W niedzielę około godziny 15.00 w Niestępowie wyłowiono z rzeki Raduni zwłoki mężczyzny. Ciało znajdowało się w zaawansowanym stadium rozkładu. Najprawdopodobniej to zaginiony w styczniu Stanisław Ardasiński.
Na ciało natrafiła rodzina przepływająca kajakami przez Radunię. Na miejsce natychmiast przybyła policja i prokurator, dokonując oględzin zwłok oraz miejsca ich ujawnienia.
- Zwłoki znajdowały się w znacznym stopniu rozkładu i identyfikacja poprzez okazanie ich rodzinie była absolutnie niemożliwa. Zdarzenie to połączyliśmy jednak z zaginięciem w styczniu tego roku Stanisława Ardasińskiego, który mieszkał niedaleko. Wykonane przez nas czynności procesowa pozwalają z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że są to zwłoki właśnie tego mężczyzny - poinformował Andrzej Jeliński z Prokuratury Rejonowej w Kartuzach.
Ze względu na stan ciała śledczy nie są też w tej chwili w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy wpływ na śmierć mężczyzny mogło mieć działanie osób trzecich. Wszystkie te wątpliwości wyjaśni zaplanowana na czwartek sekcja zwłok oraz przeprowadzenie badań profilu DNA.
- W tej chwili ciało znajduje się w prosektorium w Kartuzach, ale w czwartek rano przewiezione zostanie do Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku. Zabezpieczyliśmy już także materiał genetyczny i znaleźliśmy córkę tego pana. Dopiero po porównaniu wyników próbek DNA będziemy mieć pewność co do jego tożsamości - dodaje prokurator Jeliński.
58-letni Stanisław Ardasiński zaginął na początku tego roku. Po raz ostatni widziano go 10 stycznia około godz. 13 w okolicach miejsca zamieszkania. Poszukiwania nie przyniosły jednak skutku.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze