W Rumunii trwają Mistrzostwa Europy w kickboxingu. W kadrze narodowej na tę imprezę znalazł się m.in. mieszkaniec Kartuz, Patryk Zaborowski. "Zabor" startując w formule kick-light kategorii do 94 kg stanął na najniższym stopniu podium. Niezwykle ważną walkę ma przed sobą także inny kartuski przedstawiciel tej dyscypliny sportu - Mateusz Jereczek, który w sobotę zmierzy się w Dessau o tytuł Międzynarodowego Mistrza Niemiec K1.
Ten weekend zapowiadał się wyjątkowo ciekawie dla wszystkich lokalnych miłośników sporów walki. Dwa kartuscy kickboxerzy stanąć mieli bowiem w ringu do walki o cenne tytułu. Starszy i zdecydowanie bardziej utytułowany Patryk Zaborowski wyjechał z reprezentacją kraju do Bukaresztu, gdzie przyszło mu rywalizować o tytuł Mistrza Europy.
Najcenniejszego medalu co prawda nie zdobył, ulegając rywalowi z Włoch, ale do kraju i tak wróci z medalem - brązowym.
Wyjątkowe wyzwanie stoi przed podopiecznym Zaborowskiego z KKK "Rebelia" Kartuzy, Mateuszem Jereczkiem. Utalentowanego kickboxera w pierwszy dzień grudnia czeka jedna z ważniejszych, jeśli nie najważniejsza jak dotąd walka. W niemieckim Dessau koło Berlina weźmie on udział w gali zawodowej federacji WKN, stając do walki o tytuł Międzynarodowego Mistrza Niemiec K1.
Za przeciwnika będzie miał nie byle kogo, bo utytułowanego reprezentanta gospodarzy, Stewena Kitzinga. Zawodnik z Rostoku ma na koncie już m.in. tytuł Mistrza Niemiec federacji WKN oraz Mistrza Europy tej samej federacji.
- Zapowiada się ogromne wydarzenie w historii kartuskiego kickboxingu - przekonuje Patryk Zaborowski.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze