Reklama

Nie chcieli mówić o swoich problemach w obecności dziennikarzy. Spotkanie mieszkańców Kartuz z policjantami

21/11/2007 12:44
Wczoraj wieczorem w Szkole Muzycznej w Kartuzach odbyło się spotkanie mieszkańców z policjantami. Przybyło na nie zaledwie kilkanaście osób. Poruszali oni przede wszystkim problemy dotyczące łamania przepisów drogowych przez kierowców. Obecni na spotkaniu nie chcieli poruszać wielu dręczących ich tematów w obecności prasy, więc druga część spotkania odbyła się bez udziału dziennikarzy.

Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 17.30. Jego pierwsza część, na której obecni byli dziennikarze, trwała przez prawie godzinę. Potem prasa została zmuszona do opuszczenia sali.

Na spotkaniu przede wszystkim poruszano temat kierowców i patroli policyjnych. Zdaniem mieszkańców takie patrole skupiają się tylko na obrzeżach miasta, pozostawiając centrum Kartuz bez jakiejkolwiek kontroli.

- Każdy kierowca wie, że po mieście można jeździć bezkarnie, nawet będąc w stanie nietrzeźwym - stwierdził jeden z mieszkańców.

- Niestety, najczęściej piratami drogowymi są właśnie mieszkańcy Kartuz oraz okolic, którzy znają tutejsze drogi - stwierdził Piotr Mach, kierownik rewiru dzielnicowych w KPP w Kartuzach. - To właśnie oni łamią przepisy, powodując niebezpieczeństwo.

Mieszkańcy zaproponowali, aby w Kartuzach znalazły się piesze patrole policji, które mogłyby skupić się na problemach w centrum miasta, jak chociażby nieprawidłowe parkowanie samochodów. Uważają bowiem, że ich działania byłby o wiele skuteczniejsze niż patrole samochodowe.

- Nasza komenda ma pod sobą cały powiat kartuski, a więc nasi policjanci muszą patrolować cały powiat - oznajmiła Iwona Kuczyńska, naczelnik sekcji prewencji w KPP w Kartuzach. - Nie mamy wystarczająco dużo funkcjonariuszy, abyśmy mogli prowadzić piesze patrole na terenie miasta. Poza tym mamy bardzo dużo interwencji w całej gminie Kartuzy. Jeżeli wysłalibyśmy jeden taki patrol, a musiałby on interweniować po drugiej stronie miasta, to byłby on mniej skuteczny, aniżeli patrol drogowy.

- Chciałbym dodać, że bezpieczeństwo w mieście w dużej mierze zależy od Państwa - stwierdził Krzysztof Mielewczyk z kartuskiej straży miejskiej. - Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, gdzie i kiedy coś się stanie, dlatego liczymy na Państwa pomoc i telefoniczne zawiadomienia.

Druga część spotkania odbyła się już za "zamkniętymi drzwiami", bez udziału prasy. Mieszkańcy nie chcieli się wypowiadać w obecności dziennikarzy. Obawiali się, że mogliby przez to mieć problemy. Zastanawiające natomiast jest to, dlaczego tak mało mieszkańców przybyło na spotkanie.

- Trudno jest mi powiedzieć, dlaczego na dzisiejsze zebranie przyszło tak mało mieszkańców - stwierdziła Iwona Kuczyńska. - Umieszczaliśmy o nim informację w internecie, w prasie oraz rozwieszono plakaty. Być może po prostu mieszkańcy nie chcieli z tego skorzystać. Osobiście będę wnioskowała o to, żeby takie spotkanie powtórzyć, ponieważ przekazane nam w ten sposób informacje są bardzo cenne i mogą mieć ogromny wpływ na poprawę bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że następnym razem przyjdzie więcej osób i mieszkańcy udowodnią tym samym, że zależy im na własnym bezpieczeństwie.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Karolcia - niezalogowany 2007-11-22 15:33:42

    fakt stefciu :mrgreen: jak zawsze noooo prawie zawsze masz racje ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2007-11-22 15:27:31

    mozliwe że dotyczyło to donosów typu > ta pani z pod X mieszka bez śluby ...... skaranie boże, albo > ci z pod XY mieszkaja razem a nie są małzeństwem ...... lub > ten pan kupił drugi samochód w tym roku on pewnie kradnie bo niby gdzie takie pieniądze zarabia...... zazdrość ludzka jest wprost nieopisywalna....... jeżeli komuś sie lepiej powodzi to już co poniektórych w oczy kole ..... wątpie aby nie chcieli mówić publicznie o grupach wyrostków grasujących na osiedlach czy o parkujących pod oknami...... :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Karolcia - niezalogowany 2007-11-22 13:35:24

    a ja wczoraj czytałam o tym w gazecie :razz: z jednej strony wogóle nie dziwię się tym ludziom którzy tam byli że nie chcieli rozmawiać o swoich problemach-człowiek jest z reguły tak "zbudowany" że publicznie nie lubi wyciągać "brudów" nawet takich które dotyczą nie tylko jego ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości