We wtorek - 8 września br. w Dworze Artusa w Gdańsku odbyło się podsumowanie I Pomorskiego Konkursu Agroturystycznego. Pierwsze miejsce zdobyło gospodarstwo Łukasza Dejk z Zawór. Zwycięzca otrzymał list gratulacyjny, kwiaty oraz nagrodę rzeczową (sprzęt AGD), którą wręczył Zbigniew Roszkowski, wójt gminy Chmielno.
W konkursie agroturystycznym ważny był nie tylko wygląd obejścia, ale i to, w jaki sposób gospodarze podkreślają przynależność do regionu, jakie atrakcje zapewniają wczasowiczom oraz jak się reklamują. Konkurs organizowany był z myślą o gospodarstwach agroturystycznych prowadzących działalność rolniczą (roślinną, zwierzęcą lub działy specjalne), świadczących usługi noclegowo-żywieniowe.
Brano również pod uwagę estetykę siedliska, urządzenie gospodarstwa, ofertę pobytu oraz umiejętność nawiązywania do tradycji regionalnych i wykorzystanie walorów regionu. Ważne też były usługi żywieniowe, obsługa, pomysłowość w propagowaniu własnej oferty, jak i sami gospodarze.
- Nasze gospodarstwo agroturystyczne istnieje od 1994 roku - powiedziała Danuta Dejk, matka, której syn zwyciężył w konkursie. - Rok temu przejął go syn Łukasz, ale nadal wspólnie z mężem Zbigniewem zajmujemy się tę działalnością.
- Komisja składała się z profesjonalistów branży agroturystycznej - oznajmił Zbigniew Roszkowski, wójt gminy Chmielno. - Skrupulatnie kontrolowali każde gospodarstwo wedle określonych kryteriów oceniania - dodał wójt. - To ogromny sukces państwa Dejk. Jestem szczęśliwy, że potrafią tak umiejętnie promować swoje gospodarstwo, które rozwija się w szybkim tempie.
Danuta Dejk przyznała, że do otwarcia gospodarstwa agroturystycznego zmobilizował ich wójt Chmielna. Ich gospodarstwo zostało wybrane do niemieckiego programu Wczasy u Bauera. Wówczas byli jednymi z pięciu gospodarzy chmieleńskiej gminy, którzy rozpoczęli tę działalność, przyjmując niemieckich turystów. Natomiast trzy lata temu Danuta i Zbigniew Dejk skorzystali z pomocy finansowej Unii Europejskiej. Dzięki programowi SAPARD, kupili nowy sprzęt wodny.
- Wiadomość o wygranej była dla nas ogromnym zaskoczeniem - stwierdziła Danuta Dejk. - Dostaliśmy pismo od marszałka Jana Kozłowskiego, zapraszające nas do udziału w konkursie. Dosłownie w ostatniej chwili zawieźliśmy potrzebne dokumenty do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Nigdy nie przypuszczałam, że możemy wygrać, a jednak nam się to udało.
Wioleta Ciegert
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze