Reklama

Nastolatkowie z Leźna wyruszają w podróż życia - rowerem

Pozostało już tylko sprawdzić hamulce, wyregulować przerzutki, założyć sakwy i wyruszyć w rowerową podróż życia. Dawid, Jędrek i Kuba przejadą ponad 600 kilometrów, będą spać pod namiotami, myć się w morzu i jeziorach, jeść kiełbaski z ogniska. Pogromcy Polskich Szos, jak sami siebie nazywają, ruszają już w piątek.

Gdy za oknem deszczowa aura, większość młodych ludzi wakacyjny czas spędza przed komputerem. Inny sposób na wykorzystanie wolnych dni od szkoły, znaleźli nastolatkowie z Leźna. Nie tylko będą wypoczywać aktywnie, ale też odbędą dziewięciodniową podróż swojego życia.

- Jesteśmy młodymi ludźmi, którzy chcą pokazać ludziom, że można osiągnąć swój cel będąc właśnie niepełnoletnimi, że naprawdę nie dużym kosztem (około 500 - 600 zł) można przeżyć przygodę naszego młodego życia. Teraz pewnie większość myśli, że 500 czy 600 zł to nie jest tak mało. No tak, ale w porównaniu z obozem w górach, który kosztuje 1400 zł + jakieś pieniądze do kieszeni, to już jest rzeczywiście mało - mówią "pogromcy szos".

Skąd wziął się pomysł na ponad 600 kilometrową rowerową podróż brzegiem Bałtyku. Jak sami mówią wszystko zaczęło się od wypadu na Hel.

- W kwietniu tego roku wyjechaliśmy na dłuższy wyjazd. Hel - prawie 300 km. Po wyjeździe tym nasunęła się myśl kolejnego dłuższego wyjazdu - po długich namysłach doszliśmy do wniosku, że odpowiednią trasą będzie wyjazd "na zachód" - opowiadają.

- Pojedziemy brzegiem Bałtyku, więc właściwie nasza jazda po nim to robienie koło 60 - 70 kilometrów dziennie, kąpiel w morzu, nocleg, pobudka i kolejne kilometry, przerwa, nocleg, skok do wody i dalej w trasę - dodają

Dawid, Jędrek i Kuba swoje marzenie zaczną spełniać już w najbliższy piątek. Trwają więc ostatnie przygotowania - sprawdzą jeszcze hamulce, wyregulują przerzutki, spakują najpotrzebniejsze rzeczy i ruszają przed siebie.

Pierwszym celem wyprawy będzie Debrzno, gdzie Pogromcy Polskich Szos nocleg spędzą u babci jednego z członków ekipy, kolejne zaś już tylko pod namiotem na plaży czy w pobliskim lesie. Drugiego dnia przystanek zaplanowany jest w Bornym Sulinowie, gdzie nastolatkowie zwiedzą między innymi poradziecką bazę wojskową, trzeciego w Kołobrzegu z planowanym wyjściem na miasto i obejrzeniem jego zabytków. Przez kolejne dni przebędą trasę z Kołobrzegu poprzez Mielno, Sarbinowo, Darłowo (cel do zwiedzania Zamek Książąt Pomorskich), Ustkę aż do Łeby. Stamtąd wyruszą w powrotną drogę do domu.

- Chcemy pokazać właśnie osobom w naszym wieku, że można żyć inaczej, że rower też może być ciekawy i nie jest to tylko "pedałowanie bez celu".Być może kierowcy samochodów zaczną zwracać uwagę na rower i będzie tak, jak w krajach Skandynawii czy Beneluksu, że rower to uczestnik drogi, a nie jak u nas w Polsce przeszkoda - podsumowują. 

- Poza tym, ten wyjazd jest spełnieniem naszych marzeń.

Więcej na temat ekipy "Pogromców Polskich Szos" oraz ich wyprawach na ich profilu na facebooku.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości