Reklama

Nalot Mikołajów na Kaszuby

07/12/2005 12:49
Wczoraj Kaszuby nawiedziła istna plaga Mikołajów i nie była to plaga siejąca jakieś zniszczenie, wręcz przeciwnie. Tysiące ludzi pozytywnie zakręconych (ilu ich tam było nie sztuka zliczyć) pozostawiło po sobie trwały ślad w sercach tych, dla których wczorajsze święto było czymś oczekiwanym od roku, czyli dla tych najmłodszych. W strój Mikołaja przebrali się i ci najmłodsi, i ci starsi. Zabawa była przednia. A wszystko zaczęło się na stoku Wieżycy.

Niezliczone tłumy uczestników wczorajszego święta rozpoczęły zabawę od wspólnego zdjęcia na malowniczo położonych stokach najwyższej na Kaszubach góry. Stamtąd ruszono na podbój Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. Miałem przyjemność być wśród tych, którzy oczekiwali na zacnych Mikołajów i postanowiłem pokusić się o ich policzenie. Niestety, po doliczeniu się 320 dałem sobie spokój, gdyż czerwone czapki zaczęły mi się mienić w oczach, a był to dopiero początek orszaku.

Gości witał posadowiony na tronie Mikołaj Senior w towarzystwie swej gwardii przybocznej, wśród których rozpoznawałem dziwnie znajome mi postaci. Jednak tego dnia, jak podkreślali organizatorzy, nie było wójtów czy starostów, tego dnia VIP-ami były dzieci. Każde z nich odpowiedziało na apel szefa „Danmaru” i przyniosło podarunki dla najmłodszych rodaków ze Wschodu. Były to książki, maskotki i słodycze. Każde z dzieci udowodniło , że mimo ogólnie panującej biedy, potrafi się dzielić z tym, którzy potrzebują jeszcze bardziej. Samo wejście do sali, w której znajduje się najdłuższa deska świata, zajęło Mikołajom ponad godzinę. Tylu ich było. A jak już weszli to rozpoczęli wspólną zabawę.

Były piosenki, była wspaniała muzyka, konkursy i występy artystyczne. Kapela Kaszubska wprowadziła swoimi utworami nastrój zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Popisy klownów wzbudzały radość u najmłodszych , a czarodziejskie sztuczki, jakimi popisywał się magik, odsyłały wszystkich w tajemniczy świat Harrego Portera. Podczas zabawy dzieci posilały się smakowitościami, jakie zapewnili tego dnia hojni sponsorzy. Były smaczne ciasta, gorąca zupa, różnorodne słodycze. Nikt nie był tego dnia głodny. Wspaniałym akcentem tej zabawy była integracja dzieci zdrowych z tymi mniej lub bardziej niepełnosprawnymi. Uśmiechnięte twarze dzieci przykutych do swych wózków robiły naprawdę pozytywne wrażenie.

Tego dnia wszyscy zapomnieli o swoich problemach i chorobach. Za coś takiego należy się chwała organizatorom i sponsorom. Wszystko jednak co dobre szybko się kończy, więc i w Szymbarku czas mijał niesamowicie szybko. Jednak zanim dzieciaki powoli przygotowywały się do wyjazdu z gościnnego CEiPR-u zgotowano im chyba największą niespodziankę. Skoro byli Mikołaje, to nie mogło przecież zabraknąć prezentów. Każdy otrzymał worek z prezentami i nie był to wcale worek symboliczny. Kolejka, jaka ustawiła się do hojnego Mikołaja była przeogromna i bałem się , że Mikołajowi zabraknie podarunków. Jednak się myliłem. Brodaty Jegomość był przygotowany na wszystko i nie straszna mu była taka rzesza najmłodszych, każdemu wręczył to, za co dzieci go tak kochają.

Kim byli najmłodsi uczestnicy wczorajszej zabawy? Dzieci przyjechały praktycznie z całego powiatu, ale nie tylko. Widziałem sporą grupę młodzieży z Gdyni, a wśród nich wyróżniał się Mikołaj kibic, na którego szyi spoczywał szalik mojej ukochanej Arki.

Dzień mikołajowych szaleństw nie kończył się w Szymbarku. Mikołaje, jak na nich przystało, rozjechali się stamtąd we wszystkie strony świata, a kilkoro z nich spotkałem na kartuskim Rynku, gdzie bawiono się dalej. Wspaniała scena, mnóstwo uczestników i świetna atmosfera towarzyszyła także tej części Zjazdu Mikołajów. Jednak ten nastrój popsuła trochę paskudna mgła , jaka rozpostarła się nad centralnym miejscem Kartuz. Nic to jednak nie znaczyło przy tym, czym były uśmiechnięte twarze najmłodszych. To był ich dzień i za to wszystkim organizatorom i licznej rzeszy sponsorów w imieniu najmłodszych tą drogą dziękuję. Do zobaczenia za rok w Szymbarku, gdzie planuje się super atrakcję, ale o tym zabroniono mi tymczasem mówić. Do zobaczenia kochani Mikołaje.

JanuSzczepański
[email protected]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2005-12-10 10:45:16

    ale to temat o nalocie Mikołajów, nie ABW 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Guest - niezalogowany 2005-12-09 23:40:18

    Co się dzieje? Dwa dni minęły i zadnego komentarza? Gdzie jest "biedny" Pan Kuręda? Gdzie jest jego adwokat Crimsonoid? Przecież to jest ewidentny przekręt. Jak Pan sędzia Śmiałek mógł się znależć w posiadaniu dokumentów, w których Pan Kuręda donosił, że tenże sedzia , który uniewinnił go od zarzutów stawianych mu przez niekompetentną prokuraturę, dopuścił się przestępstwa? Toż to skandal! Panie Kuręda proszę o następne doniesienie o przestępstwie. Niech Pana ostania nadzieja (prawy i samoobronny minister Ziobro) zrobi w końcu porządek z "sprawiedliwością po kartusku". Życzę powodzenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości