Od siedmiu lat Jacek Miąskowski odmienia święta najmłodszych mieszkańców Kaszub i małych pacjentów oddziału onkologicznego w gdańskim szpitalu. Wcielając się w rolę Mikołaja zbiera listy z marzeniami, a następnie spełnia je wspólnie z ludźmi o wielkich sercach. Tegoroczna akcja jest szczególnym wyzwaniem - trzeba spełnić marzenie siedmioletniej dziewczynki, która chciałaby, by jej mama już nie płakała, a betonowe ściany ich w domu wypełniły się niezbędnymi meblami.
Kochany Mikołaju, mam 7 lat i mam młotszego brata. (…) Nasza Mama ciogle cięszko pracuje by, było nam lepiej. Jest jej bardzo ciężko czasami wieczorem płacze. Mamy dom ale nie mamy mebli i na podłodze mamy beton. (…) mebli w pokojach niemam ja, i brat. Mam stare łuszko. W kuchni mamy starom loduwke i maszynke na gaz niema mebli ani stołu ani krzeseł. W durzym pokoju niema nic tylko stuł i ławka z ogrodu. Kciałam oglondać bajki i filmy o szkoły i zwierzątkach, ale niemamy telewizora ale niejest taki ważny. I ja kce mojom giatare a muj brat kce organiki, ale nie patcz nanas tylko pomurz mojej mamie. Kochamy cie pomurz nam… - to fragment listu siedmioletniej dziewczynki z powiatu kartuskiego (pisownia oryginalna) adresowany do św. Mikołaja.
Trafił w ręce Jacka Miąskowskiego, który wielokrotnie pomagał już najsłabszym i najbardziej potrzebującym. Potrafi ruszyć niebo i ziemię, gdy jest taka potrzeba. Od siedmiu lat organizuje akcję "Jedzie Mikołaj Święty, by ktoś był uśmiechnięty". Dzięki zaangażowaniu ludzi dobrych serc wnosi magię do wielu domów. Niesie też radość pacjentom z oddziału onkologicznego.
Jak można pomóc? Wystarczy wejść na Facebooka akcji Jedzie Mikołaj... Tam publikowane są listy małych pacjentów oraz najmłodszych mieszkańców powiatu.
Największym wyzwaniem tegorocznej edycji jest wyposażenie domu samotnej mamy i dwójki dzieci, którą opisano w opublikowanym wyżej liście. W domu nie ma praktycznie wyposażenia, a gołe ściany czekają na urządzenie. Kobieta, która samotnie wychowuje dwójkę maluchów ciężko pracuje, by zapewnić dzieciom chleb. Niestety nie ma szans, by sama zapełniła puste pokoje.

Pomóc można na wiele sposób - ofiarując dary lub wpłacając pieniądze na konto zbiórki. Środki, które uda się tam pozyskać zostaną przeznaczone na zakup upominków i potrzebnych sprzętów do domu potrzebującej mamy.
Zrzutka dostępna jest https://zrzutka.pl/myztr4
Święta to wyjątkowy czas, w którym jesteśmy szczególnie wrażliwi na los drugiego człowieka. Niewielkim gestem możemy odczarować czyjeś Boże Narodzenie lub zmienić życie trójki opisanej w liście.
Każdy trafiający do Mikołaja chwyta za serce, a kolejnych przybywa. Najbardziej wzruszające są te, w których dzieci nie proszą o nic dla siebie tylko dla innych.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Człowiek anioł..... Mało kto ma tyle odwagi i empatii ,serce się raduje ❤️????
Niech się pisać nauczą.
Komentarz zbędny
Kto się ma nauczyć pisać
Do Pani Maryla To są małe dzieci i mają prawo robić błędy. I zapewniam Panią, że napewno nauczą się pisać poprawnie.Tutaj nieważna jest pisownia. Te dzieci to prawdziwi BOHATEROWIE !
Pani Maryla wstyd, tylko tyle Pani z tej prośby wyczytała, to już nic nie mam do powiedzenia.
Dużo zdrowia życzę ????
pani Maryla weź ty się rozpędź i je****j w ten głupi łeb!!! To są dzieci, piszą jak słyszą i mówią! Śmiem twierdzić, że te dzieciaki mają więcej rozumu w swoich małych główkach, niż pani!!!!!! O zgrozo kobieto, zje****ś mi wieczór!!!!!
Eeee pani!! Może pani by się nauczyła pisać!? Na drugim miejscu w zdaniu powinien być czasownik. Drzazgę w oku bliźniego widzą a belki w swoim nie.
A czy ty w wieku 7 lat umiałaś pisać bez byków?!
Nie chcesz nie pomagaj a nie oczerniaj innych co mają chęci. A każdy w życiu popełnia błędy ale ważne że potrafi się nawrócić, i zachowaj to dla siebie swoje uwagi, kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem.
Człowiek anioł..... Mało kto ma tyle odwagi i empatii ,serce się raduje ❤️????
Niech się pisać nauczą.
Komentarz zbędny