Reklama

Na przekór chorobie, walcząc o marzenia przejdą Polskę od Bałtyku do Tatr

Natalia zmaga się z chorobą, która osłabia mięśnie szkieletowe. Nasila się szczególnie przy powtarzalnym ruchu i wysiłku fizycznym. Postanowiła nie poddawać się i walczyć, zatriumfować nad chorobą. Postanowiła przejść Polskę, od Bałtyku do Tatr. Wędrówka ma być motywacją do walki z podstępną miastenią, ograniczeniami i własnymi słabościami, ale ma też być wsparciem dla innych chorych - dwójki niepełnosprawnych dzieci - Oli Dułak i Patryka Bartkowiaka.

Natalia Kotkowska ma 28 lat. Mieszka w Sulęczynie. Jest mamą Amelii i Mateusza i właścicielką wspaniałego czworonoga - psa Akiry. Od dziecka otaczała się zwierzętami, a każdą wolną chwilę spędzała w lesie. Przed chorobą pracowała jako instruktor jeździectwa, prowadziła jazdy konne i hipoterapię.

Sześć lat temu u Natalii zdiagnozowano Miastenię Gravis. To przewlekła, podstępna choroba o podłożu autoimmunologicznym. Charakteryzuje się zmiennym osłabieniem mięśni szkieletowych, nasila się podczas powtarzalnego ruchu.

- Choroba bardzo szybko postępowała atakując mięśnie twarzy, przełyk, mięśnie rąk, nóg i klatki piersiowej. W efekcie czego leżałam bezwładnie ciągle zmęczona, całkowicie niezdolna do podstawowych czynności takich jak przełykanie, mówienie, chodzenie, zaciskanie dłoni - opowiada Natalia dzieląc się swoją historią na profilu poświęconym jej niezwykłej wyprawie.

Gdy u Natalii pojawiły się również problemy z oddychaniem trafiła do gdańskiej Akademii Medycznej, gdzie przez długi czas była pod opieką specjalistów na oddziale intensywnej terapii. W szpitalu spędziła miesiąc. Przyznano jej orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.

-Byłam całkowicie niezdolna do pracy oraz samodzielnej egzystencji, wymagałam stałej długoterminowej opieki i pomocy innych osób. Taki stan utrzymywał się przez prawie dwa lata. Było mi bardzo ciężko i bałam się, że już nigdy nie będę mogła jeździć konno, chodzić po lesie, pływać, jeździć na rowerze, na nartach, po prostu normalnie żyć. Sytuacja zmusiła mnie także do sprzedaży koni i zamknięcia działalności. Na początku był wielki żal i poczucie dlaczego właśnie ja. Starałam się wszystko trzymać w sobie i z uśmiechem każdego dnia znosić trudności wynikające z choroby - opisuje Natalia.

Nigdy się nie poddawać
Po dwóch latach Natalia postanowiła wzmocnić swój organizm, wyniszczony przez codzienne dawki leków. Pragnęła ze wszystkich sił stanąć na nogi i osiągnęła swój cel. Wzmacniając organizm, była hippoterapeutka, szybko odzyskała siły i wróciła do zdrowia. Miastenia jednak znów dała o sobie znać w październiku ubiegłego roku.

- Drugi atak miastenii obezwładnił mi nogi i ręce, a typowe dla tej choroby zmęczenie spowodowało ze przesypiałam całe dnie. Pokonałam drugi atak poprzez oczyszczanie i wzmacnianie organizmu. Dołączyłam ruch, który jest wręcz zakazany przy nawrotach miastenicznych. Walczyłam sama z sobą i chorobą, a kiedy wygrywałam zrozumiałam że choroba to nie wyrok - opowiada.

Po drugim rzucie choroby i pokonaniu jej, w Natalii znów odżyło marzenie o wyprawie przez Polskę. Zważywszy na schorzenie, z którym zmaga się 28-latka, nie miało się nigdy spełnić.

- Kiedy życzenie zostało wypowiedziane pojawił się Artur. Spotykamy różnych ludzi na swojej drodze. Bywają też tacy z którymi można konie kraść. My spotkaliśmy się po to, by zwyczajnie przejść Polskę od Morza do Tatr z niezwykła misją niesienia ludziom, których spotkamy na szlaku pomocy i wiary że marzenia są po to, by je realizować, a choroba nie ma prawa nam tego zabronić - podkreśla Natalia.

Wyprawa przez Polskę po marzenia
Natalia 25 lipca wyruszy wraz z Arturem Modzelewskim, fizjoterapeutą i mgr. rehabilitacji ruchowej i trenerem personalnym oraz swoją czworonożną przyjaciółką Akirą na wyprawę życia. Wyprawa ma być motywacją do walki z chorobą, ograniczeniami, własnymi słabościami, jak również ma promować zdrowy i aktywny tryb życia.

28-latka, walcząc ze swoją chorobą nie zapomina o innych chorych. Małych bohaterach, którzy co dzień zmagają się z własnym cierpieniem. Podczas swojej wędrówki Natalia chce wspierać niepełnosprawne dzieci Olę Dułak i Patryka Bartkowiaka.

- Wiem jak ważna jest motywacja w tych najtrudniejszych chwilach walki z chorobą, w momentach kiedy powraca i kiedy pojawiają się pytania "czy jeszcze kiedyś będę chodzić? normalnie jeść? oddychać? śmiać się? po prostu żyć?" Ten projekt jest dla mnie bardzo ważny.Stał się moją misją i będzie tryumfem na chorobą!! - dodaje Natalia.

Swoje przygotowania do wyprawy relacjonuje na facebook"u. Na stronie znajduje się codzienna porcja informacji o projekcie - www.facebook.com/odbaltykudotatr.

Magdalena Damps-Zdrojewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości