W wieku 88 lat na wieczną służbę odszedł zasłużony strażak, długoletni członek Zarządu OSP Kamienica Szlachecka, w tym przez 25 lat naczelnik tejże jednostki, dla którego straż była całym życiem - dh Józef Lica. W poniedziałek na miejsce wiecznego spoczynku odprowadzili go rodzina, przyjaciele oraz brać strażacka.
Uroczystości pogrzebowe druha Józefa Licy odbyły się w poniedziałek. Uczestniczyli w nich rodzina, przyjaciele oraz brać strażacka. W imieniu braci strażackiej głos zabrał dh Edmund Kwidziński, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach.
- Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci druha Józefa Licy, który to przeżył 88 lat, członka OSP Kamienica Szlachecka, do której to wstąpił w 1952 roku jako dowódca młodzieżowej drużyny pożarniczej a następnie członek czynny tej jednostki. Po ukończeniu wymaganego przeszkolenia w zakresie podstawowym, a następnie dowódców sekcji mechaników motopomp i naczelników straży zostaje w 1976 roku powołany do pełnienia funkcji naczelnika swej jednostki, którą to funkcję pełnił przez 25 lat do 2001 roku, kiedy to stał się naczelnikiem honorowym, którą to funkcję pełnił do końca swojego życia - podkreślał dh Edmund Kwidziński.
Reklama
W swojej ponad 70-letniej społecznej służbie na rzecz ochrony przeciwpożarowej wielokrotnie uczestniczył w akcjach ratowniczo-gaśniczych przyczyniając się do uratowania zagrożonego zdrowia i życia ludzi. Podczas prowadzonych działań interwencyjnych wyróżniał się ofiarnością, sumiennością oraz poświęceniem w wykonywaniu zadań bojowych.
Od początku swej działalności był aktywny w wykonywaniu wszelkich prac w zakresie zapewnienia odpowiedniej bazy lokalowej na działalność statutową. Stąd też wiele czasu poświęcił na wykonanie prac przy budowie nowej strażnicy, aktywnie uczestniczył w pracy społecznego komitetu budowy tego obiektu w latach 1966-67. A następnie w roku 1990 przy realizacji rozbudowy i modernizacji strażnicy. Na co dzień dużo wysiłku wkładał w stałe wzbogacenie wyposażenia jednostki podnosząc i utrzymując gotowość operacyjno-techniczną i stan mechaniczny sprzętu silnikowego i samochodowego. Organizował różne formy szkolenia doskonalącego dla podległych druhów, w trakcie których osobistym przykładem i oddaniem podnosił operacyjne przygotowanie jednostki do skutecznego podejmowania różnego rodzaju działań ratowniczych. Na bieżąco dbał o systematyczne utrzymanie strażnicy i zagospodarowanie posesji. Aktywny był w realizacji zadań prewencyjnych, a szczególnie w sektorze gospodarki indywidulanej przez co przyczynił się do wyeliminowania wielu zagrożeń pożarowych i zmniejszenia ilości powstałych pożarów.
- Był człowiekiem życzliwym, uśmiechniętym i pogodnym. Nasze częste codzienne kontakty i współpraca powodowały, że był naszym kolegą i partnerem. Był dumny i miał wielką satysfakcję, gdy jego jednostka otrzymywała wysokie oceny gotowości bojowej a szczególnie za akcje ratownicze, gdyż wtedy odczuwał, że jego praca jest potrzebna i przynosi pozytywne efekty. Pomagał wszystkim którzy od niego tego oczekiwali, tak jak umiał i potrafił i miał możliwości. Jego pasja społecznej działalności w ochronie przeciwpożarowej i niesienie pomocy drugiemu człowiekowi w potrzebie stała się tradycją rodzinną, gdyż syn Stanisław podjął działalność społeczną w OSP, a następnie służbę w PSP, a w 2009 roku został powołany na naczelnika tej jednostki pełniąc również obowiązki kierowcy samochodu bojowego. Natomiast wnukowie Marcin, Krzysztof i Wojciech również wstąpili do OSP kontynuując działalność w OSP. Swą społeczną działalność Druh Józef umiejętnie łączył z pracą na własnym gospodarstwie rolnym. Zabiegał o ufundowanie sztandaru dla swojej jednostki w roku 1990, który został wręczony w 1991 - akcentował dh Edmund Kwidziński, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach.
- Nie sposób w dniu tak smutnym oddać w pełni Twoją działalność w służbie. Pozostaną nam wspomnienia wśród rodziny, druhów i przyjaciół. Pozostawiłeś pożegnanie, które skłania nas do refleksji i zadumy. Jest nam niezwykle ciężko rozstać się z człowiekiem, którego życie i praca tak wiele wniosły w naszą codzienną, społeczną służbę. Wraz z małżonką, która Cię wspierała wspólnie pokonywaliście trudności i cieszyliście się z sukcesów. Dh. Józef był autorytetem dla swojej rodziny, opoką, na której się wspierali, jemu powierzali swoje kłopoty, z nim dzielili swojej radości. Teraz powstaje pytanie jak podołać i poradzić sobie bez wsparcia najbliższej osoby. Jego obecność była powszechna a jej nagły brak powoduje poczucie straty i wielkiej pustki, którą ciężko czymkolwiek wypełnić - kontynuował.
W uznaniu szczególnych zasług odznaczony został odznaką „Strażak Wzorowy”, brązowym, srebrnym i złotym medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa” złotym „Krzyżem Zasługi” nadanym przez Prezydenta RP, złotą odznaką honorową „Zasłużony dla Ochrony Województwa Pomorskiego” oraz innymi odznaczeniami i wyróżnieniami
- Obecność delegacji i pocztów sztandarowych na dzisiejszej uroczystości pogrzebowej zaświadczają ze druh Józef był w pełni oddany społecznej pasji pożarnika. W imieniu zebranych delegacji, pocztów sztandarowych, szczególnie druhów z OSP Kamienica Szlachecka, wójta gminy Stężyca Ireneusza Stencla, Zarządu Wojewódzkiego, Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach, Zarządu gminnego ZOSP w Stężycy, funkcjonariuszy KP PSP w Kartuzach, komendanta powiatowego PSP i swoim własnym składam na ręce żony Anny, syna Stanisława oraz wnuków Marcina, Krzysztofa i Wojciecha z rodzinami serdeczne wyrazy współczucia i żalu. Twoja ziemska wędrówka dobiegła końca, jednak na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci jako dobro, dzięki któremu czuliśmy się lepsi, szczęśliwsi i bezpieczniejsi. Będziesz na zawsze z nami, mimo, że do domu już nie wrócisz. Zapewne chciałbyś jeszcze coś do nas powiedzieć, lecz nie możesz. Myślę, że jego myśli wyrażają słowa: “Jeśli mnie szukacie, szukajcie mnie w Waszych Sercach, u tych, którzy mnie kochali żyć będę najdłużej”. Jako rycerze świętego Floriana swoją obecnością wyrażamy Ci podziękowanie za to co zrobiłeś dla swojej miejscowości i gminy - podsumował dh Edmund Kwidziński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze