Reklama

Paczewo. Gospodynie odnoszą sukcesy

Przykład pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Paczewie pokazuje, że nie trzeba wielu pieniędzy, by zrobić coś dla siebie i lokalnej społeczności. Mieszkanki Paczewa biorą udział w konkursach kulinarnych, wystawiają przedstawienia kabaretowe, a nawet... wydały własną książkę z kaszubskimi przepisami. Teraz zabiegają o swoją siedzibę.

Wszystko zaczęło się w roku 2007, gdy sołtysem Paczewa, małej wioski w gminie Sierakowice, została Halina Miotk. Miała tyle energii, że postanowiła zrobić coś więcej niż tylko zbierać podatki. Za przykładem mieszkanek Lisich Jam, założyła w swojej wsi Koło Gospodyń Wiejskich.

- Chciałam zrobić coś więcej dla swojej wsi, zwłaszcza dla mieszkających tutaj kobiet. To bardzo ważne, ponieważ w takich małych wioskach daleko od miasta dzieje się niewiele. Ludzie są zamknięci w domach, pochłonięci wyłącznie własnymi zajęciami. Nie spotykają się tak, jak przed laty. Chciałam, by to się zmieniło – opowiada Halina Miotk, sołtys Paczewa i założycielka KGW.

Pomysł pani sołtys został przyjęty z entuzjazmem. Miejscowe kobiety ochoczo zaangażowały się w przedsięwzięcie. W kwietniu roku 2008 Koło Gospodyń Wiejskich zostało oficjalnie zarejestrowane. Wreszcie panie mogły zacząć działać, choć pierwsze spotkania odbywały się już wcześniej. Energii i inicjatywy nie zabrakło. Od roku 2008 do dziś udało się wiele osiągnąć.

- Jednym z naszych najważniejszych działań było zorganizowanie Dnia Seniora. Zaprosiliśmy wszystkich starszych mieszkańców sołectwa na spotkanie przy kawie. Bardzo im się to spodobało. Potem dopytywali się, kiedy znów odbędzie się impreza. Teraz robimy takie spotkania każdego roku. Otrzymujemy na to dofinansowanie z GOPS-u – tłumaczy H. Miotk.

Ale Dzień Seniora nie jest jedyną imprezą przygotowywaną przez KGW. Mieszkańcy mogą spotykać się z okazji Dnia Kobiet, Wielkiej Nocy i innych okoliczności. Każdy powód jest dobry, najważniejsza jest bowiem integracja i dobra zabawa.

Panie z KGW biorą udział w wielu pokazach i konkursach na terenie nie tylko powiatu, ale całego województwa. Zawsze przywożą ze sobą nagrody.

- Tak naprawdę nagrody nie są najważniejsze, ale miło, że ktoś docenia naszą pracę. Wyróżniono już moją czerninę, naszą nalewkę z truskawek, nasze ciasta i wiele innych potraw. Wielokrotnie namawiano nas do zdradzenia przepisów kulinarnych. Dlatego zdecydowałyśmy się napisać książkę kucharską – mówi ze śmiechem pani Halina.

Ze Starostwa Powiatowego w Kartuzach udało się uzyskać dofinansowanie na opracowanie i publikację książki. Dzieło nosi tytuł „Tradycyjne kaszubskie potrawy i przysmaki bożonarodzeniowe”. Oprócz przepisów na Boże Narodzenie, można znaleźć w niej również historię KGW Paczewo opatrzoną wieloma fotografiami.

Koło Gospodyń Wiejskich w Paczewie liczy dwadzieścia siedem członkiń. Wszystkie panie posiadają ciemnozielone kaszubskie stroje. Dzięki wspólnym spotkaniom odkryły w sobie nie tylko dodatkowe pokłady energii, ale też nieznane wcześniej talenty.

- To właśnie na wspólnych spotkaniach motywujemy siebie nawzajem i zachęcamy do kreatywności. Okazuje się, że każdy ma jakiś talent, jeden do pieczenia ciast, inny do malowania, jeszcze inny do haftowania – stwierdza sołtys Paczewa.

Dodaje, że wsparcie otrzymują nie tylko od siebie nawzajem, ale też od swoich rodzin. Większość kobiet w KGW jest już po pięćdziesiątce. Mają mężów i dorosłe dzieci.
- Pięćdziesiąt lat to dobry wiek na zainwestowanie w siebie – przekonuje pani Halina.

Niektóre z pań odkryły w sobie nawet zdolności aktorskie. Wystawiają scenki kabaretowe w języku kaszubskim. Wystawiane przez nich przedstawienia zdobywają uznanie publiki.

Od kilku miesięcy członkinie KGW ubiegają się o własną siedzibę. Mówią, że otrzymały już sporo pomocy od samorządu, ale czekają jeszcze na ten podarunek.
- Wójt gminy obiecał, że udostępni nam budynek po starej szkole. Nadaje się do generalnego remontu, ale i tym zajmie się gmina. Nareszcie będziemy miały pomieszczenie do spotkań. Teraz spotykamy się u siebie w domach, ale jest nam bardzo ciasno. Planujemy, że na półkach w jednej z sal poustawiamy swoje puchary, których jest naprawdę sporo. Poza tym brakuje nam lokalu na imprezy dla mieszkańców – wyjaśnia Halina Miotk.

Życzymy aktywnym paniom upragnionej siedziby oraz kolejnych sukcesów w dalszej działalności.

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości