Podczas przedświątecznego rodzinnego spotkania przy suto zastawionym stole zasiadły cztery pokolenia rodziny Komkowskich. Seniorka, 90-letnia pani Wacława, syn Czesław z żoną Teresą, wnuczki i prawnuki. Rzadko spotykany dzisiaj widok. Zbliżające się Boże Narodzenie było naturalnym powodem do tego, aby powspominać świąteczną tradycję.
Żyją obok siebie. Dom przy domu - matka, dwóch synów - Czesław i Mieczysław oraz córka Anna. Jak sami żartobliwie mówią o sobie, mieszkają przy… alei Komkowskich w Pępowie.
Prababcia Wacława urodziła się w Borzestowie. Matkę straciła, gdy miała niewiele ponad trzy lata. Odtąd nią i rodzeństwem zajmował się ojciec, który prowadził gospodarstwo. Zapewne dlatego biedy nie zaznali. Nawet w czasie okupacji święta nie były najgorsze.
- Nasz tata był troskliwy, pracowity i zaradny - wspomina pani Wacława. - Przed Bożym Narodzeniem zawsze odbywało się świniobicie. Choinkę przynosiliśmy z własnej plantacji. Dużą i dorodną. Na niej nie było lampek, ale zwykłe świece, a ozdoby papierowe robiło się własnoręcznie. Śpiewaliśmy kolędy, a w nocy obowiązkowo uczestniczyło się w pasterce. Nie mieliśmy wielkich wymagań i z wszystkiego co przynosił los, byliśmy zadowoleni. - Ostatnie moje marzenie, to doczekać praprawnuka - dodaje.
Teresa i Czesław Komkowscy mają cztery córki - Joannę, Barbarę, Agnieszkę i Czesławę. Doczekali się pięciu wnuczek i jednego wnuka. Dwukrotnie na świat przyszły bliźniaki - Sabina i Patrycja, córki pani Barbary Peplińskiej z Kiełpina oraz Marta i Paweł, dzieci córki Agnieszki Kreft z Kartuz. Na przedświąteczne spotkanie nie dojechała z Jastarni najstarsza córka państwa Komkowskich - Joanna. "Oddelegowała" swoją jedynaczkę Anię, która wraz z mężem Mateuszem przyjechała z Dzierzążna. W rodzinnym domu została najmłodsza Czesława z córką Moniką.
Z czasów dzieciństwa pamiętają dużą choinkę, obowiązkowo prawdziwą, aż pod sufit, a na niej mnóstwo słodyczy przywiązanych wstążeczkami. Wolno je było zjeść dopiero po kolędzie. Trudno było jednak ulec pokusie, więc po części z nich zostawały tylko puste papierki.
Pod choinką rodzice stawiali talerze pełne słodyczy i owoców i dodatkowo jeden wspólny dla wszystkich. Zdarzały się też papcie lub skarpetki. Teraz z tradycji zostały już tylko cukierki, a "nowością" ostatnich lat są przekazywane dzieciom pieniądze w kolorowej kopercie.
Czesław Komkowski, gospodarz domu, do dzisiaj pamięta radość, jaką sprawił mu prezent z dzieciństwa - łyżwy i buty z blaszkami. Aż trudno uwierzyć, ale łyżwy zachował do dzisiaj na pamiątkę. Niestety, buty się nie ostały.
O tym jak bardzo zmieniły się podarki, świadczy niespodzianka jaką szykuje Czesława Komkowska dla swoich siostrzenic bliźniaczek. Będzie to układanka - zdjęcie z ich własną podobizną. Sabina i Patrycja będą musiały ułożyć te puzzle.
Przy zielonym drzewku śpiewało się kiedyś kolędy. Ta tradycja, niestety, powoli zanika.
- To prawda, że kolędy dzisiaj śpiewa się rzadko - oznajmia pani Czesława. - Jedynie tata ma w zwyczaju brać wnuki na kolana i nuci im kolędy. - Dopiero gdy cała rodzina skończy wigilijną kolację, włączamy telewizor i słuchamy nadawanych tam pastorałek.
- Gdy w Wigilię przychodziły gwiôzdki, nieprawdopodobnie się ich bałyśmy - wyłuskuje z pamięci te chwile Barbra Peplińska. - Dwunastu kolędników wchodziło z ogromnym hałasem przy dźwiękach
dzwonków. Bocian z drewnianym dziobem szczypał po nogach, a kominiarz smarował twarze pastą do butów. Prezenty nie były rozdawane przez gwiazdora za darmo. Musieliśmy zmówić modlitwę, trzeba się było przeżegnać albo zaśpiewać kolędę.
Przy tegorocznym świątecznym stole zasiądzie cała rodzina, czyli siedemnaście osób. Menu przygotowują Teresa i Czesław Komkowscy przy wsparciu najmłodszej córki Czesławy. To ona, gdy dorosła, odebrała ojcu "słodką fuchę". Pieczenie ciast to jej domena. Na wigilijnym stole znajdą się pieczone ryby, jajka w majonezie, sałatka, śledzie w occie, barszcz z uszkami i wiele innych smakowitych dań.
Do rodzinnej tradycji należy ciepły bigos z dużą ilością kiełbasy, który pojawia się na stole tuż po powrocie z pasterki.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze