Ponad dwa lata temu w trakcie Dnia Seniora zaproszeni goście zasugerowali, iż chętnie wzięliby udział w kursie, na którym mogliby nauczyć się obsługi komputera. Ówczesna sołtys Małgorzata Rabek była głównym motorem tego przedsięwzięcia. W marcu br. rozpoczął się pierwszy kurs komputerowy. Seniorzy spotykają się raz w tygodniu. Przez dwie godziny poznają tajniki korzystania z peceta.
Maria Byczkowska, nauczycielka informatyki w miejscowej podstawówce obiecała, że poprowadzi kurs dla dorosłych i słowa dotrzymała. Nie bez znaczenia był też fakt, iż Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły Podstawowej im. ppor. Klemensa Wickiego zakupiło dla szkoły siedem nowych komputerów. Moment na zaproszenie seniorów na kurs był więc idealny.
Na "korepetycje" przychodzi dziesięć osób. Z czym się już zapoznali? Nie mają już problemów z podstawowymi zasadami pisania i formatowania dokumentów, z przeglądaniem stron internetowych, wyszukiwaniem i zdobywaniem informacji. Ostatnio korzystali np. ze strony żukowskiego urzędu, aby zapoznać się z harmonogramem wywozu śmieci.
Irena Pejka miała już kontakt z komputerem ze względu na swoja pracę, która wymaga umiejętności pisania. A teraz już wie, jak się zakłada pocztę, robi i przesyła zdjęcia, radzi sobie z obsługą konta.
Jej mąż Leszek w pracy posiadł (jeszcze przed kursem) umiejętność pisania i księgowania na komputerze. Wyznał, że na kursie uczy się metodą - "mam cię". Co to oznacza? - Jak znajdę literę na klawiaturze, to cieszę się, że… ją mam - żartuje.
Ta odpowiedź bardzo dobrze odzwierciedla klimat, w jakim uczą się seniorzy. Panuje tam dobrze rozumiany luz i swoboda, które "studentom" świetnie pomagają w nauce.
Józef Szlak komputer w domu posiada, a kurs ma mu dopomóc w szerszym jego korzystaniu. Po zajęciach w domu powtarza "przerobione" lekcje.
Stefan Bisewski kontakt z komputerem odnowił po latach przerwy. Najbardziej zależy mu na umiejętności pisania oraz czytaniu wiadomości na różnych portalach, zwłaszcza o regionie. Jego małżonka Genowefa również stawia na czytanie wiadomości.
Urszula Choszcz na razie czuje się jak muzyk bez instrumentu, ale to niebawem się zmieni, gdyż spodziewa się zostać właścicielką komputera. Dla niej kurs to zdobywanie ABC wiedzy.
- Dla mnie największym zaskoczeniem jest to, że w ogóle zechcieli się uczyć - wyznała Maria Byczkowska. - Mam tak wielką satysfakcję, spotykając się z moimi nowymi "uczniami", m. in. dlatego, że mają niesamowitą motywację. - Tyle dobrej i pozytywnej energii od uczestników kursu otrzymuję, że mam powody do radości - dodała. A poza tym cieszę się, że mogę zrobić dla innych coś pożytecznego.
"Studenci" nie zostają dłużni w komplementowaniu. Uważają, że nauczycielka ma wyjątkowy dar przekazywania wiedzy i wielką do nich cierpliwość.
Każdy uczestnik otrzyma dyplom ukończenia kursu. Jest nadzieja, że uda już od września w nowych pomieszczeniach szkoły kontynuować komputerową edukacje dla seniorów.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze