Reklama

Ostrzyce. Doskonalili swoje umiejętności z obsługi sonaru

Ochotnicza Straż Pożarna w Ostrzycach jako jedyna jednostka w województwie pomorskim posiada sonar, a więc sprzęt niezwykle przydatny podczas akcji poszukiwawczych. Aby jednak urządzenie spełniało swoją funkcję, liczą się przede wszystkim umiejętności i komunikacja wśród osób uczestniczących w akcji. Dlatego też tutejsi ochotnicy, jak i funkcjonariusze PSP w Kartuzach szkolili się z obsługi sonaru pod okiem strażaków z JRG Giżycko, którzy na tym sprzęcie pracują już od kilkunastu lat.

Straż pożarna w Polsce dysponuje jedynie kilkoma sonarami. Od niedawna, jako jedyni na Pomorzu, urządzenie przydatne szczególnie podczas poszukiwań topielców, posiada jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrzycach.

Nawet jednak najlepszy sprzęt nie będzie spełniał swoich funkcji, jeśli jego możliwości nie będą znane osobie go obsługującej. Dlatego też, aby w sytuacji wymagającej użycia sonaru sprostać zadaniu, druhowie z Ostrzyc, jak i funkcjonariusze PSP w Kartuzach, szkolili się z jego obsługi pod okiem strażaków z JRG Giżycko - st. st. asp. Dariusza Charzyńskiego i mł. kpt. Daniela Łukasiewicza.

- Nasza jednostka sonarem dysponuje dopiero od dwóch lat. Nadal więc poznajemy jego możliwości. Trzeba się uczyć od najlepszych, a strażacy z Giżycka na takim sprzęcie pracują już od kilkunastu lat. Dzielą się z nami swoim doświadczeniem, co z pewnością jest o wiele bardziej przydatne od suchej teorii - mówi Marek Ustowski, OSP Ostrzyce.

Szkolenie rozpoczęło się w piątek od zajęć teoretycznych. W sobotę naszedł czas na praktykę z udziałem nurków z Gdańska. Na dnie jeziora Ostrzyckiego ulokowano więc manekin, który przy pomocy sonaru strażacy musieli zlokalizować, a następnie pokierować nurkami tak, by dotarli do celu i wyłowili "topielca".

- Najważniejsza jest komunikacja i pewność w działaniu. Strażacy pozostający na powierzchni muszą namierzyć cel, a potem pokierować nurkami tak, aby jak najszybciej do niego dotarli. Na wyrobienie odruchów mechanicznych, które pozwalają na działanie bez zbędnego zastanowienia, potrzeba trochę czasu i szkoleń - zaznacza st. kpt. Dariusz Charzyński.

- Podczas tego szkolenia przekazujemy wiedzę, którą zdobywaliśmy przez kilkanaście lat. Trzeba przyznać, że nasi koledzy, strażacy uczestniczący w zajęciach, mają spory zasób wiadomości. Warto jednak jeszcze trochę poćwiczyć, aby poprawić jakość pracy oraz skrócić czas odnajdywania, namierzania i kierowania nurkami - dodaje.

Na koniec nadszedł czas na wyciągnięcie wniosków i podsumowanie szkolenia.

- Szkolenie było bardzo przydatne. Było okazją do wymienienia naszych doświadczeń związanych z pracą na sonarze z doświadczeniami strażaków, którzy ten sprzęt podczas akcji wykorzystywali już wielokrotnie. Dzięki temu mieliśmy możliwość jeszcze lepszego poznania urządzenia - podsumowuje Marek Paczoska z OSP Ostrzyce.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości