Reklama

Mściszewice. Pożar na terenie zakładu produkcyjnego

W sobotnie popołudnie doszło do pożaru na terenie zakładu produkcyjnego w Mściszewicach. Wskutek zdarzenia ucierpiał pracownik, który jeszcze przed przybyciem na miejsce pierwszych zastępów straży pożarnej, podjął próbę ugaszenia pożaru. Kolejny został uwięziony w płonącym budynku. Działania strażaków polegały na ugaszeniu pożaru i udzieleniu pomocy osobom poszkodowanym. Na szczęście był to tylko scenariusz ćwiczeń, w których wzięli udział strażacy z jednostek OSP z terenu gminy Sulęczyno.

W sobotę około godziny 13. doszło do pożaru na terenie zakładu produkcyjnego w Mściszewicach. Przebywający na terenie zakładu pracownik ochrony, zauważył pożar samochodu  ciężarowego, który zaparkowany jest w sąsiedztwie hali produkcyjno – magazynowej z częścią  administracyjno – biurową połączoną z resztą budynku w sposób funkcjonalny. Pożar wybuchł  najprawdopodobniej w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej samochodu ciężarowego. 

Pracownik ochrony po zauważeniu pożaru, niezwłocznie za pomocą numeru  alarmowego 112, poinformował straż pożarną. Następnie sam podjął działania gaśnicze przy  pomocy podręcznego sprzętu gaśniczego.  Podjęte działania okazały się nieskuteczne. Pożar z dużą intensywnością rozprzestrzeniał się na  poszycie dachowe hali produkcyjnej. Dodatkowo w wyniku podjętych działań gaśniczych,  pracownik doznał poparzeń ciała I i II stopnia. Wewnątrz hali w chwili przybycia pierwszych  zastępów JOP znajdował się pracownik zakładu, który nie był w stanie samodzielnie się  ewakuować z budynku.  

Reklama

Pożar w bardzo szybkim tempie rozwijał się. W momencie przybycia pierwszych  zastępów straży pożarnej, 50 proc. poszycia dachu hali objęte było pożarem. Istniała realna groźba  rozwinięcia pożaru na pomieszczenia administracyjno – biurowe. Dodatkowym utrudnieniem  było zagrożenie wywołane występowaniem gazów niebezpiecznych (acetylen) w otoczeniu  pożaru oraz konieczność ewakuacji osób poszkodowanych.  

- Zadaniem straży pożarnej było ograniczenie rozprzestrzeniania się pożaru po poszyciu  dachowym, niedopuszczenie do rozwoju pożaru na część administracyjno – biurową,  ewakuacja osób poszkodowanych i udzielenie im kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz  wdrożenie standardowej procedury postępowania w przypadku wystąpienia zagrożenia  ze strony butli z acetylenem - podkreśla dh Robert Roda, komendant gminny w Sulęczynie. 

Reklama

Tak w wielkim skrócie przebiegał scenariusz ćwiczeń, w których wzięli strażacy ze wszystkich jednostek OSP z terenu gminy Sulęczyno. 

Warto dodać, że ochotnicy posiadają roczny plan szkoleń i ćwiczeń. Regularnie poświęcają więc swój wolny czas na doskonalenie swoich umiejętności i podnoszenie poziomu wyszkolenia, by w przypadku realnego zagrożenia nieść skuteczną i profesjonalną pomoc osobom potrzebującym.

- Celem ćwiczeń było między innymi doskonalenie umiejętności strażaków w zakresie elementów taktyki działań gaśniczych i taktyki działań ratowniczych, koordynacji działań oraz przejmowania i dowodzenia przez  Kierującego Działaniem Ratowniczym, zapoznanie strażaków ze specyfiką zakładu, czy sprawdzenia możliwości zaopatrzenia wodnego do zewnętrznego gaszenia  pożaru - zaznacza dh Robert Roda, komendant gminny. 

Reklama

- Jestem dumny z tego, że członkowie jednostek OSP z terenu gminy Sulęczyno nieustannie podnoszą swoje kwalifikacje. Co najważniejsze, sami zabiegają o nowe szkolenia. Poświęcają swój wolny czas na doskonalenie swoich umiejętności, aby w przypadku zagrożenia, nieść skuteczną pomoc -  dodaje. 

Ćwiczenia odbyły się pod okiem funkcjonariuszy KP PSP w Kartuzach. 

fot. OSP Sulęczyno

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości