Podczas drugich Międzynarodowych Mistrzostw w Wolnym Paleniu Fajki, które odbyły się w Ostrzycach, wzięło udział 34 uczestników. Zjechali się miłośnicy palenia fajek z całej Polski, a nawet z zagranicy. W tym roku mistrzostwa odbyły się w dwóch kategoriach - w paleniu fajek glinianych oraz drewnianych wykonanych z dzikiej gruszy. Kaszubi zostali zdeklasowani w obu kategoriach. Wśród miejscowych najlepiej wypadła Ilona Walczak z Somonina, która zajęła trzecie miejsce w paleniu fajki glinianej.
W tym roku odbyła się druga edycja mistrzostw w paleniu fajki w Ostrzycach. Tym razem organizatorzy postanowili urozmaicić imprezę.
- Podczas tegorocznych mistrzostw odbyły się dwie konkurencje w paleniu fajki - oznajmiła Danuta Kosowska z GOK-u w Somoninie. - Uczestnicy mogli zmierzyć się w konkurencji sprzed roku, czyli w paleniu fajki glinianej oraz w nowej - w paleniu drewnianej fajki wykonanej z dzikiej gruszy. Znajduje się na niej cug, czyli dodatkowy otwór, dzięki któremu dopuszcza się powietrze w czasie palenia.
Na tegoroczne mistrzostwa zjechało 34 uczestników. Jest to ponad dwa razy więcej niż w roku ubiegłym. Między innymi do Ostrzyc przyjechali mieszkańcy Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Zielonej Góry, a także Rosjanie, Niemcy i Turcy.
- Polacy jednak zdecydowanie są lepsi w paleniu fajki kaszubskiej od gości z zagranicy - dodała Danuta Kosowska. - Jednak nie ma się czemu dziwić, bo dla obcokrajowców było to zupełnie nowe doświadczenie.
W konkurencji „Kaszëbskô pipa” (fajka gliniana) najlepszym palaczem okazała się Katarzyna Kucia z ZKF Zielona Góra, "kopcąc" przez 41 minut i 5 sekund. O pięć sekund gorszy był Krzysztof Ozga z GKF Gorzów Wielkopolski. Na trzecim miejscu uplasowała się Ilona Walczak, niezrzeszona, mieszkanka Somonina, osiągając czas 37 minut.
W drugiej konkurencji - „Pipa z dzëczi krëszczi z cugiem” (fajka drewniana wykonana z dzikiej gruszy) bezkonkurencyjne było małżeństwo Elżbieta i Andrzej Dymowscy z KKF Koszalin, którzy zajęli kolejno pierwsze i drugie miejsce. I znowuż najlepszą okazała się kobieta, osiągając czas jedną godzinę 29 minut i 40 sekund. Jej mąż był gorszy o niecałą minutę. Trzecie miejsce zajął Leszek Sosnowski z ZKF Zielona Góra z wynikiem godzina 25 minut i 29 sekund.
- Na zakończenie imprezy do pierwszej w nocy odbyła się wspólna zabawa z zespołem Baston z Kościerzyny, a zaproszeni prezydenci klubów fajki mieli okazję wypłynąć na rejs po jeziorze - dodała Danuta Kosowska.
Piotr Borycki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze