Reklama

Nurkowie wydobyli starą pompę z Jeziora Karczmnego, ale to nie koniec prac

Na Jeziorze Karczemnym nadal prowadzone są prace związane z jego oczyszczeniem i rekultywacją. Z dna akwenu usunięto już wielkogabarytową pompę z lat 80. wraz z metalowymi rurami. Kartuski magistrat zlecił firmie Hydrotechnika Prace Specjalistyczne Sp. z o.o., która realizowała to zadanie, przebadanie większego obszaru jeziora. Okazało się, że na dnie zalega jeszcze kilkanaście sporych rozmiarów elementów.

Prace przy rekultywacji jezior kartuskich wciąż postępują. Największe wyzwanie dla całego procesu to oczyszczenie wód Jeziora Karczemnego, które uległo największej degradacji. Z wód tego zbiornika od wielu miesięcy wydobywany jest zalegający na dnie osad. W ostatnich tygodniach prowadzono też prace związane z wydobyciem sporych rozmiarów starego, metalowego zbiornika. Miał on kształt walca z dwumetrową średnicą i włazem o wymiarach 120 cm x 120 cm. W samym obiekcie znajdowały się stalowe zawory, kolana rur, a dno pełne jest gruzu i kamieni. Na dnie spoczywał też stalowy rurociąg o długości kilkunastu metrów. Przetarg na wydobycie obiektu wygrała  firma Hydrotechnika Prace Specjalistyczne Sp. z o.o.,  która zaoferowała się wydobycia pompy za 153.135,00 zł.

- Są to elementy, które leżą w wodzie od dziesięcioleci, pochodzą z lat 70. i 80. Musimy je wydobyć, bo w zbiorniku jest mało wody i ich pozostawienie utrudniałoby wszelki ruch łódkami, kajakami, nie licząc większych jednostek, nawet ludzie pływający wpław mogliby się mocno pokiereszować. Prace podwodne polegają na zlokalizowaniu obiektów, obojkowaniu, następnie będziemy to palić ultratermicznie i w pojedynczych elementach wydobywać, a potem holować do brzegu -  opowiadał o początkach pracy  Tadeusz Krypczyk z firmy Hydrotechnika na filmie przygotowanym przez kartuski magistrat.

Reklama

Pompa już została wydobyta, jednak na dnie wykryto kolejne elementy, sporych rozmiarów.

- Prace przy wydobyciu samej pompy trwały około trzech tygodni. Poszczególne jej elementy zostały pocięte i usunięte z dna. Zleciliśmy wykonawcy zbadanie i przeskanowanie terenu w promieniu kilkudziesięciu metrów od samej pompy i okazało się, że znajduje się tam jeszcze kilkanaście dodatkowych elementów znacznych rozmiarów. Negocjujemy przeprowadzenie kolejnych prac, gdyż istnieje ryzyko, że te nowo odkryte elementy, mogłyby uszkodzić głowicę refulera - informuje Sylwia Biankowska, wiceburmistrz Kartuz.

Reklama

Przypomnijmy, że gmina Kartuzy wypowiedziała umowę wykonawcy, który prowadził prace refulacyjne, związane z wydobyciem osadów dennych z Jeziora Karczemnego i ich transportem na teren Oczyszczalni Ścieków w Kartuzach. W ubiegłym tygodniu podpisano umowę z nowym wykonawcą - firmą Przybrzeżna Żegluga Pasażerska "Czerwony Szkwał, która wykona zadanie za kwotę 8.438.231,89 zł brutto. Wykonawca już przystąpił do pierwszych prac. Na wywiązanie się z umowy ma czas do 15 listopada 2022 roku.

 

Do ilustracji testu wykorzystano zrzuty ekranu z filmu przygotowanego przez gminę Kartuzy, opublikowanego na platformie YouTube

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości