Reklama

Parkomaty: Gmina bezprawnie pobrała 300 tys. i... kasuje dalej. Radni i burmistrz nadal niezainteresowani

09/08/2006 15:29
Radni i burmistrz gminy Kartuzy nie chcą zmienić felernej uchwały o opłatach za parkowanie. Kartuski UG, jak gdyby nigdy nic, przyjmuje wpłaty z parkomatów bez ważnej podstawy prawnej. Tylko w trzech ostatnich latach gmina pobrała w ten sposób od mieszkańców prawie trzysta tysięcy złotych.

Ponad miesiąc temu pisaliśmy, że uchwała o pobieraniu opłat za parkowanie w Kartuzach jest niezgodna z prawem. Nawet dowody opłacenia postoju z 1998 roku uprawniają nas do żądania zwrotu tej kwoty wraz z odsetkami. Okazuje się jednak, że napisaliśmy "sobie a muzom". Do tej pory nikt nie zgłosił inicjatywy poprawienia dokumentu, zaś gminni pracownicy nadal przekazują pieniądze z parkomatów do urzędowej kasy. Bezprawnie.

Zgodnie z informacjami z urzędu gminy, użytkownicy samochodów zostawili w Kartuzach ponad 287 tysięcy złotych. Tyle wynika z dokumentacji za lata 2001 - 2006. Niestety, nie dowiemy się ile za parkowanie wpłynęło do gminy w latach 1997 - 2000, ponieważ, jak twierdzi pani skarbnik gminy, dokumentacja z tamtych lat została "zarchiwowana", czyli po prostu zniszczona.

W poprzednim artykule udowodniliśmy, że roszczenia kierowców z tytułu zwrotu pobranych opłat mogą narazić gminę na straty. Osobną jest kwestia prestiżu miasta, które prawdopodobnie jako jedyne w Polsce, nie dostosowało swojej uchwały do sejmowych ustaw i to przez wiele lat.

W biurze rady miasta dowiedzieliśmy się, że nikt nie zgłaszał pomysłu zmiany "bezprawnej" uchwały o parkowaniu. Wacław Czarnecki, przewodniczący rady przekonuje, że z taką inicjatywą mógł wystąpić każdy z 20 radnych.

- To nie jest tak, że przewodniczący odpowiada za radę, albo ją reprezentuje - mówi. - Moja rola, zgodnie z ustawą o samorządzie, ogranicza się jedynie do kierowania obradami sesji rady miasta. Zazwyczaj z inicjatywą uchwałotwórczą występuje władza wykonawcza, czyli burmistrz.

Ryszard Mielewczyk zastępca burmistrza Kartuz, który pod nieobecność Mieczysława Gołuńskiego odpowiadał na nasze pytania, stwierdził, że nic nie wie aby urząd przygotował już stosowny projekt zmiany uchwały.

- Sesja będzie 30 sierpnia - powiedział. - W tej chwili urzędnicy pracują nad dokumentami do sesji.

13 lipca złożyliśmy do prokuratury pismo, w którym wnosiliśmy o zaskarżenie uchwały z 1997 roku.

Do tej pory nie mamy odpowiedzi na nasze pismo.

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości