Co wspólnego ma alkohol z popularnymi napojami energetycznymi? Odpowiedź jest bardzo prosta. Aby zakupić te drugie, podobnie jak w przypadku alkoholu, trzeba będzie mieć ukończone 18 lat. Przepisy ograniczające dostęp do energetyków, szczególnie w kontekście dzieci i młodzieży, właśnie weszły w życie. Eksperci podkreślają, że zmiany w prawie są dobrym kierunkiem, ponieważ mogą się przyczynić do ochrony zdrowia, szczególnie młodego pokolenia.
W Polsce, jak i na całym świecie, napoje energetyczne zdobyły ogromną popularność, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Jednakże, w ostatnim czasie pojawiły się głosy postulujące wprowadzenie ograniczeń wiekowych w zakresie sprzedaży tych produktów. Temat ten stał się przedmiotem gorącej debaty, a niektóre kraje już wprowadziły regulacje, aby chronić zdrowie młodzieży. Z początkiem tego roku do grona tych państw dołączyła właśnie Polska.
Szkodliwy wpływ na zdrowie
Wielu ekspertów zdrowia publicznego alarmuje, że nadmierna konsumpcja napojów energetycznych może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, zwłaszcza u młodych ludzi. Składniki takie jak kofeina, tauryna i duża ilość cukru mogą negatywnie wpływać na układ sercowo-naczyniowy oraz prowadzić do problemów z koncentracją, bezsennością i innymi problemami zdrowotnymi.
- W moim przekonaniu jest to słuszny kierunek. Napoje energetyczne zawierają bardzo duże ilości cukru, a także tauryny. Pod względem zdrowia i diety nie posiadają żadnych elementów wartościowych. Oczywiście one są pobudzające, aczkolwiek zdecydowanie lepiej sięgnąć w ostateczności po kawę, aniżeli pod energetyk. Niestety, po tego rodzaju napoje sięga najczęściej młodzież, która tym samym naraża swoje zdrowie na wiele niebezpieczeństw. Jednym z nich jest uzależnienie, które w konsekwencji, poprzez spożywanie dużych ilości tego napoju, może doprowadzić do zaburzeń rytmu serca. Jeszcze bardziej groźne są one dla ludzi chorych, a tych przecież wśród młodego pokolenia nie brakuje, a także w połączeniu z alkoholem – stwierdza Arkadiusz Błaszczyk, lekarz ze Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.
W odpowiedzi na te obawy, niektóre kraje już wiele lat temu wprowadziły zakazy sprzedaży napojów energetycznych osobom poniżej 18 roku życia. Na przykład w Norwegii, Danii oraz Islandii można nabyć energetyki tylko w aptekach. We Włoszech i Francji ich wprowadzenie do obrotu gospodarczego wymaga zezwolenia resortu zdrowia.
Zakaz wzbudza kontrowersje
W Polsce, gdzie konsumpcja tego typu napojów jest jedną z najwyższych w Europie, dyskusja na temat wprowadzenia podobnych ograniczeń trwała kilka lat. Z początkiem 2024 wprowadzono przepisy ograniczające dostęp do napojów energetycznych. Zgodnie z nimi, będą mogły je kupić osoby pełnoletnie.
Jak wspomnieliśmy wcześniej, z argumentów zwolenników ograniczeń jest troska o zdrowie młodego pokolenia. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca ograniczenie spożycia kofeiny u młodzieży, a napoje energetyczne często zawierają znaczne ilości tej substancji. Ograniczenie dostępu do tych napojów może pomóc w zmniejszeniu ryzyka poważnych problemów zdrowotnych.
Z drugiej strony, przeciwnicy podnoszą kwestię wolności wyboru i odpowiedzialności jednostki za swoje decyzje. Argumentują, że osoby pełnoletnie powinny mieć swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących swojego zdrowia, a zakazy sprzedaży napojów energetycznych jedynie naruszają tę wolność.
Czy nowe przepisy zmienią rzeczywistość?
Czy nowe przepisy będą miały ostatecznie wpływ na to, że młodzież będzie spożywać mniej napojów energetycznych? Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero za jakiś czas. Jednak sami zainteresowani nie mają wątpliwości, że zdobycie "energetyka” nie będzie większym problemem.
- Dzieci ze szkół podstawowych będą miały z tym problem, bo raczej 8-śmio, czy 10-cio latek raczej nie ma kolegów w wieku 19 lat. W przypadku młodzieży szkół ponadpodstawowych zakup energetyków nie będzie żadnym problem, bo zawsze to może zrobić starszy, pełnoletni kolega, czy koleżanka. Druga kwestia jest taka, czy wszyscy sprzedawcy, szczególnie w małych sklepach osiedlowych, czy też w mniejszych miejscowościach będą przestrzegać tych przepisów? Mam spore wątpliwości, bo wiem, że nawet w przypadku sprzedaży alkoholu, nie zawsze żądają okazania dowodu osobistego – uważa Marcin, 19-latek z Kartuz.
Warto też zaznaczyć, że za złamanie zakazu grozi grzywna w wysokości do 2 tysięcy złotych. Będzie mogła być wymierzona także kierownikowi sklepu, baru, kawiarni, restauracji itp. za brak nadzoru nad sprzedażą. Sprzedawcy powinni również pamiętać, że za sprzedanie energetyka nieletniej osobie sąd będzie mógł orzec przepadek napojów z dodatkiem kofeiny lub tauryny, chociaż nie stanowiły one własności sprawcy.
Dodajmy na koniec, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, zakazany energetyk to napój będący środkiem spożywczym, ujęty w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług, w którego składzie znajduje się kofeina w proporcji przewyższającej 150 mg/l lub tauryna, z wyłączeniem substancji występujących w nich naturalnie".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze