Rodzina, przyjaciele, a także przedstawiciele stężyckiego samorządu, strażacy, Kaszubi, KGW, czy społeczność szkolna pożegnała w środę śp. Stefana Literskiego – wieloletniego przewodniczącego Rady Gminy Stężyca i działacza społecznego. W trakcie uroczystości podkreślano jego rolę jako jednego z filarów lokalnego samorządu, wspominając go jako życzliwego człowieka i dyplomatę.
W środę, w Wygodzie Łączyńskiej, odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Stefana Literskiego – wieloletniego samorządowca, społecznika i zasłużonego działacza Ochotniczej Straży Pożarnej w Kamienicy Szlacheckiej. W ostatniej drodze towarzyszyli mu licznie zgromadzeni mieszkańcy, przedstawiciele władz samorządowych, strażacy oraz bliscy i przyjaciele. W homilii podkreślano zaangażowanie zmarłego w sprawy lokalnej społeczności, jego wieloletnią pracę na rzecz gminy Stężyca oraz oddanie drugiemu człowiekowi. Przypominano, że przez ponad ćwierć wieku stał na czele Rady Gminy Stężyca, mając realny wpływ na rozwój samorządu i lokalnej wspólnoty.
Szczególne miejsce w jego życiu zajmowała działalność w Ochotniczej Straży Pożarnej w Kamienicy Szlacheckiej, gdzie przez 30 lat pełnił funkcję sekretarza. Wspominano jego wkład w rozwój jednostki, w tym zaangażowanie w budowę nowej remizy oraz doposażenie strażaków w nowoczesny sprzęt. Podkreślano jego konsekwencję, odpowiedzialność i oddanie służbie.
Podczas uroczystości głos zabrali także radni, przedstawiciele ZKP, szkoły w Kamienicy Szlacheckiej, OSP w Kamienicy Szlacheckiej oraz obecny i były wójt gminy Stężyca.
- Stoimy dziś w ciszy i zadumie, żegnając człowieka, który przez dziesięciolecia współtworzył naszą gminę – nie tylko podejmowanymi decyzjami, lecz przede wszystkim swoją postawą. Świętej pamięci Stefan Literski był samorządowcem w najlepszym znaczeniu tego słowa. Przez dwadzieścia sześć lat pełnił funkcję przewodniczącego Rady Gminy Stężyca, a jeszcze do niedawna zasiadał w niej jako radny obecnej kadencji. Ogromną część swojego życia poświęcił sprawom naszej lokalnej społeczności. Miałem zaszczyt pracować z Nim zarówno w Radzie Gminy – jako radny i zastępca wójta w poprzednich kadencjach – jak i dziś, pełniąc funkcję wójta. Zapamiętam Go jako człowieka, który nie potrzebował wielkich słów, by budować autorytet. Spokojem, rozwagą i doświadczeniem potrafił prowadzić dyskusję tak, by zawsze na końcu najważniejsza była nasza gmina i jej mieszkańcy - podkreślał wójt gminy Stężyca Ireneusz StencelReklama
Dla mnie był przykładem osoby, która, aby przemawiać i docierać do ludzi, nie musiała być głośna. Dla wielu z nas był punktem odniesienia – kimś, kto pokazywał, że samorządność to odpowiedzialność. Odpowiedzialność za ludzi i za miejsce, w którym żyjemy. Jako wójt Gminy Stężyca mogę dziś jasno powiedzieć: żegnamy osobę, która miała realny wpływ na to, jak współcześnie wygląda nasza gmina. Wiele decyzji, które dziś uznajemy za oczywiste, było kiedyś trudne – wymagały odwagi, rozwagi i determinacji. Pan Stefan przez wiele lat brał na siebie odpowiedzialność za losy naszej wspólnoty. Ale żegnamy nie tylko samorządowca. Żegnamy człowieka głęboko zaangażowanego w życie naszej społeczności – strażaka, dyrektora szkoły, człowieka bliskiego ludziom i ich codziennym sprawom. Panie Stefanie, dziękujemy za lata pracy, zaangażowania i odpowiedzialności. Dziękujemy za wszystko, co zrobił Pan dla naszej gminy i jej mieszkańców - dodawał.
Głos zabrał także były wójt gminy Stężyca Tomasz Brzoskowski, który w swojej przemowie podkreślał, że śp. Stefan Literski był ikoną polskiego samorządu.
- Mówi się czasem o kimś, że jest „kręgosłupem samorządu”. Tak właśnie można nazwać świętej pamięci Stefana Literskiego. I trudno uwierzyć, że od dziś tej obecności zabraknie. Jak wspomnieli moi przedmówcy – wieloletnia praca Pana Stefana w samorządzie sprawiła, że jego doświadczenie i wkład w rozwój Gminy Stężyca były nie do przecenienia. Od początku odradzającego się samorządu po 1990 roku, przez wszystkie kolejne lata przemian, aż po dzień dzisiejszy – był zawsze obecny. Obecny swoim spokojem, rozwagą i mądrym słowem. Samorząd był w jego sercu. Był blisko ludzi i ich spraw – mieszkańców Kamienicy, Łączyna, Gołubia, Nowej Wsi i całej naszej gminy. Z troską pochylał się nad problemami codziennego życia, zawsze szukając tego, co łączy, a nie dzieli - mówił Tomasz Brzoskowski.
- W pamięci wielu z nas pozostanie jako człowiek niezwykłej pokory. Jak zostało dziś powiedziane – zawsze raczej w drugim rzędzie niż na pierwszym planie. Nie szukał zaszczytów ani rozgłosu. Niejednokrotnie prosiłem: „Panie Stefanie, proszę podejść bliżej, usiąść z przodu” – ale On zawsze wybierał miejsce z tyłu. Taki właśnie był – skromny, cichy, a jednocześnie niezwykle ważny. Był człowiekiem dialogu. Wielkim dyplomatą. Potrafił słuchać, rozumieć i godzić różne racje. Kiedy dzwonił telefon i na wyświetlaczu pojawiało się jego nazwisko, wiedziałem, że to rozmowa spokojna, rzeczowa i mądra. Dla wielu z nas był wzorem samorządowca – odpowiedzialnego, oddanego i wiernego wartościom, które powinny być fundamentem służby publicznej. Dziś żegnamy nie tylko radnego i przewodniczącego Rady Gminy. Żegnamy człowieka, który współtworzył naszą wspólnotę. Człowieka, który pozostawił po sobie trwały ślad – w decyzjach, w relacjach, w pamięci ludzi. Panie Stefanie, dziękujemy za wszystko. Za lata pracy, za mądrość, za spokój i za dobro, które pozostanie z nami - dodawał były wójt.
Po zakończeniu uroczystości żałobnych kondukt pogrzebowy wyruszył na miejsce spoczynku. Ostatnią drogę śp. Stefan Literski pokonał na barkach druhów z OSP Kamienica Szlachecka. Był to wyraz najwyższego szacunku i wdzięczności za wieloletnią służbę oraz zaangażowanie w życie strażackiej społeczności.
Śp. Stefan Literski zapisał się w pamięci mieszkańców jako człowiek oddany ludziom, samorządowi. Jego śmierć to wielka strata dla całej gminy Stężyca oraz środowiska strażackiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze