Czym tak naprawdę jest fizjoterapia uroginekologiczna? Czego dotyczy i jakie korzyści może przynieść? Na te pytania odpowiada Paulina Kolka, która jest specjalistką w dziedzinie fizjoterapii uroginekologicznej. Przybliża nam tę fascynującą dziedzinę medycyny, wyjaśnia, że to nie tylko leczenie dysfunkcji miednicy, ale również pomoc w problemach takich jak nietrzymanie moczu, bolesne miesiączki czy obniżenie narządów. Dzięki indywidualnemu podejściu i skutecznym terapiom, pacjentki mogą odzyskać komfort i pewność siebie w codziennym życiu.
Czym właściwie jest uroginekologia i czym się zajmuje?
Fizjoterapia uroginekologiczna to dziedzina zajmująca się dysfunkcjami okolicy miednicy w tym mięśniami dna miednicy, nietrzymaniem moczu, gazów, dolegliwościami bólowymi podczas miesiączki, stosunków, obniżeniem narządów oraz niepłodnością. Prowadzimy również terapię rozejścia mięśnia prostego brzucha oraz ogólnie ćwiczeniami mięśni brzucha oraz kręgosłupa. Jest to obszar specjalistyczny, który wymaga szczególnej wiedzy i doświadczenia. Specjaliści w tej dziedzinie pracują z różnymi przypadłościami, takimi jak hemoroidy czy blizny po operacjach brzucha czy krocza. Oprócz tego, prowadzą terapie rehabilitacyjne oraz wspierają pacjentów w powrocie do pełnej sprawności. Wymaga to ciągłego doskonalenia i uczestnictwa w licznych szkoleniach. Każdy fizjoterapeuta specjalizujący się w uroginekologii musi przejść kompleksową edukację, po której może wybrać dalszą ścieżkę rozwoju zawodowego. Odpowiednio dostosowane terapie pozwalają poprawić jakość życia pacjentów i wyeliminować dyskomfort związany z różnymi dolegliwościami. Moim zdaniem nie da się ogarnąć wszystkiego naraz, od fizjoterapii dziecięcej, poprzez uroginekologiczną, ortopedyczną itd. Oczywiście, zawsze się to w jakiś sposób łączy, ale staramy się wybierać konkretny dział, w którym chcemy się dokształcać. Ja postawiłam na uroginekologię i robię coraz więcej kursów w tym kierunku bądź takim, który jest z nim związany i pomoże mi działać jak najlepiej w swojej dziedzinie.
Dlaczego pani wybór padł akurat na tą dziedzinę fizjoterapii?
Wybór tego konkretnego kierunku pracy dla mnie był naturalny. Od zawsze pragnęłam wspierać kobiece zdrowie i samopoczucie. Często zauważam, że problemy zdrowotne kobiet są bagatelizowane lub traktowane jako norma społeczna, co jest bardzo krzywdzące. Bolesne miesiączki to jedno z takich zagadnień. Kobiety często otrzymują jedynie tabletki antykoncepcyjne, które łagodzą objawy, ale nie leczą przyczyny bólu. Tymczasem, menstruacja nie powinna sprawiać takiego dyskomfortu, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Moją pasją jest udowodnienie, że istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z tymi problemami. Nietrzymanie moczu, szczególnie po porodzie, to kolejny obszar, który bardzo mnie interesuje. Przez pewien czas sama zmagałam się z tym problemem, ale dzięki fizjoterapii odzyskałam komfort i pewność siebie. Chciałam podzielić się tą wiedzą i pomocą z innymi kobietami, które mogą czuć się zniechęcone lub bezradne wobec tego problemu. Jestem przekonana, że otwarta rozmowa na ten temat może zmienić życie wielu kobiet. Innym ważnym obszarem mojej pracy jest problem bolesnego współżycia lub brak przyjemności podczas seksu. Wciąż istnieje wiele tabu związanych z tą kwestią, co jest niesprawiedliwe dla kobiet poszukujących pomocy. Dlatego pracuję z determinacją, aby zapewnić im wsparcie i skuteczne rozwiązania. Niezależnie od tego, czy pacjentem jest kobieta czy mężczyzna, dążę do tego, aby pomóc im odzyskać pełnię życia bez dyskomfortu i bólu. Moja praca nie kończy się na jednej wizycie, ale angażuje mnie w długoterminową opiekę nad pacjentami, którzy ufają mi i powierzają swoje problemy zdrowotne. Dzięki połączeniu fizjoterapii z odpowiednimi zabiegami medycznymi, dążę do osiągnięcia jak najlepszych rezultatów dla moich pacjentów. Jestem przekonana, że otwarta rozmowa na temat zdrowia intymnego i fizycznego może przynieść wiele pozytywnych zmian w społeczeństwie. Dlatego kontynuuję swoją pracę z pasją i zaangażowaniem, zmieniając życie swoich pacjentów na lepsze.
W jakim wieku najczęściej przychodzą do pani pacjenci?
Najczęściej do mojego gabinetu trafiają młodsze pacjentki, zazwyczaj w wieku od 20 do 35 lat. Zdarzają się także przypadki niepełnoletnich pacjentek, głównie w wieku 16-17 lat, które zmagają się z bolesnymi miesiączkami lub endometriozą. W tych przypadkach zawsze towarzyszy im opiekun. Niestety, im starsze osoby, tym mniej pacjentek decyduje się na skorzystanie z usług fizjoterapeuty uroginekologicznego. Wydaje się, że jest to spowodowane coraz mniejszą otwartością w rozmowie na temat problemów zdrowia intymnego i dna miednicy. Jednak gdy takie przypadki się zdarzają, zazwyczaj są to osoby bardzo zdeterminowane, które chcą uniknąć operacji i poszukują innych metod leczenia.
Co można robić w domu, żeby poczuć się lepiej?
W domu można podjąć szereg działań, aby poprawić samopoczucie, ale wszystko zależy od konkretnych dysfunkcji. Jeśli chodzi o pacjentki w ciąży, na każdym etapie oraz kobiety w połogu, regularny ruch i aktywność fizyczna są kluczowe. Nasze ciało nie lubi statyki, dlatego ważne jest, aby nawet przy kilku godzinach siedzącej pracy, znaleźć czas na ruch. Zastygnięte mięśnie, zwłaszcza utrzymywane przez dłuższy czas w jednej pozycji, mogą prowadzić do różnych dolegliwości, które z czasem mogą się pogłębiać. Jednak nie ma uniwersalnej recepty dla wszystkich. Indywidualne podejście do pacjenta jest kluczowe, ponieważ dwie osoby z tą samą dysfunkcją mogą mieć zupełnie różne potrzeby i przyczyny dolegliwości. Ważne jest, aby dobrze zrozumieć specyfikę problemu, dlatego zawsze stawiam na dokładny wywiad i badanie ciała w ruchu. Ważne jest również nauka odpowiedniego napinania mięśni i zrozumienie, jak działa nasze ciało. Ćwiczenia należy dobierać indywidualnie, a pacjentka powinna obserwować, jak jej ciało reaguje na nie. Nie ma potrzeby bać się ćwiczeń, ale ważne jest, aby je wykonywać świadomie i monitorować efekty. Często po kilku spotkaniach można zauważyć poprawę i wtedy pacjentka sama widzi, co działa dla niej najlepiej. Warto także zauważyć, że trudno jest doradzić ogólnie, co jest najlepsze dla wszystkich. Każdy ma inne potrzeby i możliwości, dlatego ważne jest indywidualne podejście i eksperymentowanie z różnymi formami aktywności fizycznej, aby znaleźć to, co najlepiej odpowiada naszemu ciału.
Jakie są urządzenia na których pani pracuje?
W moim gabinecie głównie pracuję ręcznie, wspomagam się kinesiotapingiem oraz w większości przypadków ćwiczeniami i zaleceniami do domu. Jeśli Pacjentka ma problem z zaangażowaniem mięśni do pracy np. przy nietrzymaniu moczu to sięgam po elektrostymulację. W takich przypadkach elektrostymulator z indywidualną elektrodą jest wypożyczany Pacjentkom do domu, aby zmusić mięśnie do pracy poprzez przepływ prądu. Jest to pomocna metoda na początku terapii, ale później skupiamy się na ćwiczeniach. W moim gabinecie znajdują się również tensy do porodu, które są wypożyczane przed porodem. Ten sprzęt służy do łagodzenia bólu porodowego poprzez delikatne prądy, które działają na nerwy skórne. Jest to bezpieczna metoda łagodzenia bólu, która nie wpływa negatywnie ani na matkę, ani na dziecko. Pacjentki mogą go używać od 32. tygodnia ciąży, zwłaszcza przy bólach krzyżowych. Oprócz tego, w gabinecie znajdują się standardowe przyrządy takie jak hantle, piłki, ciężarki itp.
