W Wielką Sobotę katolicy święcą pokarmy na świąteczny stół. W niedzielny poranek uczestniczą w mszy rezurekcyjnej. Po powrocie do domu każda rodzina zasiada przy świątecznym stole, na którym jest mnóstwo smakowitości, a „królem” wielkanocnego poniedziałku jest dyngowanie i szukanie przez dzieci zajączka.
Wspomnieniami o tym co przeżyły podczas Świąt Wielkanocnych, podzieliły się z nami członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Niestępowie: Urszula Sobiecka, przewodnicząca koła oraz członkinie Renata Serwila i Agnieszka Heimowska.
– Dzieciństwo spędziłam w Łebieńskiej Hucie u babci, która mnie wychowywała. W pierwszy dzień świąt przychodzili do niej sąsiedzi, którzy grali w karty. Temu przyglądała się ciocia. Gra trwała do północy a potem panowie zaczęli dyngować. Ciocia Kinga klękła na szumlu (krzesło bez oparcia) i nogi wzięła pod siebie. Panowie dyngowali i obracali ciocię razem z tą ławką. Dzięki temu ciocia mało oberwała. Jej się udało, ale cała reszta mocno poczuła jałowiec na nogach. Po tym wyczynie panowie dyngowali całą wioskę. Uważali bowiem, że kto nie dostanie jałowcem, tego mogą pchły pogryźć. Lania wodą wówczas nie było – wspomina Urszula Sobiecka, przewodnicząca KGW w Niestępowie.
Kiedy była już mieszkanką Niestępowa i miała własną rodzinę, jej dzieci, zgodnie z tradycja, szukały zajączka. Dawniej dzieci bardzo cieszyły się, kiedy dostały torebkę cukierków. Teraz mają, jak uważa pani Urszula, wszystkiego aż za dużo i to na co dzień.
Pani Urszula Sobiecka znana jest z tego, że znakomicie gotuje i piecze ciasta. Przy wielkanocnym stole zasiądzie z córką, synem, synową i trójką wnucząt, którym zajączka przygotowują rodzice i babcia. Znajdą słodycze i trochę pieniędzy, by mogły sobie kupić coś według własnego uznania. Wszyscy będą się mogli delektować tym, co przygotuje pani Urszula.
- Moje wspomnienia z dzieciństwa? Prezenty na Wielkanoc robiła mojej babcia. W ogrodzie musieliśmy znaleźć trzy paczuszki, w których były słodycze. Kiedy je szukaliśmy, babcia podsuwała nam trop, mówiąc: ciepło lub zimno. Trwało to niemal godzinę. Dawało to nam dużo radości. Słodycze jedliśmy oszczędnie bo wówczas nie było ich tak dużo i w takim wyborze jak teraz – mówi Agnieszka Heimowska.
Mama pani Agnieszki „zajmowała się” dyngusem, kiedy wszyscy byli jeszcze w łóżkach. Potem dzieci mogły się oblewać na podwórku. Po takie zabawie trzeba było zdjąć świąteczne stroje, aby je wysuszyć na linkach. Przeważnie trwało to cały dzień. Tak było kiedy była jeszcze panną. Po ślubie przeprowadziła się do Niestępowa wraz z wielkanocną tradycją.
Jak wyglądał dyngus? Każdego roku w nocy przyjeżdżała do Niestępowa pociągiem z Kolbud pani Zofia. Przed domem czekała do północy. Gdy rozpoczął się lany poniedziałek, pukała do drzwi. Wszyscy wiedzieli kto to. Kiedy już była w środku „częstowała” niewielką dawką wody. Odwiedziła też innych znajomych.
- Swoim dzieciom pozwalałam na lany poniedziałek ale tylko na zewnątrz domu. Kiedy wychodziły na podwórze, pierwszego śmigusa - dyngusa dostawali od sąsiadki, która lała wodę przez okno. Czasami i ja miałam prysznic - kontynuuje.
- Z dzieciństwa niewiele pamiętam, ale kiedy byłam już mężatką i nasze dzieci były małe to robiłam im prezenty. Informowałam ich, że przyjdzie do nich wielkanocny zając. Córka mówiła, że widziała zająca z dużymi uszami, który stał przy oknie. Okazało się, że to była tylko jej wyobraźnia. Wspólnie robiliśmy pisanki. Przygotowywałam też gniazdka, do których wkładałam jajka i słodycze – opowiada Renata Serwila.
Jej dzieci Dawid, Martyna i Kacper liczyli, ile jeszcze dni jest do wielkanocnego poniedziałku. Teraz to oni przygotowują dla swoich dzieci prezenty, a babcia do tego się dołącza i w ten sposób wnuki mają podwójną frajdę.
Na wielkanocny stół przygotowywało się, zgodnie z tradycją, sałatkę jarzynową, jajka w majonezie, żurek, bigos, białą kiełbasę i babkę.
- A co z „lanym” poniedziałkiem? Był dyngus, czyli dostawało się po nogach jałowcem. Nowe pokolenie, czyli moje dzieci, oblewają wodą symbolicznie. Używają do tego jajko na wodę śmigus - dyngus lub pistolet na wodę - mówi Renata Serwila.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze