Reklama

Nie będzie aresztu dla Waldemara B., byłego senatora PiS

Waldemar B. nie spędzi najbliższego miesiąca w tymczasowym areszcie, o który wnioskowała kościerska prokuratura. Sąd zastosował wobec byłego polityka Prawa i Sprawiedliwości dozór policyjny. Waldemar B. ma również zakaz kontaktowania się oraz zbliżania do świadków.

Przypomnijmy, że były polityk PiS-u został doprowadzony do kościerskiej Prokuratury Rejonowej w piątek 2 kwietnia. Tam przedstawiono mu zarzut znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem.

Kościerscy śledczy zarzucili Waldemarowi B., że przywiązał psa do haka holowniczego swojego samochodu, a następnie ruszył przed siebie autem. W rezultacie szybkiej jazdy zwierzę nie było w stanie biec, przewróciło się i było wleczone przez samochód. Jak ujawniła sekcja zabitego psa, doznał on wielu urazów, obrażeń narządów wewnętrznych, które spowodowały niewydolność krążeniowo-oddechową, co doprowadziło do śmierci zwierzaka.

Reklama

Jak podkreśliła rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk, Waldemar B. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie zawnioskowała do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania byłego polityka PiS, na okres jednego miesiąca.

- Mężczyzna nie przyznał się do postawionego mu zarzutu. Składając wyjaśnienia przedstawił odmienne motywy swojego zachowania. Prokurator podjął decyzję o skierowanie do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, albowiem zachodzi też konieczność sprawdzenia przedstawionej przez podejrzanego w toku przesłuchania linii obrony – powiedziała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej, Grażyna Wawryniuk.

Reklama

Sąd zajmował się wnioskiem kościerskiej prokuratury w nocy z piątku na sobotę (2/3 kwietnia). Nie przychylił się jednak do dokumentu złożonego przez kościerskich śledczych.

- Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowy areszt. Zastosował wobec mężczyzny dozór policyjny oraz zakaz kontaktowania się oraz zbliżania do świadków – powiedziała naszemu portalowi Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Przypomnijmy, że ta bulwersująca sprawa ujrzała światło dzienne, 31  marca, kiedy to do kościerskiej policji trafiło nagranie z dramatycznym wydarzeniem. Autorem filmu był kierowca, który jechał za autem, które miał prowadzić Waldemar B. W toku czynności procesowych kościerscy policjanci pojawili się na posesji należącej do polityka, gdzie zabezpieczono psa, którego przekazano schronisku w Kościerzynie. Ten jednak nie posiadał żadnych obrażeń. Kilka godzin później policjanci ponownie zjawili się w posiadłości Waldemara B., gdzie odnaleźli w ogródku zakopane truchło psa.

Reklama

Dodajmy, że Waldemarowi B. grozi do 5 lat więzienia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Derek - niezalogowany 2021-04-03 11:05:17

    Szczuja jedna !! Z nim tak samo zrobić !! Pisowcy oczywiscie maja swoich poustawiane w sadach. Ten kraj to nie prawo i sprawiedliwosc

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Podatnik - niezalogowany 2021-04-04 22:52:33

    OKO ZA OKO Przywiązać i ciągnąć za autem

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2021-04-03 11:19:39

    Areszt za kundla ? Debilizm sięgnął szczytów nawet już w sądach !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości