Reklama

Okiem historyka - jak chłopi z Kartuskiego bronili się przed kolektywizacją

25/02/2019 11:52
Po wprowadzeniu ustroju komunistycznego w Polsce władze miały zamiar zmienić gospodarkę na model socjalistyczny. Jedną z takich prób była kolektywizacja - czyli podjęta zaraz po wojnie próba zakładania spółdzielni rolniczych. Jak wyglądały te próby w Kartuskiem i dlaczego spełzły na niczym?

Masowa kolektywizacja rolnictwa rozpoczęta w 1929 r. w Związku Radzieckim już rok później zaowocowała spadkiem pogłowia zwierząt i produkcji zbóż. Rekwizycje resztek zboża przeprowadzane z całą bezwzględnością, którym towarzyszył masowy terror doprowadziły do klęski głodu na Ukrainie - najbardziej urodzajnej ziemi na świecie. Tylko w ciągu 1932 r. śmierć z głodu poniosło ponad 5 milionów ludzi. W Polsce, aż do 1948 r. komuniści odcinali się od kolektywizacji wsi, jednak już na lipcowym i sierpniowo-wrześniowym plenum KC PPR w 1948 r. doszło do ogłoszenia polityki przyśpieszonego uspółdzielczenia wsi.

Założenie spółdzielni produkcyjnych na terenie powiatu kartuskiego w okresie 1949-1950 napotkało na ogromne problemy.

- Spółdzielnie produkcyjne, które miały powstać we wsi Małkowo i Maks do chwili obecnej nie zostały definitywnie załatwione. Komitet Wojewódzki PZPR stoi na stanowisku nie zakładania spółdzielni w w/w wsiach, a odkłada tą sprawę na rok przyszły. Zabezpieczenie tych wsi, jest organizowane ORMO, zmiany komendantów posterunków gminnych w Żukowie i Chmielnie oraz lepsza obsada personalna tych posterunków. Powiatowy Komitet PZPR w Kartuzach wysłał po jednym delegacie z Małkowa i Maksa na zjazd po tej linii do Warszawy - czytamy w sprawozdaniu ppor. Henryka Pawłowskiego p.o. Szefa PUBP w Kartuzach z kwietnia 1949 r.

Pierwsza spółdzielnia produkcyjna w Kartuskiem w gromadzie Małkowo miała powstać jeszcze w 1949 r. po okresie żniw letnich, ale w warunkach lokalnych zadanie to napotkało na zdecydowany opór miejscowej ludności.

Komitet Powiatowy PZPR w Kartuzach latem 1949 r. wytypował cztery miejscowości jako potencjalne lokalizacje pod założenie spółdzielni produkcyjnej, jednak KW PZPR w Gdańsku stwierdził, że gromada Małkowo będzie pierwszą miejscowością na terenie pow. kartuskiego, gdzie powstanie spółdzielnia produkcyjna i spośród czterech innych proponowanych lokalizacji zaakceptował tylko gromadę Kczewo, gmina Przodkowo jako miejsce utworzenia następnej spółdzielni produkcyjnej w tym rejonie.

Działania kartuskiej bezpieki w tym zakresie ograniczały się do opracowywania kandydatów na werbunek z miejscowości gdzie miano założyć spółdzielnie produkcyjną.

- Na gromadzie Małkowo urząd nasz posiada trzech informatorów, którzy jeszcze w kwietniu b. r. zostali zawerbowani i wykorzystani po linii założenia spółdzielni produkcyjnej - czytamy w sprawozdaniu szefa PUBP w Kartuzach z października 1949 r.

Władze partyjne z Gdańska już w listopadzie 1949 r. zrezygnowały z planów założenia w 1950 roku spółdzielni produkcyjnej w Małkowie, mimo iż KP PZPR w Kartuzach deklarował gotowość do "przygotowania i zrealizowania" spółdzielni w 1950 r.

Kczewo, również nie spełniło oczekiwań władz pod względem postulowanej "czystości klasowej".

- Gromada Kczewo jak już podawaliśmy w poprzednim sprawozdaniu, że została wytypowana pod spółdzielnię produkcyjną lecz po przeprowadzeniu dokładnej analizy tej wioski stwierdzono, że takowa w obecnym nie nadaje się ponieważ stwierdzono, że gromada ta w większości zamieszkała jest przez kułaków i została odłożona na dalszy okres czasu - informował w październiku 1949 r. ppor. Henryk Pawłowski szefa WUBP w Gdańsku.

Mimo działań podejmowanych przez KP PZPR i PUBP w Kartuzach, nie udało się założyć spółdzielni produkcyjnej w powiecie kartuskim również w ciągu 1950 r. Główną przyczyną tej sytuacji była zbyt mała liczba gospodarzy chętnych do wstąpienia do spółdzielni. W związku z tym powiatowe władze partyjne w porozumieniu z wojewódzkimi postanowiły odłożyć sprawę założenia spółdzielni produkcyjnej na terenie powiatu kartuskiego do jesieni 1950 r.

Mimo iż do 1950 r. na terenie powiatu kartuskiego nie udało się założyć ani jednej spółdzielni produkcyjnej, to w czerwcu 1950 r. KP PZPR w Kartuzach postanowił założyć cztery spółdzielnie produkcyjne w miejscowościach: Małkowo gm. Żukowo, Pępowo gm. Banino, Kczewo i Kłosowo gm. Przodkowo.

- Ze strony operatywnej w/w gromady są całkowicie zabezpieczone przed wrogą działalnością. Stan agentury na wymienionych gromadach i okolicznych wioskach wynosi 31 informatorów - stwierdzał szef kartuskiej bezpieki w sprawozdaniu z maja 1950 r.

Mimo deklarowanego urzędowego optymizmu powiatowych władz partyjnych i podejmowanych działań do końca 1950 r. nie udało się założyć spółdzielni produkcyjnej na terenie powiatu kartuskiego.

- Na terenie tutejszego powiatu nie została jeszcze zorganizowana spółdzielnia produkcyjna, jedynie są wytypowane gromady pod spółdzielnie jak Małkowo, Kłosowo, Kczewo, Pępowo, Banino, Gołczewo i Tuchlino. W wymienionych gromadach Komitet Powiatowy PZPR postanowił wzmocnić swoją Partię i organizacje społeczne, oraz przeprowadza w tych gromadach zebrania w celu uświadomienia poszczególnych gospodarzy, jednak wysiłki Komitetu Pow. w tym kierunku nie dają pożądanych rezultatów, np. w gminie Małkowo w miesiącu wrześniu postanowiono ostatecznie założyć spółdzielnie, jednak jak przyszło do zebrania na gromadzie to za wyjątkiem 3-ch gospodarzy chętnych reszta deklaracji podpisać nie chciała, w wyniku czego spółdzielnia produkcyjna nie została zorganizowana - czytamy w sprawozdaniu miesięcznym szefa PUBP w Kartuzach z 2 października 1950 r.

Marcin Ślaski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Trójniak - niezalogowany 2019-02-27 08:40:09

    "w ktorych niemcy opuscili te tereny" chyba raczej "z których zostali wysiedleni" poza tym rzeczywiście artykuł chyba pokazuje ile konfidentów żyło na tych terenach- to jedyny jego przekaz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tak belo - niezalogowany 2019-02-26 15:28:41

    Kaszubi nigdy nie nalezeli do kolchozow Bo byli Patriotami i Katolikami Za Gomulki powstaly PGR y na Kaszubach w miejscowosciach w ktorych niemcy opuscili te tereny

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kaszubista - niezalogowany 2019-02-25 22:11:08

    Czy ten artykol ma nam sugerowac ilu agentow szpicli było na Kaszubach ?!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości