Reklama

Papier zniesie wszystko - czyli rzecz o materiałach promocyjnych gmin

Im bliżej wyborów, tym częściej w lokalnej prasie pojawiają się przeróżne peany na cześć samorządowców. Najciekawsze są jednak tak zwane teksty promocyjne. Naprędce poskładane w urzędach gmin i zaprzyjaźnionych drukarniach, bogato ilustrowane materiały sławiące dokonania poszczególnych gmin. Niektórzy pytają gdzie jest granica pomiędzy materiałem promocyjnym, a kampanią wyborczą poszczególnych włodarzy.

Pośród ludzi nie brakuje opinii, twierdzących, że tego typu działania mają charakter kampanii wyborczej, prowadzonej za publiczne pieniądze.

- Doskonale jestem w stanie zrozumieć, że włodarze chcą podsumować działania podjęte w trakcie ich kadencji, dlaczego jednak odbywa się to za publiczne pieniądze? Dlaczego nie powstają artykuły typu "2000-2014, udany początek drugiego tysiąclecia w gminie XYZ"? Dlaczego ramy czasowe obejmują zawsze jakimś dziwnym trafem kadencję aktualnego wójta czy burmistrza? - pyta Kamil z Żukowa.

Materiał promocyjny Kartuz wydany został w nakładzie 3000 egzemplarzy. To dość sporo, najczęstszy nakład książek naukowych, kwartalników artystycznych i literackich wynosi około 1500 egzemplarzy. Ale to jeszcze nic, "Gmina Żukowo - Budowa, współpraca, rozwój" - bo tak nazywa się ta gazetka, początkowo wydano w liczbie 1000 egzemplarzy, ponoć jednak rozeszła się tak dobrze, że postanowiono dodrukować jeszcze kolejne cztery tysiące.

Oprócz tego, w okresie przedwyborczym przeczytać możemy wywiady zorientowane na propagandę sukcesu. Dowiadujemy się z nich, który kandydat wypadł wspaniale sprawdził się w radzie miejskiej, a jeszcze lepiej ma się sprawdzić w radzie powiatu. Zadłużenia samorządów spadają z dnia na dzień, w niektórych gminach jest tak dobrze, że niedługo zaczną dotować banki z własnych środków. Brakuje dzieci do zapełnienia przedszkoli i dróg do remontu.

Jak widzimy, w tekstach tych króluje forma bezosobowa. Nikt nigdy niczego nie dokonał - zawsze dokonano, zrobiono, poczyniono, zainwestowano i pozyskano. Jak widać więc, gminy zarządzają się kolektywnie i automatycznie. Zastanawia więc obecność wewnątrz tych materiałów samorządowców w kaszubskich strojach, kaskach budowlanych, obwieszonych orderami. U ich stóp przecięte wstęgi, rozradowane tłumy dzieci, a w tle chóry szkolne i nowe inwestycje, na niebie brakuje tylko gołębi pokoju. Już na samym początku zastanawiająca jest językowa treść odezw od władzy, do mieszkańców:

- Był to dla nas niezwykle udany okres, Gmina Kartuzy weszła bowiem na drogę inwestycyjnego rozwoju. Udało się nadrobić wiele opóźnień inwestycyjnych, które w minionych okresach były bolączką mieszkańców całej gminy (...) W 2006 roku majątek gminy wynosił około 89 mln zł. W 2013 kwota ta wzrosła do ponad 200 mln przy stosunkowo niewielkiej zmianie procentu zadłużenia - czytamy w materiale promocyjnym gminy Kartuzy

- Gmina Kartuzy przez ostatnie cztery lata dokonała kilku bardzo ważnych kroków w drodze do celu, jakim jest status samorządu przyjaznego mieszkańcom - czytamy w innym materiale promocyjnym gminy Kartuzy, opublikowanym w Gazecie Kartuskiej

- Lata 2010-2014 to bardzo dobry czas dla Żukowa. To czas realizacji dużych projektów inwestycyjnych(...)Wiele zostało zrobione, ale jest jeszcze mnóstwo możliwości, których teraz nie można zmarnować, w związku z czym kolejne lata muszą być okresem dalszej wytężonej pracy - czytamy w folderze promocyjnym gminy Żukowo.

- Skromnie mówiąc czas pomiędzy grudniem 2010 a listopadem 2014 roku był okresem wytężonej pracy, której efekty przedstawiamy w niniejszej publikacji - czytamy w gazetce promocyjnej gminy Somonino.

- Zrównoważony rozwój gminy był głównym celem, jaki postawił sobie samorząd Przodkowa na lata 2010-2014. Z tego względu działania ukierunkowane były na maksymalne wykorzystanie środków zewnętrznych na nowe inwestycje a także kontynuowanie już rozpoczętych prac. Lata 2010-2014 to czas intensywnej pracy i wytężonych działań - czytamy w materiale promocyjnym gminy Przodkowo, opublikowanym w Gazecie Kartuskiej.

Warto dodać, że publikacja gminy Kartuzy kosztowała 14.452,50 zł a żukowska zaś około dziesięciu tysięcy złotych.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    marek-niedowiarek - niezalogowany 2014-11-13 23:20:48

    Dlatego w Żukowie potrzebne są zmiany... Mam nadzieję, że mieszkańcy to zrozumieją i zagłosują na kogoś kto będzie coś robił dla ludzi a nie tylko dla siebie... Mój głos idzie na JACKA MIĄSKOWSKIEGO bo jest najnormalniejszy z nich wszystkich i wie co można zrobić dla CAŁEJ naszej gminy a nie tylko dla jednej jej części. Przekonał mnie tym do siebie, że realnie na wszystko patrzy a nie obiecuje gruszek na wierzbie. Panie Jacku - trzymam kciuki!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości