyści. Dlatego jak droga nie ma pobocza a jest z zakrętami to wolę zwolnić niż ciężko zranić jakiegoś rowerzystę. @sis3r: gratuluję. O mnie piszesz, że jestem tępa ... po przeczytaniu tego nieźle się uśmiałam, bo sam zachowujesz się jak tępak, który chce pokazać na co stać jego auto zamiast dbać o bezpieczństwo na drodze. A co do znajomości Kodeksu drogowego to jestem pewna, że gdybyśmy spotkali się to niejednokrotnie zaskoczyłabym Cię znajomością przepisów prawa (również KD) @karolaaa25: ale wiesz - ograniczone zaufanie to jedno a jazda bezpieczna to drugie. Również jestem matką i również jeździłam autem i w ciązy i z dziećmi co nie zmienia faktu, że staram się nie przeszkadzać innym użytkownikom drogi. Rozumiem ograniczenia prędkości i raczej się do nich stosuję, ale jak mam wyjechać z podporządkowanej nie stoję aż będzie w 100% "czysta" droga tylko wyjeżdżam wtedy gdy wiem, że wyjadę bezpiecznie (a to raczej dzieje się dość szybko). Na drodze trzeba potrafić podejmować szybko bezpieczne decyzje :)
A z innej strony: -jak taka baba jak Ty, "kobieta w ciąży i z dziećmi w aucie>" jedzie przez Kartuzy 20 km/h (gdzie ograniczenie do 50/60) z telefonem w ręce i do tego jeszcze od czasu do czasu spojrzy się w lustro czy odpowiedni wygląda to jest ok??? Nie, nie jest!!! wtedy nawet ja nie wytrzymam i wyprzedzę taką na jakieś ciągłej, przed zakrętem itp... Wracając do tematu. Chyba nie ma znaczenia ile i jak jechał ten gościu Octavią. Kobietą wypuszczając się z dzieckiem na rowerze po pierwsze powinna się dobrze oznakować (są teraz takie fajne kamizelki odblaskowe) a po drugie ma obowiązek upewnić się czy wykonując jakikolwiek manewr nie stwarza zagrożenie dla siebie czy innych uczestników ruchu drogowego. A tu widać jakieś nie ogarnięte wypowiedzi TĘPYCH osób tj. ines_ka która od razu obraża kierowcę samochodu. Zanim ktokolwiek wyrazi swoją opinie obrażającą kierującego samochodem zachęcam do poczytania przepisów o ruchu drogowym. http://kodeks-drogowy.org/
Nie.. piszę o ograniczonym zaufaniu do wszystkich kierowców wykonujących manewry. ostatnio bym miała stłuczkę z własnej <nie tylko winy>. i pewnie znowu wyjdę na feministkę<choć w poprzedniej wypowiedzi napisałam ze kobiety<i ja również> też często jeżdżą okropnie> stoję na skrzyżowaniu, ruch okropny, ciężko wyjechać, widzę ze jedzie auto<non omen facet> z kierunkowskazem w prawo. to myślę sobie że wyjadę-taka okazja żal nie skorzystać.... ale coś mnie powstrzymało ze jak ruszyłam mimo wszystko jeszcze patrzałam na tego typa kontem oka. a on wyłączył kierunkowskaz i postanowił jechać prosto. zahamowałam on mnie minął i zaraz znowu włączył kierunkowskaz... a do następnego skrętu 150 metrów.. dzięki ograniczonemu zaufaniu uniknęłam sporych kłopotów. a feministką nie jestem tylko naprawdę-w przeważajacej czesci sytuacji w których ja jadę przepisowo a ktoś mnie wyprzedza łamiąc przepisy, na zakrętach, skrzyżowaniach, podwójnej ciągłej... to są to FACECI! I nie jeden jeszcze rozmawia przez telefon i puka się w czoło jak ja <kobieta w ciąży i z dziećmi w aucie> śmiem jeździć przepisowo a potem się wpychają bo ktoś im wyjedzie z naprzeciwka. <nie mówię jak jadę z dziećmi np 80 a można jechać 90 i jest ładna droga to czemu nie-proszę mnie wyprzedzać>
feminizm aż wylewa się z tej wypowiedzi... ja też jestem kobietą, też jeżdżę przepisowo, ale jakoś nie przeszkadza mi to, że faceci mnie wyprzedzają, a wręcz przeciwnie, zjeżdżam im jeszcze bardziej na prawo... i jakoś nie robi mi różnicy czy wyprzedza mnie facet, czy kobieta. A co do rowerzystów to nawet jeśli pojadę 50 km/h (przepisowo) to i tak nie mam gwarancji, że zobaczę w porę źle oznakowanego rowerzystę... a nawet przy takiej prędkości ten nie ma szans z samochodem... chwała tym rowerzystom, którzy jeżdżą w kamizelkach odblaskowych... i mają lusterka przy rowerach albo chociaż odwracają się podczas wykonywania manewrów... Piszesz o ograniczonym zaufaniu? do kogo? do rowerzysty o którego istnieniu na drodze nie wiem, bo go nie widzę?
@karolaaa25: Właśnie o tym pisałem wcześniej :) @karolaaa25: Niestety jest tak jak piszesz. Często wjeżdżając do Kartuz od strony Łapalic na odcinku od bloku przy Rejonie Dróg do szkoły na Wzgórzu włącznie znajdzie się taki kierowca, który MUSI mnie wyprzedzić, bo... staram się jechać przepisowo np.ze względu na przewożone dzieci i od wjazdu do Kartuz zdejmuję delikatnie nogę z gazu, aby przepisową prędkością "toczyć" się dalej. Właśnie ostatnio na podwójnej ciągłej i przejściu dla pieszych wyprzedził mnie taki delikwent na odcinku wcześniej opisanym i nie wiem co mu to miało dać skoro dogonił mnie mniej więcej pod Łapalicką i cały czas wlókł się za mną mimo, że miał możliwość bezpiecznego wyprzedzenia, a w samych Kartuzach właśnie wykonał ten manewr choć łamiąc kilka przepisów jednocześnie. I tak na światłach na pl.Brunona minąłem gościa, bo stał na czerwonym chcąc jechać prosto (w górę), a ja zdecydowałem się nie jechać przez miasto i skręciłem na Jeziorną, a on dalej stał i stał...
Powiem tak-może niekoniecznie pasuje moja wypowiedź do tego artykułu ale dłużnej już nie ścierpię:/ nie przeczę,że czasami wina kolizji, stłuczki, wypadku eży po dwóch stronach-ale w większości wypadków tak nie jest. Nikt nie zaprzeczy ze niejednokrotnie rowerzyści jeżdżą jak święte krowy Islamu, nie zachowują się do przepisów KRD tylko ze OBOWIĄZKIEM kierowców jest jeździć tak żeby w razie wystąpienia niebezpieczeństwa mieć możliwość zareagować, a nie zapominajmy również o zasadnie OGRANICZONEGO ZAUFANIA!! no a zwłaszcza jak pogoda jest zła i jest ograniczona widoczność!!! a że niejednokrotnie nie widać rowerzystów?? po to mamy w terenach zabudowanych OGRANICZENIA do 50 km/h a kto się do tego stosuje?? jeżeli ja jadę powyżej 50 a poniżej 60<ale na pewno wolniej niż 90 bo szkoda mi kasy na mandaty> to większość kierowców<non omen MĘŻCZYZN> wyprzedza mnie na terenie zabudowanym, na podwójnej ciągłej, czy też na pasach czy skrzyżowaniach i ZAKRĘTACH bo ja przecież tamuje ruch-a nie myślą że po coś są te ograniczenia a ja może jadę wolniej bo coś jedzie z przodu. ale co tam-GŁUPIA baba tamuje ruch a prawdziwy MACZO w wypasionym Audi czy BMW nie będzie jechał z tyłu. to nic ze wyprzedzi mnie taki kret** na zakręcie, wymusi przy tym bo coś z naprzeciwka wyjedzie to zaraz za zakrętem prawie w rowerzystę wjedzie i po kolejnym pisku opon skręci po 10 metrach<oczywiście bez kierunkowskazu-bo przecież prawdziwi mężczyźni nie używają kierunkowskazów> ale musiał wyprzedzić bo co będzie 100 m wolniej jechał... podsumowując wina moja ze jechałam przepisowo i rowerzysty który w dzień śmiał jechać rowerem <nieoznakowanym> wiem, że kobiety nie jeżdżą idealnie. sama nieraz zatrąbię na jakąś "Babe" co naprawdę nie pomyśli czy coś. mi też zdarza sie popełniać błędy-ale cóz człowiek uczy sie przez cale życie. umiem przeprosić-mignąć światłami w podziękowaniu jak ktoś mi pomoże czy coś... ale mężczyźni uważają się za Panów i Królów i skoro ma już taki rok, dwa czy też 10 prawo jazdy to jest SUPER kierowcą i może łamać przepisy, zapierdzielać ile się da, WYMUSZAĆ, nie włączać kierunkowskazów i mu to musi być wybaczone... a głupia baba niech siedzi w domu a nie że jeździ z dzieckiem do lekarza....
@kdbj: Skoro rowerzyści są równoprawnymi użytkownikami dróg, to każdego z nich przy skręcaniu w lewo obowiązuje zasada sprawdzenia czy nic go nie wyprzedza (tak samo jak w przypadku jazdy samochodem).
@kdbj: Jeśli wypadek został spowodowany z winy rowerzystki to za wszelką cenę będziesz winił tylko i wyłącznie kierowcę samochodu? :/ Większość i to duża rowerzystów poruszających się po drogach publicznych chyba nie zna kodeksu drogowego, a o oznakowaniu siebie jak i rowerów nie wspomnę, więc w wieczornych godzinach przy "brzydkiej" pogodzie i nieoznakowaniu roweru ten jak to nazwałeś "palant" nie zwolni, bo nie ma szans zauważyć jeszcze większego "palanta" zwanego czasem "samobójcą". :( Ponoć nieznajomość przepisów nie usprawiedliwia, a wręcz szkodzi - w skarbówce to Ci powiedzą mimo, że za naszą kasę tam siedzą i zamiast nam podatnikom pomagać to wolą karać i robić "pod górkę". Mam wrażenie, że nawet jakbyś wjechał w dooopę stojącego prawidłowo na skrzyżowaniu (na czerwonych światłach) pojazdu to i tak winę zwalałbyś na niego, za to, że... stał tam, a Ty akurat jechałeś i nie powinno go tam być :/
Zwolnij palancie po prostu - ani pieszy, ani rowerzysta nie ma szans przy bliskim spotkaniu z autem. A do Evelinchen665.99 - pogadamy, jak twoja matka się "nie obejrzy w lewo", inaczej będziesz śpiewać.
@widus: Dlatego rowerzystka przy skręcaniu powinna spojrzeć w lewo.
Rower=Motocykl=Samochod=Pieszy wszyscy jesteśmy równi ale niektórzy o tym zapominają
a tam wogóle widocznosc mala ale mogł ten w tym aucie uważac! teraz sie przynajmniej nauczy jezdzic ostroznie!
nie wiesz, czy ta kobieta była odpowiednio oznakowana a na tej drodze naprawdę rowerzystów zauważa się w ostatniej chwili... zwłaszcza w taką pogodę, jak wczoraj wieczorem... co nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności.
Kurde co za palant w samochodzie. Jedzie rowerzysta to by zwolnił trochę.
@karolaaa25: Ja też :) ale słyszałem/czytałem o innych tego typu przypadkach także ;)
@dj: A ja to oglądałam w "Drogówce" :)
@sis3r: Spotkałem się z takim postępowaniem Policji, ale było to przy okazji kolizji, gdzie "sprawca" nie chciał przyjąć mandatu, bo tłumaczył się, że nie do końca była to jego wina (wyjeżdżał z podporządkowanej i nie zauważył pojazdu, który w niego wjechał - zajechał drogę pojazdowi na pierwszeństwie). Oprócz skierowania sprawy do Sądu Grodzkiego zabrali mu także prawko opierając się art.86 par.1 i 3 KW tłumacząc nieznajomością przepisów "sprawcy", bo cały czas wykłócał się, że to nie jego wina :) Art. 86. § 1. Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny. § 2. (100) Kto dopuszcza się wykroczenia określonego w § 1, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. (101) W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.