A dokładniej finału piątej edycji Lata Muzycznego, który odbył się w niedzielne popołudnie pod takim właśnie tytułem. Tym razem w "filharmonii pod chmurką" rozbrzmiewały po kaszubsku szlagiery stare i nowe, polskie i światowe. Na dziedzińcu Kościoła Mariackiego słychać było zarówno Mozarta i Moniuszkę, jak i współczesne utwory, których autorami są mieszkańcy żukowskiej gminy.
Prowadzący spotkanie i zarazem autor wielu prezentowanych piosenek Tomasz Fopke, rozpoczął imprezę utworem Witolda Tredera "Na Kaszubach to jest to". Towarzyszył mu akordeonista Ryszard Borysionek.
Na scenie pojawili się najmłodsi - Ania, Agata i Mateusz Fopke oraz Andrzej i Michał Galińscy. W piosenkach po kaszubsku zaprezentowała się też Iga Fierka.
Na występ w piątej jubileuszowej edycji Lata Muzycznego dał się namówić Adam Okrój. Przed żukowską publicznością zaśpiewał, oczywiście po kaszubsku, arię Skołuby z opery Moniuszki i arię Papagena z "Czarodziejskiego fletu" Mozarta.
Zupełnie odmienny repertuar zaprezentował, obchodzący swoje pięciolecie, chór Strzelenka z Tuchomia pod dyr. Karola Krefty. Dzięki ich występowi publiczność mogła sobie przypomnieć m. in. wiele hitów z dawnych lat.
"Przerywnikami" pomiędzy poszczególnymi występami był konkurs z nagrodami oraz nauka tytułowej piosenki koncertu autorstwa Tomasza Fopke "Ni ma jak w Żukòwie", którą wspólnie zaśpiewano na zakończenie imprezy.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze