Burza, która przeszła w poniedziałkowe popołudnie nad powiatem kartuskim, znów wyrządziła wiele szkód. Ponownie zalane zostały posesje, czy drogi. W Pałubicach (gm. Sierakowice) od uderzenia pioruna zapaliła się stodoła. W Gowidlinie zerwało dach z budynku.
Nawałnica, choć krótkotrwała, zdążyła mocno postraszyć. Szczególnie na ternie gmin Sierakowice i Chmielno, gdzie strażacy interweniować musieli najczęściej. Pełnego raportu z popołudniowych wyjazdów jeszcze nie ma, ale dyżurni jednym tchem wymieniają blisko 10 przypadków, w których potrzebna była ich pomoc.
W Pałubicach (gm. Sierakowice) piorun uderzył w stodołę. Ogień zajął poddasze obiektu, ale zagrożenie szybko udało się opanować. W tym samym czasie identyczne zgłoszenie nadeszło z Gowidlina. Tam alarm pożarowy okazał się co prawda zbyt pochopny, ale towarzyszące burzy silne podmuchy wiatru istotnie uszkodziły dach stodoły na jednym z gospodarstw.
W Miechucinie i Reskowie (gm. Chmielno) obfite opady deszczu doprowadziły z kolei do zalanie kilku posesji i garaży. W wielu innych miejscach mieszkańcy pozbywali się wody z domostw we własnym zakresie.
Bartek Gruba, Anna Lehman
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze