Reklama

Niezrównany zapach siana

12/06/2007 21:30
Gorące lato i upały to nie tylko gratka dla miłośników plażowania i spacerów po lesie. Dla rolników właśnie taka pogoda jest idealnym momentem na rozpoczęcie sianokosów, które przynajmniej na Kaszubach zaczęły się na dobre. Praca ta nie należy do łatwych, ale pozwala na kontakt z przyrodą.

Kiedyś koszenie trawy miało inny wymiar, szczególnie jeżeli chodzi o technikę. Niejeden rolnik pamięta jak do tej pracy używano koni i ludzkich rąk.

- Był czas, kiedy ja razem z rodzicami i rodzeństwem chodziliśmy nawet na cały dzień na łąkę, żeby przygotować siano do zwiezienia. Potem, gdy zakończyliśmy pracę, wszyscy biegliśmy nad rzekę by się wykąpać. Było na pewno ciężej niż teraz, ale siano pachniało jakoś tak lepiej - mówi pan Jan rolnik spod Staniszewa.

Dziś patrząc na prace przy sianokosach nie zobaczymy już konia zaprzężonego w grabiarkę, ani ludzi z grabiami ubranych w białe koszule. W prawie wszystkich gospodarstwach prace są wykonywane maszynowo. Jednak nie u pana Jana.

- Może i mam te nowoczesne maszyny, ale dla mnie przy sianokosach muszą pracować wszyscy. W mojej rodzinie nigdy nie było tak, żeby jeden człowiek pracował, a reszta na niego bezczynnie patrzyła. Poza tym te urządzenia nie są wcale takie dobre. Nie ma to jak własne ręce - z przekonaniem mówi pan Jan - A moje dzieci lubią taką pracę- dodaje.

W tym roku pogoda sprzyjała rośnięciu trawy i jak twierdzi pan Jan, można nawet mówić o zbyt obfitym urodzaju. Już teraz bowiem ma tyle siana ile po żniwach w zeszłym roku. A zostały przecież jeszcze co najmniej jedne sianokosy w tym sezonie. Rolnikom, którym dotąd zawsze brakło suchej trawy, tym razem na jej brak narzekać nie będą.

Nie jest to lekka praca, jednak zapach siana, które leży jeszcze na łące, nie ma sobie równych. Tylko czy dzisiejsi ludzie czują jeszcze jego słodką woń?

- Świat biegnie do przodu i wcale nie w kierunku beztroskiego życia. A zapach siana? Gdyby na łące zamiast niego leżały pieniądze, to owszem poczuli by je wszyscy...- z żalem w głosie podsumowuje pan Jan.

staś
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Karolcia - niezalogowany 2007-06-13 13:06:44

    a teraz to wraca do łask i to jest juz super sposób na turystów :grin: agroturystyka jak juz gdzies pisalam rozwija sie pełna parą w ostatnich latach :grin: w Niemczech np. spotkałam sie z takimi właśnie wczasami na sianie - wzięcie to miało jak nic/nikt :razz:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2007-06-13 13:00:51

    Gdy koszono ręcznie, to ciężka praca. Potem gdy kosiarkami to jedynie suszenie czyli przewracanie siana wymagało pracy fizycznej...... Kolejna unowocześnienie to konne grabie, jedynie zwózka i grabienie pozostałości podczas zwózki było ręczne. Pamietam czasy gdy kto miał rodzine na wsi pomagał w takich pracach....... taka tradycja, aktywny wypoczynek :lol: Siano inaczej pachniało ........ :lol: Potem spanie na szopie na świeżym sianie.... obowiązkowo przy otwartych wszelkich otworach dachowych ...... :razz: :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mufka1 - niezalogowany 2007-06-13 11:31:15

    Jestem miastowa i nigdy nie uczestniczyłam w sianokosach. Na pewno była to ciężka praca. Teraz chociaż robią to maszyny zapach jest taki sam jak przed stu laty. Ostatnio moją pasją są wycieczki gdzieś w pola i upajanie się zapachem siana i dojrzewających zbóż. Słodka woń napełnia całe ciało. Zamykam oczy i chciała bym zatrzymać takie chwile na wieczność. Przez to czerwiec jest najbardziej pachnącym miesiącem :grin:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości