Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mnie nie zabrał na rajd,chociaż bardzo mi na tym zależało.Poczułam się gorsza od innych.
Wędrówki? Uczył mnie kilka lat o ile tak mogę o tym powiedzieć. Na lekcja jedyne co robił to rozmawiał sobie z uczniami których bardziej lubi lub zna ich rodziców. Robiliśmy albo krzyżówki albo kolorowalismy drzewa w zeszycie. Jeśli to jest tak do cery nauczyciel jak o nim mówią to miałem zajęcia z inna osoba. A co do wędrówek to zabierał tylko tych ulubionych, a było to bardzo rzadko gdyż ani sam nauczyciel ani uczniowie nie byli zainteresowani tym Aby chodzić dwie wioski dalej.
Wspaniały człowiek, pasjonat ! Do dziś z uśmiechem wspominam wyjazdy na obozy, wędrówki i zimowe rajdy z pochodniami:-)
KANDYDAT NA STAROSTĘ W KARTUZACH POWODZENIA
Zabierał tylko swoich, przynajmniej za moich czasów, biedniejsi według jego domniemań nie mieli szans by się wybrać na taki obóz. zawsze zabierał tych samych;-(
W Kartuzach obozy wędrowne prowadził Mirek Zinka . Fajny Facet , ciekawe , czy ma jeszcze jakieś foty .
Prawdziwy nauczyciel z pasji. Nie uczył nas „pod testy”, jak większość. Przygotowywał nas do życia, abyśmy również pokochali Kaszuby!
Nauczyciel bardzo płaski, uczył mnie dobrych parę lat. Może i jest pasjonatem, ale tej pasji w latach 90tych na pewno na uczniów nie starał się przelać. Nauczyciel, który czwartoklasistów uczył, że Wielka Brytania i Anglia to to samo!! Tak go właśnie zapamiętałam. Żenada
NAUCZYCIEL dobry ale duchowo nie tak
Mnie nie zabrał na rajd,chociaż bardzo mi na tym zależało.Poczułam się gorsza od innych.
Wędrówki? Uczył mnie kilka lat o ile tak mogę o tym powiedzieć. Na lekcja jedyne co robił to rozmawiał sobie z uczniami których bardziej lubi lub zna ich rodziców. Robiliśmy albo krzyżówki albo kolorowalismy drzewa w zeszycie. Jeśli to jest tak do cery nauczyciel jak o nim mówią to miałem zajęcia z inna osoba. A co do wędrówek to zabierał tylko tych ulubionych, a było to bardzo rzadko gdyż ani sam nauczyciel ani uczniowie nie byli zainteresowani tym Aby chodzić dwie wioski dalej.
Wspaniały człowiek, pasjonat ! Do dziś z uśmiechem wspominam wyjazdy na obozy, wędrówki i zimowe rajdy z pochodniami:-)