Dzisiaj odbyła się ceremonia nadania nowego sztandaru kartuskiemu Cechowi Rzemiosł Różnych. "Nasz stary sztandar ma już ponad 30 lat i jest zużyty, więc niezbędne było nadanie nowego" - powiedział starszy cechu Marian Wenta. Prezes Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Wiesław Szajda zapowiedział, że nowemu sztandarowi nadane zostanie najwyższe odznaczenie rzemieślnicze.
Dzisiejsza uroczystość rozpoczęła się mszą świętą w kolegiacie pw. NMP w Kartuzach, gdzie poświęcono nowy sztandar. Następnie uroczystość przeniosła się do Szkoły Muzycznej w Kartuzach, gdzie złożono gratulacje i życzenia na ręce Mariana Wenty, starszego Cechu Rzemiosł Różnych w Kartuzach.
- Sztandar to symbol jedności, a więc życzę, aby pod tym sztandarem jednoczyła się brać rzemieślnicza i byście pamiętali, że razem dla siebie pracujecie i razem jesteście silniejsi - oznajmiła burmistrz gminy Kartuzy Mirosława Lehman. - Życzę też, aby nie zabrakło wam młodej kadry, w której kształceniu macie ogromny udział.
- Każdy sztandar jest odznaką zewnętrznego istnienia i działalności stowarzyszenia - stwierdził Edmund Kwidziński, przewodniczący Rady Powiatu Kartuskiego. - Jego udział w uroczystościach będzie symbolem, że to stowarzyszenie jest i aktywnie działa dla całego powiatu kartuskiego.
Wiesław Szajda, prezes Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw, jest przekonany, że nadany dzisiaj sztandar będzie nowym impulsem do dalszego działania i rozwoju. Zapowiedział też, że sztandar kartuskiego Cechu Rzemiosł Różnych otrzyma najwyższe odznaczenie rzemieślnicze.
- Przysłuchując się historii Cechu Rzemiosł Różnych w Kartuzach, muszę stwierdzić, że jest to jedna z najdłuższych historii cechów w województwie pomorskim - stwierdził Wiesław Szajda. - Przyszła mi na myśl taka refleksja, aby ten sztandar otrzymał najwyższe odznaczenie rzemieślnicze imieniem Jana Kilińskiego.
Starszy cechu Marina Wenta zapewnił, że wraz z pracownikami będą starać się jak najlepiej pracować dla ich małej ojczyzny oraz współpracować ze szkołami dla dobra rozwoju młodzieży.
Początki kartuskiego cechu sięgają 1852 roku, kiedy to zorganizowali się stolarze i założyli Cech Stolarzy. W ślad za nimi poszli kowale i szewce, by w 1860 roku wspólnie założyć Towarzystwo Samodzielnych Rzemieślników w Kartuzach. W pierwszej dekadzie XX wieku powstały kolejne cechy: krawców, piekarzy i rzeźników.
Okupacja hitlerowska zahamowała rozwój tutejszego cechu. Wielu rzemieślników zostało odsuniętych od swoich warsztatów i skierowanych do prac przymusowych, a często też byli wywożeni do obozów koncentracyjnych.
Po zakończeniu II wojny światowej rzemiosło natychmiast przystąpiło do odtwarzania swego potencjału materialnego i organizacyjnego, a nowo założona Izba Rzemieślników w Gdańsku (obecnie Pomorska Izba Rzemieślnicza Małych i Dużych Przedsiębiorstw w Gdańsku) zaczęła sprawować nadzór nad kartuskimi organizacjami.
- Obecnie cech zrzesza 268 członków, z czego 213 szkoli 923 uczniów - oznajmił Marian Wenta. - Najliczniejsze grupy naszych rzemieślników reprezentowane są w branżach: budowlanej, drzewnej oraz motoryzacyjnej.
Piotr Borycki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze