W zamkniętych samochodach temperatura szybko wzrasta do 50 stopni, a ilość tlenu gwałtownie maleje. Wystarczy zaledwie kilka minut, by pozostawione w takim pojeździe dziecko lub zwierzę omdlało, a w konsekwencji nawet umarło. Kartuski pupil Bruno przypomina więc, aby w upalne dni nie zostawiać zwierząt i dzieci w samochodzie!!!
Wydaje się, że nic złego nie może się wydarzyć jeśli zostawimy śpiące dziecko lub zwierzę w pojeździe na przysłowiową chwilę, by zrobić szybkie zakupy. Nic bardziej mylnego! Wystarczy chwila, aby w zamkniętym pojeździe temperatura wzrosła do poziomu, który może zagrażać zdrowiu i życiu. W zamkniętym pojeździe temperatura szybko wzrasta do 50 stopni, a ilość tlenu gwałtownie maleje. Przy osiągnięciu przez dziecko temperatury 41,5 stopnia, następuje śmierć.
Co należy zrobić w sytuacji, gdy zobaczymy dziecko czy zwierzę zamknięte w nagrzanym samochodzie? Kartuscy policjanci radzą:
- Czy wiesz, że… psy chłodzą się także przez łapki? Dlatego nasz czworonożny przyjaciel radzi, by zamiast spaceru po rozgrzanym chodniku wybrać spacer w lesie - podsumowują kartuscy policjanci.
Warto pamiętać, by w upalne dni nie zostawiać psa samego w aucie nawet na kilka minut. Nie powinniśmy zostawiać go też przed sklepem, gdzie nie ma możliwości schowania się w cieniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze