Mimo cierpienia, które towarzyszy jej każdego dnia, nie poddaje się i walczy. Przede wszystkim dla swoich dzieci – by mogły jak najdłużej mogły mieć przy sobie mamę. Teresa Sobczak po raz kolejny mierzy się z bezlitosnym przeciwnikiem – nowotworem. Tym razem jest trudniej - zaatakował kości i wątrobę. Niestety koszty leczenia są ogromne, a Dawid, mąż pani Teresy, opiekując się nią, nie może pracować. Pieniądze potrzebne są nie tylko na walkę o zdrowie, ale też codzienny byt rodziny.
Pani Teresa wraz z rodziną mieszka w Egiertowie. Ma trójkę dzieci 1,5 rocznego Oliviera, 7-letnią Lenkę i 13-letnią Olivię. Gdy minął rok od momentu, kiedy udało jej się pokonać złośliwy nowotwór nosogardła, usłyszała kolejną druzgocącą diagnozę - rak zaatakował kości i chrząstki stawowe oraz wątrobę. 39-latka mierzy się z ogromnym cierpieniem, jednak nie poddaje się.
Pani Teresa chce jak najdłużej być ze swoją rodziną, niestety jej stan się pogarsza.
- W chwili obecnej żona ma podawaną chemię. Dodatkowo dochodzą problemy z jedzeniem ze względu na silne bóle żołądka. Nie poddaje się, chociaż ból psychiczny jest nie do zniesienia. Szukamy pomocy wszędzie, gdzie to możliwe, ale niestety bariera finansowa jest nie do przeskoczenia - pisze pan Dawid, mąż chorej.
Mąż pani Teresy musiał zrezygnować z pracy, aby zająć się żoną i dziećmi. Pan Dawid ubiega się się o świadczenie opiekuńcze z tytułu rezygnacji z pracy, na rzecz opieki nad chorą żoną. W chwili obecnej sprawa jest skierowana do samorządowego kolegium odwoławczego w Gdańsku, nie wiadomo jednak kiedy zostanie rozpatrzona i z jakim skutkiem.
- Trudno pogodzić koszty leczenia, dojazdów, leków i niezbędnych żonie rzeczy z utrzymaniem rodziny, zapewnieniem godnego bytu dzieciom i opłatami oraz rachunkami za mieszkanie i media. Żona chce stanąć na nogi choćby dla naszych dzieci, ale niestety sami nie damy rady. Musielibyśmy wybierać albo utrzymanie rodziny albo leczenie żony. Stąd mój apel o pomoc i wsparcie w każdej formie. Nie dla mnie, ale dla mojej żony i dzieci, które są dla mnie całym światem - apeluje.
Zbiórka i koncert w niedzielę!
W niedzielę organizują zbiórkę środków na leczenie mieszkanki Egiertowa do puszek. Na terenie sześciu miejscowości odbędą się zbiórki, w których kwestować będzie około 30 wolontariuszy. W pomoc zaangażowali się rodzina, sąsiedzi i mieszkańcy Egiertowa z sołtysem Kamilem Kleinem na czele, harcerze z drużynową Weroniką Plichtą z Kiełpina, dyrektor szkoły w Glinczu.
Wolontariusze będą kwestować przy kościołach pw. św. Kazimierza w Kartuzach, Kiełpinie, Hopowie i Somoninie, a także w Wieżycy i Garczu. Warto dodać, że 15 sierpnia wolontariusze będą dodatkowo kwestować przy kościele św. Wojciecha na os. Wybickiego w Kartuzach.
W niedzielę o godzinie 16. podczas Jarmarku Kaszubskiego w Kartuzach zaplanowano też koncert dedykowany Teresie Sobczak. Wystąpią schola z Hopowa. Rozliczenia zbiórki dokona w godz. 16-19 komisja w składzie Marek Zieliński, Kamil Klein i Aleksandra Uchman, dyrektor szkoły w Glinczu. Środki w całości zostaną przekazane na konto zbiórki na pomagam.pl.
Rodzina potrzebuje nie tylko pomocy finansowej, ale również materialnej w każdej formie. Przekazywać można środki higieniczne, żywność, odzież itp. Na platformie pomagam.pl pan Dawid na bieżąco zamieszcza informacje z przebiegu walki z chorobą oraz dokumentację medyczną.
Teresie Sobczak można też pomóc włączając się w licytacje na Facebooku - przekazując przedmioty lub usługi na aukcje lub licytując je. Można je znaleźć w grupie Licytacje dla Teresy Sobczak.
Na platformie pomagam.pl pan Dawid na bieżąco zamieszcza informacje z przebiegu walki z chorobą oraz dokumentację medyczną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze