2 września swoje pierwsze urodziny obchodził Specjalistyczny Oddział Ratunkowy szpitala w Kartuzach.
Była to skromna uroczystość. W trakcie tych 12 miesięcy oddział udzielił pomocy 20569 pacjentom, a więc... cyfry mówią same za siebie. Średnio oddział przyjmuje 56 pacjentów dziennie, w tym też czasie karetki przejechały 207 000 km!
W przypadku zapalenia mięśnia sercowego, czyli potocznie zawału serca, śmiertelność na oddziale obniżono praktycznie do zera!
Powstanie placówki zawdzięczamy uporowi dyrektora Jerzego Matkowskiego i dr. Jerzego Ropla. Powodzeniu tej inicjatywy nikt początkowo nie dawał wiary. A jednak się udało.
Pomimo skromnego wynagrodzenia personelu, oddział funkcjonuje bardzo sprawnie. Pierwszym jego szefem, przez prawie rok, był dr Jerzy Ropel. Traktuje oddział trochę jak swoje dziecko, z którym stawiał pierwsze kroki. W tej chwili, do czasu rozstrzygnięcia konkursu, obowiązki ordynatora pełni Wiktor Panfiłowicz. Pielęgniarkom przewodzi oddziałowa Bożena Serkowska.
Personel jest bardzo zadowolony z funkcjonowania oddziału, wkładają w to wiele serca i pracy.
- Cieszę się, że to, co zaplanowaliśmy wtedy z dyrektorem Matkowskim udało się - mówi doktor Jerzy Ropel. - Nie ukrywam i zawsze powtarzam, że na sukces i powodzenie oddziału wpłynęło ogromne zaangażowanie moich kolegów z rady poprzedniej i obecnej kadencji. Ten oddział będzie służyć mieszkańcom i to jest najważniejsze.
Specjalistyczny Oddział Ratunkowy ma bardzo dobra opinię wśród mieszkańców powiatu i nie tylko. Nic dziwnego. Nowoczesna aparatura, sprawna, szybka pomoc ze strony personelu robią wrażenie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze