Kartuscy policjanci w ostatnich dniach poszukiwali 30-letniego mieszkańca z Babiego Dołu, który ostatni raz rozmawiał z mamą 1 lipca i przez kilka dni nie kontaktował się z rodziną. Mężczyzna odnalazł się w czwartek.
W miniony piątek kartuscy policjanci otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 30-letniego mieszkańca Babiego Dołu. Mężczyzna ostatni raz nawiązał kontakt telefoniczny z matką w ubiegłym tygodniu, 1 lipca. Przez tydzień nie wrócił do miejsca zamieszkania, ani nie skontaktował się z rodziną.
Policja zaapelowała o pomoc w poszukiwaniach mężczyzny.
Jak poinformował asp. Piotr Gdaniec, p.o. oficera prasowego Komendy Policji w Kartuzach, 30-latek odnalazł się w czwartek cały i zdrowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzydziestolatek... zaginięcie zgłosiła mama... na pewno chodziło o trzydziestolatka a nie trzylatka? Kurde no, dorosły facet.
No to pasem po gołej dupie.
Szkoda....
Ile razy jeszcze policja za nasze pieniądze będzie się bawić w chowanego z tym chłopem,a on zwiedzał świat i dobrze się bawili, może mamusi rachunek wystawić ?!?!
dobrze wam oceniać i krytykować nie znając ludzi zastanówcie się nad tym co piszecie
Tak niedawno uciekł z kościerskiego szpitala i policja go szukała a teraz zaginoł i dalej go szukali? Niech się bawi w Howanego dalej. Niedługo kolejne zaginiecie
Za rok znowu zniknie i będzie poszukiwany haha
Co za dekle skad sie biora ?
Ale jesteście ludzkimi scierwami. Chłopak ma problemy i się pogubił każdego z nas mogło to spotkać. Zamiast wyciągnąć rękę i może jakoś pomóc drugiej osobie bo jest nadzieja to zachowujecie się jak wilki
„Scierawami”? Tak to możesz siebie nazywać. Pogubił się? Halo, on ma 30, a nie 13 lat. Nie jest już dzieckiem. Co innego gdyby miał tzw „żółte papiery„
Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Wtedy może wróci pamięć gdzie mieszka.
Może niech go ktoś zacznie pilnować z braniem leków na głowę . Rozumiem matkę że się martwi bo dziecko to zawsze dziecko czy na 13 lat czy 30 współczuję nerwów które jej zapewnia . Ale może powinien ktoś się nim zainteresować , jego psychicznym stanem zdrowia bo ewidentnie ma chłopak z czymś problem .
Trzydziestolatek... zaginięcie zgłosiła mama... na pewno chodziło o trzydziestolatka a nie trzylatka? Kurde no, dorosły facet.
No to pasem po gołej dupie.
Szkoda....