Reklama

"Party drugs" - modna, ale niebezpieczna zabawa. Policja ostrzega przed narkotykami

21/01/2008 09:42
Niebezpieczna wśród młodzieży moda na tzw. party drugs, czyli mieszanki narkotyków, przyjmowane są coraz częściej przez bywalców dyskotek dla poprawy samopoczucia lub zwiększenia energii. Zgrana paczka przyjaciół, wprowadzająca w trans muzyka, różnokolorowe światła, podniecająca atmosfera...

Na ten wieczór młodzież czeka przez cały tydzień, nie widzą więc nic złego w tym, aby podkręcić go jeszcze bardziej. W wielu dyskotekach różnego rodzaju używki można dostać bez problemu. Młodzi ludzie żądni nowych wrażeń łykają co popadnie, nie zastanawiając się nad konsekwencjami.

Amfetamina, barbiturany, heroina, crack, meskalina, metamfetamina, morfina, ecstasy, kokaina, LSD, speed, UFO czy ostatnio modne dropsy - większość z tych "party drugs" to środki stymulujące, uspokajające lub halucynogenne. Efekt ich działania polega na zwiększeniu pobudliwości, wygaszeniu zahamowań i poczuciu nieograniczonych możliwości, ale w konsekwencji prowadzi do utraty kontroli nad własnym zachowaniem.

Osoby będące pod wpływem narkotyków, które zazwyczaj zachowują się normalnie, nagle są agresywnie, wszczynają bójki lub demolują lokal. Wówczas puszczają wszystkie hamulce. Dziewczyny zachowują się prowokująco, a nawet wulgarnie, co w połączeniu z wyzywającym zazwyczaj strojem prowadzi do przypadkowych kontaktów seksualnych, a niekiedy i do gwałtów.

Te same substancje mogą wywoływać także napady panicznego lęku, utratę przytomności, a nawet doprowadzić do śmierci. Nie jest to tylko ponura wizja zabaw młodzieży w dużych aglomeracjach. Niestety, także na terenie powiatu kartuskiego bywalcami dyskotek są coraz młodsze osoby, bo 12-13-latki. To właśnie ta młodzież, która za wszelką cenę chce zaimponować rówieśnikom jest najbardziej atrakcyjnym klientem dla dilerów.

Narkotyki można kupić już za 5 złotych, a w promocji od dilera pierwsza „działka” gratis. Niemożliwe? Rodzice, sprawdźcie sami. Wypytajcie swoje dziecko, w jakiej dyskotece się bawi. Miejcie świadomość z kim i z czym mogą się zetknąć one na dyskotece czy na imprezie.

Najważniejsza jest rozmowa z dziećmi, ale dobrze jest też poznać ich kolegów i koleżanki. Warto również zainteresować się dzieckiem bezpośrednio po powrocie z dyskoteki, czy wyrywkowo i subtelnie je kontrolować. Czasami lepiej darzyć dziecko ograniczonym zaufaniem niż później żałować, że się mu ślepo ufało.

KPP w Kartuzach
oprac. pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lentil - niezalogowany 2008-01-28 09:17:02

    I tutaj musze przyznac ci rację... niestety...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2008-01-27 10:53:16

    tia... ostatnio 19 latka mi wytknęła że co to za rzecz że ktoś jest praktycznie codziennie nawalony. A kiedyś piguły ?(2 lata temu) no to przecież nic nie robi....... kiedyś starałem się jakąś zaradzić, dziś mam na to wywalone. Na głupotę nie ma rady. Chcą się niszczyć niech się niszczą to nie ja będę potem wrakiem człowieka albo "używką" w wieku 17 lat. Lentil, wiele lokali w kartuzach byłoby pustych gdyby nie "młodość" gdy ja zadałem to pytanie to usłyszłem że wielu jest z tym powiązanych, kartuzy to dziura i dziwne by było żeby ktoś o czymś nie wiedział. tylko chcieć.... jaka jest prawda nie wiem ale słyszy się albo że nie chcą albo że się boją... to po co jest policja ? na impry nie chodzę ale wyjątkowo z /Di się zgodze. no dokładnie, przecież nawet w przysłowiowej spelunie można się dobrze bawić nic nie biorąc. A w większości i tak problem leży po stronie rodziców, chwała tym nielicznym którzy trzymają dzieciaki w domu. to przypomina mi się scena z podstawówki, miałem fajnego kumpla co by nie było, ale jako jeden z nielicznych dużo palił. Jego ojciec też, skończyły mu się fajki no to ojciec do synka ...... daj fajki, nie mam ? no nie .... dawaj ;] i tak się zaczął dialog z dzieckiem :) ranem 3 dni później ? ostatnio jak kumpel na studiach szedł w piątek na imprezę to wrócił w środę. [ Dodano: Nie 27 Sty, 2008 11:03 ] graniem w deluxe sky jumping (potocznie Małysz) :D -> e=mc2

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lentil - niezalogowany 2008-01-27 00:20:26

    I tutaj powinnismy zacząc od włascicieli dyskotek.... przeciez nie moga wpuszczac dzieci... minimalny wiek to 18 lat... i dowód obowiązkowo/.... imprezy były by cikawsze(dzieci by sie nie goniły) i było by bezpieczniej dla nich.. bo miały by utrudniony dostep... A ja tam w życiu nic nie brałem żadnego gówna.... i dobrze mi z tym.. wiekszosc młodych w towarzystwie powie tak brałem (nawet gdy nie brał) by zaimponowac... a gówno co tam do imponowania..?? brak wyobraźni czy jak.. zamiast czuc się dumnym ze jest sie mądrym to robia jeszcze z siebie debili...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości