Z głębokim żalem strażacy z Ochotniczej Straży Pożarne w Somoninie poinformowali o śmierci swojego nestora – druha Władysława Tuska. Wieloletni prezes i naczelnik jednostki, wychowawca kolejnych pokoleń strażaków oraz jeden z najważniejszych twórców jej rozwoju przez dziesięciolecia miał 96 lat.
Druh Władysław Tusk przez lata był jedną z najważniejszych postaci w historii straży w Somonino. Strażacy wspominają go jako człowieka niezwykle oddanego służbie, który przez wiele lat budował siłę i znaczenie lokalnej jednostki.
– Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci nestora naszej jednostki. Druh Władysław był osobą bardzo zasłużoną dla OSP Somonino – wieloletnim naczelnikiem i prezesem, wychowawcą następnych pokoleń strażaków, inicjatorem i budowniczym remizy. Dzięki jego pracy nasza jednostka rozwinęła się do obecnego kształtu – podkreślają druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Somoninie.
Reklama
Władysław Tusk urodził się 15 czerwca 1929 roku. Swoją przygodę ze strażą rozpoczął w 1954 roku, wstępując do Kolejowej Straży Pożarnej w Gdańsku, gdzie pełnił zawodową służbę.
Do strażaków ochotników w Somoninie dołączył siedem lat po powstaniu jednostki. Ochotnicza Straż Pożarna w Somoninie została utworzona w 1970 roku, a druh Władysław zasilił jej szeregi w drugiej połowie lat 70.
Wspominając początki swojej działalności, podkreślał, że warunki w tamtym czasie były bardzo skromne.
– Dołączyłem do jednostki, bo brakowało w niej odpowiedniego człowieka. Wówczas remiza liczyła 25 metrów kwadratowych i znajdowała się w budynku po byłej kuźni. Wyposażenie stanowiło kilka węży, motopompa i toporki. Doprowadziłem do remontu strażnicy i zakupu pierwszego wozu – Żuka – wspominał podczas jednego ze spotkań.
Reklama
Przez 34 lata pełnił funkcję prezesa jednostki, a w tym czasie udało się znacząco rozbudować zaplecze strażaków. Dzięki jego staraniom jednostka wzbogaciła się o kolejne samochody bojowe oraz nową strażnicę.
W 2010 roku druh Władysław Tusk zrezygnował z funkcji prezesa, przekazując kierowanie jednostką młodszym strażakom. Został jednak jej prezesem honorowym i do końca życia interesował się działalnością straży.
Mimo podeszłego wieku regularnie odwiedzał remizę, rozmawiał ze strażakami i dzielił się wspomnieniami oraz doświadczeniem.
– Najbardziej jestem dumny z tego, jak dziś funkcjonuje jednostka. Cieszę się, że moje lata pracy nie poszły na marne – mówił z dumą, obserwując rozwój straży w Somoninie.
Strażacy podkreślają, że druh Władysław Tusk był nie tylko organizatorem życia jednostki, ale również mentorem i autorytetem dla wielu pokoleń druhów.
– Mimo podeszłego wieku cały czas interesował się tym, co dzieje się w remizie. Odwiedzał nas, doradzał i przypominał, jak było dawniej. Jego odejście jest dla nas wielką stratą – podkreślają strażacy.
Reklama
Pamięć o nim – jak zaznaczają druhowie – na zawsze pozostanie zapisana w historii jednostki i lokalnej społeczności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze