W sobotę, 9 maja 2026, nad Jeziorem Klasztornym Dużym w Kartuzach odbędzie się gminne otwarcie sezonu żeglarskiego. W programie przewidziano regaty o Puchar Burmistrza Kartuz oraz piknik edukacyjny. To idealna okazja, by zainaugurować wodne przygody!
Sezon żeglarski 2026 w gminie Kartuzy rozpocznie się w w duchu sportowej rywalizacji i wspólnej zabawy.
Już 9 maja miłośnicy sportów wodnych spotkają się, aby wspólnie zainaugurować sezon. W programie przewidziano regaty o Puchar Burmistrza Kartuz oraz piknik edukacyjny połączony z naborem do sekcji UKŻ Lamelka. To doskonała okazja dla osób, które chcą rozpocząć swoją przygodę z żeglarstwem i dołączyć do lokalnej społeczności wodniaków. Nie zabraknie również atrakcji rekreacyjnych – chętni będą mogli spróbować swoich sił w SUPowaniu na jeziorze.
Wydarzenie ma charakter otwarty i integracyjny. Łączy sportową rywalizację z promocją aktywnego wypoczynku oraz edukacji wodnej, kierowanej zarówno do mieszkańców regionu, jak i turystów.
Program:

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jednak Klasztorne Duze a nie Złota Góra. Jasne że to jezioro przyciagnie wiecej nie tylko kibiców ale i młodzież. Gmina wpompowała w Brodnicę kupe kasy a jezioro pod względem żeglarskim jest mało atrakcyjne. Najlepsze warunki ma jezioro Karczemne i tam powinny zostac wydane pieniądze. tam młodziez mogłaby podjechac rowerem na treningi a na Złota stać tylko rodziców mających czas aby dowozić , czekac i odwozić pociechy. Dlatego pierwsza przystan Lamelka ,powstała w Kartuzach. Ludzie zabierali dzieci ze złotej bo trener się skupiał na dzieciach prominentów. W sobote cały sprzęt zostanie przewieziony ze Złotej do Kartuz, ale co to dla tak bogatej gminy . Bawimy sie , a my podatnicy za to zapłacimy. Hura brawo.
Hej Kongo Coś widzisz, ale nie wiesz o czym piszesz. Wujków „dobra rada” mamy więcej niż chętnych do działania. W swoim komentarzu rzucasz hasła i pomówienia niezgodne z rzeczywistością, które szkalują zawodników, trenerów, rodziców wolontariuszy, lokalnych pasjonatów żeglarstwa i aktywności na wodzie. Zanim coś skomentujesz to sprawdź u źródła lub sam coś zrób. Poniżej kilka informacji prostujących twoje wywody: 1. Klub Lamelka w Kartuzach rozpoczął działalność na jeziorze Klasztornym już 20 lat temu. Jednak ze względów sanitarnych jezioro nie nadawało się do jakiejkolwiek aktywności. Chyba nie trzeba nikomu w Kartuzach tego przypominać. 2. Przystań z Złotej Górze wraz z Amfiteatrem powstała dzięki dofinasowaniu z projektów unijnych. Przystań służy różnym formom aktywności wodnej, żeglarzom, kajakarzom, supowcom, którzy przemierzają Kółko Raduńskie. 3. O atrakcyjności jeziora Brodno Wielkie nie wypowiadaj się jeśli się nie znasz. Na regaty i treningi przyjeżdżają tu żaglarze z całego Pomorza. Odbywały się między innymi regaty rangi Mistrzostw Polski w Match Race, Żeglarskiego Pucharu Kaszub oraz o Puchar Marszałka Woj. Pomorskiego. 4. Trenerzy podchodzą jednakowo do każdego kto jest na treningu i chce aktywnie spędzać czas nad wodą. 5. Do Brodnicy Górnej też można by dojechać rowerem, gdyby była ścieżka rowerowa. Zamiast szukać „dziury w całym” proponuję lobbować za rozwijaniem skomunikowania w gminie. W tej chwili w dni wolne od pracy bez samochodu trudno jest dojechać z Brodnicy do Kartuz. Wybudowanie ścieżek rowerowych, tak jak w sąsiednich Ostrzycach i Chmielnie zwiększyłoby atrakcyjność gminy i choć częściowo ułatwiło by dojazdy.
A jednak Klasztorne Duze a nie Złota Góra. Jasne że to jezioro przyciagnie wiecej nie tylko kibiców ale i młodzież. Gmina wpompowała w Brodnicę kupe kasy a jezioro pod względem żeglarskim jest mało atrakcyjne. Najlepsze warunki ma jezioro Karczemne i tam powinny zostac wydane pieniądze. tam młodziez mogłaby podjechac rowerem na treningi a na Złota stać tylko rodziców mających czas aby dowozić , czekac i odwozić pociechy. Dlatego pierwsza przystan Lamelka ,powstała w Kartuzach. Ludzie zabierali dzieci ze złotej bo trener się skupiał na dzieciach prominentów. W sobote cały sprzęt zostanie przewieziony ze Złotej do Kartuz, ale co to dla tak bogatej gminy . Bawimy sie , a my podatnicy za to zapłacimy. Hura brawo.
Hej Kongo Coś widzisz, ale nie wiesz o czym piszesz. Wujków „dobra rada” mamy więcej niż chętnych do działania. W swoim komentarzu rzucasz hasła i pomówienia niezgodne z rzeczywistością, które szkalują zawodników, trenerów, rodziców wolontariuszy, lokalnych pasjonatów żeglarstwa i aktywności na wodzie. Zanim coś skomentujesz to sprawdź u źródła lub sam coś zrób. Poniżej kilka informacji prostujących twoje wywody: 1. Klub Lamelka w Kartuzach rozpoczął działalność na jeziorze Klasztornym już 20 lat temu. Jednak ze względów sanitarnych jezioro nie nadawało się do jakiejkolwiek aktywności. Chyba nie trzeba nikomu w Kartuzach tego przypominać. 2. Przystań z Złotej Górze wraz z Amfiteatrem powstała dzięki dofinasowaniu z projektów unijnych. Przystań służy różnym formom aktywności wodnej, żeglarzom, kajakarzom, supowcom, którzy przemierzają Kółko Raduńskie. 3. O atrakcyjności jeziora Brodno Wielkie nie wypowiadaj się jeśli się nie znasz. Na regaty i treningi przyjeżdżają tu żaglarze z całego Pomorza. Odbywały się między innymi regaty rangi Mistrzostw Polski w Match Race, Żeglarskiego Pucharu Kaszub oraz o Puchar Marszałka Woj. Pomorskiego. 4. Trenerzy podchodzą jednakowo do każdego kto jest na treningu i chce aktywnie spędzać czas nad wodą. 5. Do Brodnicy Górnej też można by dojechać rowerem, gdyby była ścieżka rowerowa. Zamiast szukać „dziury w całym” proponuję lobbować za rozwijaniem skomunikowania w gminie. W tej chwili w dni wolne od pracy bez samochodu trudno jest dojechać z Brodnicy do Kartuz. Wybudowanie ścieżek rowerowych, tak jak w sąsiednich Ostrzycach i Chmielnie zwiększyłoby atrakcyjność gminy i choć częściowo ułatwiło by dojazdy.