Ile zazwyczaj trwa wizyta w gabinecie?
Czas trwania wizyty w gabinecie zależy od różnych czynników. Na pierwszą wizytę zazwyczaj rezerwuję sobie półtorej godziny, chociaż rzadko zajmuje to cały ten czas. Sporo czasu pochłania przygotowanie dokumentacji medycznej. Czas trwania wizyty również zależy od potrzeb pacjentki. Na przykład, jeśli zgłasza ona problem z nietrzymaniem moczu, wizyta może trwać około 30-45 minut, co obejmuje badania oraz dobór odpowiednich ćwiczeń. Jeśli pacjentka przychodzi na ćwiczenia dotyczące mięśni brzucha, potrzebuję około godziny, aby przeprowadzić pełną diagnostykę, dobrać odpowiednie ćwiczenia i omówić je. Najwięcej czasu poświęcam pacjentkom, które przeszły wiele zabiegów operacyjnych, ponieważ wymaga to szczegółowej dokumentacji i omówienia. Kolejne wizyty trwają zazwyczaj około godziny, w zależności od tego, nad czym pracujemy i ile mamy do zrobienia. Staramy się dopasować spotkania do potrzeb pacjenta i jego możliwości finansowych, unikając nadmiernego obciążenia finansowego. Wizyty odbywają się zazwyczaj raz w miesiącu lub rzadziej, w zależności od postępów i tego, jak pacjentka wywiązuje się z zaleceń domowych. Regularność w wykonywaniu ćwiczeń w domu ma duże znaczenie dla efektów terapii. Jeśli pacjentka regularnie ćwiczy, spotkania raz w miesiącu mogą przynieść szybkie rezultaty. W przeciwnym razie, muszę dostosować częstotliwość spotkań, aby uzyskać oczekiwane efekty.
Czy współpracuje pani z kimś w swoim gabinecie, czy to raczej praca, która wykonuje pani sama?
Przez większość czasu pracuję sama w gabinecie. Dwa razy w miesiącu mam gościnne przyjęcia fizjoterapeutki stomatologicznej, która przyjeżdża z Trójmiasta. Przyjmuje ona głównie pacjentów stomatologicznych, czasami również dzieci. Jej specjalizacja najczęściej obejmuje stawy skroniowo-żuchwowe, co świetnie uzupełnia moją pracę, ponieważ często pacjentki z napiętymi mięśniami dna miednicy mają także problem z zaciskaniem szczęki. Tak więc jej terapia skupia się na "górze", a moja na "dole". To fascynujące, jak bardzo ciało jest ze sobą powiązane i jak różne problemy mogą być ze sobą związane. Czasami ból w jednym obszarze ciała może być spowodowany problemem w zupełnie innym miejscu, co wymaga precyzyjnej diagnozy. Współpracuję także z kilkoma zaufanymi dietetykami, psychologiem oraz psychoterapeutą, z którymi konsultuję się w przypadkach endometriozy lub problemów z bolesnymi stosunkami, które często mają podłoże psychologiczne. Diagnostyka endometriozy może być trudna, dlatego ważna jest współpraca z dobrym ginekologiem, który może przeprowadzić odpowiednie badania. Wiele pacjentek trafia do mnie z podejrzeniem endometriozy, ale nie mają odpowiedniej diagnozy, dlatego kieruję je do specjalisty w tej dziedzinie. Dodatkowo, o czym mało kto wie wspieramy terapię niepłodności. Często pacjentki podejmujące próby in vitro mają inne problemy zdrowotne, takie jak stres, bolesne miesiączki, czy zaburzenia hormonalne. W takich przypadkach, nasza terapia może bardzo wspomóc proces leczenia niepłodności. Widziałam już wiele przypadków, gdzie terapia fizjoterapeutyczna połączone z leczeniem przyczyniły się do sukcesu leczenia niepłodności. Chociaż jest jeszcze dużo niechęci do pracy fizjoterapeuty uroginekologicznego, widzę, że nasza praca przynosi efekty i pomaga pacjentkom. Nasza specjalizacja opiera się na solidnych podstawach naukowych, a badania pokazują, że terapia fizjoterapeutyczna jest skuteczna w leczeniu wielu schorzeń. Wierzę, że w końcu wszyscy docenią znaczenie tej formy terapii i będziemy mogli jeszcze lepiej współpracować dla dobra pacjentów.
Czy zauważyła pani wzrost zainteresowania pani specjalizacją?
Tak, zdecydowanie zauważalny jest wzrost zainteresowania tematyką uroginekologii w porównaniu do kilku lat temu. Dużą rolę w tym wzroście odgrywają media społecznościowe, które szeroko dostarczają informacji na ten temat. Pacjenci coraz częściej szukają pomocy w internecie i trafiają na różne propozycje terapeutyczne, w tym także na fizjoterapię uroginekologiczną. Obecnie istnieje wiele profili na temat zdrowia kobiet, gdzie omawiane są różne sposoby leczenia problemów uroginekologicznych. W efekcie wiele pacjentek przychodzi do gabinetu z danymi informacjami, które chcą zweryfikować lub omówić. Widzę także wzrost zainteresowania wizytami profilaktycznymi u młodszych pacjentek, zwłaszcza w pierwszej ciąży. Kobiety coraz częściej decydują się na regularne kontrole, nawet jeśli nie mają żadnych dolegliwości, aby przygotować się jak najlepiej do ciąży i porodu. Aktywność fizyczna w ciąży również staje się coraz bardziej popularna i zalecana. Nowe wytyczne zalecają aktywność fizyczną w ciąży, o ile nie ma przeciwwskazań, co przyczynia się do zmiany podejścia do tej kwestii. Kobiety coraz częściej zdają sobie sprawę z korzyści regularnej aktywności fizycznej w ciąży, zarówno dla siebie, jak i dla dziecka. Warto także zauważyć, że aktywność fizyczna w ciąży może ułatwić poród oraz przyspieszyć regenerację po nim. W ciąży przy kolejnych dzieciach aktywność fizyczna staje się jeszcze bardziej oczywista, ponieważ kobieta nie ma tak dużo czasu na odpoczynek jak przy pierwszej ciąży. Zatem aktywność fizyczna staje się naturalną częścią życia każdej kobiety, zarówno podczas ciąży, jak i po niej.
Czy jest jeszcze jakaś ciekawostka o której warto wiedzieć?
Skręcanie się w bok podczas kasłania, kichania lub śmiechu zmniejsza ciśnienie wywierane w tym czasie na dno miednicy i może zmniejszyć wyciek. Dodatkowo, wypróżnianie się z podnóżkiem, czyli umieszczanie stop na podwyższeniu może być pomocne dla osób z zaparciami czy hemoroidami. Ta prosta technika ułatwia proces wypróżniania, ponieważ rozluźniają się mięśnie odbytu. Polecam wszystkim jako profilaktykę. Warto także pamiętać, że wciąganie brzucha przez cały dzień może być szkodliwe dla narządów wewnętrznych i prowadzić do zwiększonego ciśnienia w jamie brzusznej. Istnieje również tendencja do promowania płaskiego brzucha jako ideału estetycznego, jednak naturalnie kobiece brzuchy mogą mieć pewne zaokrąglenia, co jest związane z anatomią i potrzebami reprodukcyjnymi. Wreszcie, ważne jest, aby zrozumieć, że tzw. sześciopak czyli bardzo wyrzeźbiony brzuch nie zawsze oznacza zdrowie. Miękki brzuch, który jest elastyczny i pozbawiony napięć, może być o wiele zdrowszy i bardziej funkcjonalny. Ważne jest, aby każdy szukał harmonii i zdrowia w swoim ciele, a nie koncentrował się jedynie na idealnych proporcjach czy wyglądzie.
Dziękuję za rozmowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze