Na terenie Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymarku odbyły się wczoraj eliminacje Wojwódzkie do III Mistrzostw Polski Strażaków Ochotników STIHL TIMBERSPORTS SERIES 2005. Były to zawody sportowe porównywalne zapewne ze współzawodnictwem siłaczy.
Strażacy wykazali się niezwykłą siłą, a zawody odbyły się w dwóch konkurencjach. Pierwszą z nich było cięcie drewna siekierą. Niby nic trudnego, ale jak popatrzymy na zdjęcia obok to widać, że materiał był solidnej grubości, a używane siekiery to nie byle toporki.
Najlepszy z zawodników uporał się z przepołowieniem kłody w blisko 2 i pół minuty. Najsłabszemu zajęło to minut kilkanaście. Ile potu wylał każdy z zawodników pozostanie ich tajemnicą, ale jak zauważyłam ich koszulki robiły się mokre z minuty na minutę. W tym najtrudniejszym ze strażackich bojów uczestniczyły drużyny z powiatu starogardzkiego, tczewskiego, bytowskiego, alborskiego, człuchowskiego, no i oczywiście kartuskiego. Kartuzy, jak się potem okazało, nie dały szans gościom i na pierwszych 5 miejsc zabrali 4.
Po ciężkiej konkurencji z użyciem równie ciężkiej siekiery nastąpiła o wiele łatwiejsza siłowo, ale niezwykle trudna, jeżeli chodzi o precyzję. Za pomocą piły spalinowej należało wyciąć krążki o ściśle określonej grubości i kształcie, oczywiście także na czas. Hałas i zapach etyliny były powrównywalne z zawodami na żużlu, efekty również. Bezapelacyjnym zwycięzcą zawodów okazał się przedstawiciel powiatu kartuskiego, Kazimierz Dampc. Siekiera i spalinowa piła to dla niego przysłowiowa bułka z masłem.
Dalsze miejsca zajęli:
II - Rajmund Magulski (Kartuzy)
III - Wojciech Sobisz (Kartuzy)
IV - Leszek Leda (Starogard Gd.)
V - Piotr Mazur (Kartuzy)
Jak się dowiedziałam, zawody te wejdą na stałe do kalendarza imprez organizowanych w Szymbarku. Szef całego kompleksu, Daniel Czapiewski, stwierdził, iż frekwencja powinna być z roku na rok coraz wyższa, zarówno wśród zawodników, jak i widzów.
Zawody uświetnili swoją obecnością lokalni włodarze, ale tak naprawdę niczego byśmy w Szymbarku nie oglądali, gdyby nie wspomniany wyżej Daniel Czapiewski. Jego pasja i zaangażowanie mogą wywołać i zachwyt, i jakieś podejrzenia. Człowiek ten, za własne pieniądze promuje Szymbark, powiat oraz Kaszuby. Postanowiłam go zapytać o co w tym wszystkim chodzi. Co usłyszałam przeczytacie Szanowni Czytelnicy już niedługo, ale faktem jest, że do pomocy w jego wizjonerstwie nie ma zbyt wielu. A szkoda.
Gdyby nie ambicje urzędników, czy też ich totalna niemoc, w Szymbarku możnaby zrobić autentyczne centrum promocji regionu. A tak do Daniela Czapiewskiego przyjeżdżają goście (także VIP-y) z całej Polski, a mogliby przecież przyjeżdżać wszyscy. On, jak mnie zapewnił, czeka na każdego kto kocha Polskę i Kaszuby, a szczególny nacisk chce położyć na młodzież i jej edukację. Zawody strażaków to także element tej promocji. Fakt, że 4 z 5-ciu pierwszych miejsc "zostało" na Kaszubach nie pozostawia złudzeń - jesteśmy najlepsi!
Kate Sz.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze