- Brata poznałem przez przypadek kiedy miałem osiem lat. Ci którzy mnie wychowywali mówili, że jestem ich dzieckiem - wspomina Kazimierz Gruenholz z Chmielna. - Kiedy dowiedziałem się, że mam brata uciekłem przez płot w Redzie, gdzie się wychowywałem i wpadłem w ramiona bliźniaka Mariana. W wieku trzydziestu lat dowiedziałem się, że mam również siostry i gdzie mieszka matka.
"Piekło na ziemi" tytułem ostatniego wydania wspomnień mieszkańców powiatu kartuskiego Eugeniusza Pryczkowskiego. Kolejne, ósme już wydanie "Kartuskich Zeszytów Muzealnych" oraz książka Moniki Tomkiewicz "Zbrodnia Pomorska 1939 roku w Powiecie Kartuskim, której inauguracja odbędzie się już 29 lutego w Kaszubskim Muzeum w Kartuzach. Wszystkie trzy pozycje książkowe to dzieje naszych przodków, a zarazem nasza tożsamość
Pan Eugeniusz Pryczkowski od lat 90-tych zapisywał wspomnienia Kaszubów zsyłanych na Sybir. Zbierał relacje świadków tragicznych wydażeń nie sądząc że kiedyś treść przeleje na papier. Większość osób, o których opowiada w swoim najnowszym wydaniu "Piekło na ziemi" Eugeniusz Pryczkowski, już nie żyje.
- Niedługo nie będzie naocznych świadków zdarzeń z wojny, którzy będą nam mogli przekazywać informacje. Prawie ich już nie ma - podkreśla Pan Eugeniusz.
Podczas spotkania również rozmowa o Karolu Krefft, zwanym Królem Kaszubów, oraz chyba jedynym wpisie w języku Kaszubskim jaki autorowi dzieła przesłał Ojciec Św. Jan Paweł II.
- Mamy wdzięczność do osób które spisują wspomnienia i relacja osób które przeżyłu okres wojny, ale też czasu powojenne które też są historią. Dzięki tym zapisom poznajemy jak żyli nasi przodkowie, a przedewszystkim wdzięczność że dla nas działali dzięki którym możemy żyć w wolnych czasach, mówi Barbara Kakol, Dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach.
Reklama
- Tożsamość wynika międzyinnymi z pochodzenia i wychowania, ale też w jaki sposób jesteśmy kształtowani przez otoczenie. Poznanie historii naszych dziadków, pokoleń, daje nam pewność, bezpieczeństwo, a przede wszystkim to, kim jesteśmy - podkreśla autor wideo reportażu Artur Socha.
- Już Norman Davies pisał, że Aby człowiek wiedział, dokąd idzie, musi wiedzieć, skąd pochodzi. Naród bez historii błądzi, jak człowiek bez pamięci" Szacunek do ludzi i rozmowa z nimi jest najważniejsza w życiu codziennym, a nie stanowisko, pozycja społeczna czy zamożności, ponieważ dla historii to nieistotne. Każdy z nas ma wielki udział w codziennym życiu, a jak się zapiszesz na jej kartach zależy tylko od tego jak zachowasz się w pamięci innych - dodaje autor reportażu.
Reklama
Cały reportaż można obejrzeć na kanale YouTube:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze