Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bylo tak ze Ford Mial wlaczony kierunek w prawo i w momecie wymijania Przez Citroena kierowca Forda zaczal nawracac....
absurd masz racje a te buraki jeszcze cie minusują... sam często wyprzedzam i to niekoniecznie na zakazach (choć zdarza się) ale jedno wiem na pewno.... Jadą sobie buce swoimi gniotami i nie wiedzą że mają w samochodzie zamontowane lusterka, dlatego nie patrzą na to co się dzieje za nimi... dobrze że nie wyprzedzał motocyklista... Kto stwarza większe zagrożenie... wyprzedzający na zakazie czy nie patrzący w lusterka??
Ale nikt nie mówi o tym że babka która skrecala dała kierunkowskaz w prawo a skrecala w lewo
Absurd ma całkowitą rację. Czy komuś się podoba czy nie, przepisy mówią to jasno.
a to lajzy gamonie niepotrafia jechac tylko nowy kurs .........i bedzie jeszcze gorzej
@spoko oko, ha ha ha ale się uśmiałem, jak norka, serio! Wiekszość kierowców, to i tak ignoruje KD, stosują swój własny jako jedyny obowiązujący- ale tylko do czasu. Potem jest tylko zdziwienie, zgrzyt zębami i płacz, że ubezpieczyciel obciąża polisę OC, dostaje zwyżkę na OC, a jeszcze za własne fundusze musi naprawić ten swój wrak, bo ponoć ten co wyprzedzał nie miał prawa tego robić- parkujecie w miejscach gdzie nie macie prawa, wysadzacie pasażerów w miejscach gdzie są znaki zakaz zatrzymywania się, i całą masę innych zakazów, nakazów i ograniczeń. Więc jak mógł pomyśleć o tym, że to on zajechał mu drogę, bo miał obowiązek się upewnić, czy nie zajedzie komuś drogi poruszającego się drugim pasem- tu jest tylko ta różnica że pojazd nadjeżdżał z tyły a nie z naprzeciwka . Niektórzy nie potrafią dostrzec pojazdu uprzywilejowanego (wypadek w Grzybnie, naście lat temu) , a co dopiero jakąś pierdziawkę.
ten cały ABSURD to jakiś nawiedzonyyyyy..........
Ej ty Absurd czy jak ci tam naprawde-słyszysz tylko głosy w swojej głowie czy masz już schize?A może zjawy , mary i te sprawy?
CDN. - nawet w sądzie, szansą dla skręcającego w lewo jest udowodnienie, że sygnalizował manewr skrętu nim ten co w niego walnął podjął manewr wyprzedzania. Jeśli nadal uważacie że piszę głupoty, radzę zapoznać się z przepisami, oraz orzeczeniami sądu w takich sprawach. Co do absurdów czego można a czego nie… wyprzedzający dostanie mandat za przekroczenie lini, lub wyprzedzaniu na skrzyżowaniu, ale sprawca nadal jest ten skręcający, w najlepszym przypadku wina pójdzie po 50% - ale to też póki co rzadkość. Większośc kierowców robi tak, dojeżdża do miejsca w którym będzie skręcać, równocześnie skręca i włącza kierunkowskaz, wcześniej może i patrzy w lusterko, ale martwe pole potrafi być naprawdę duże. @Iza - możesz nie wierzyć, pewnie że wszystkim wydaję sie to oczywiste że tam nie powinno sie wyprzedzać, bo nie powinno, ale... no właśnie, przez taka "oczywistość" i poczucie że inni nie powinni, dochodzi do takich zdarzeń.
"Zgodnie z art. 22 ustawy prawo o ruchu drogowym, kierowca wykonujący manewr skrętu w lewo musi wykonać tę czynność w taki sposób, aby zdążyć wykonać ten manewr, gdyby jego kontynuacja stwarzała zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym." Jest jeszcze kilka "paragrafów" ale tu oczywiście mamy do czynienia z kierowcami, którzy znają zasady ruchu drogowego a nie teoretykami, lub wiedzą zaczerpnięta z baśń i legend. Tu nie tylko dochodzą KD ale też KW, to nic że ten który wyprzedzał, przekraczając linie ciągła, to nic że będzie to robił na skrzyżowaniu, ten który skręca w lewo, nie może kontynuować swojego manewru, jeśli ktoś go wyprzedza, on skręcając w lewo, ma zachować szczególna ostrożność, zasadę ograniczonego zaufania, i najważniejsze, nie może zajechać drogi pojazdowi który go wyprzedza, bo w tej sytacji to ten skręcający w lewo zajeżdża drogę pojazdowi który znajduje się na drugim pasie i to przez jego działanie dochodzi do kolizji. 90% spraw kończy sie winą skręcającego -
W PL wina zawsze będzie tego, który zmieniał pas ruchu bez upewnienia się. Niestety wg przepisów musi on ustąpić pierwszeństwa przed pojazdem, który się znajduje na tym pasie. To czy jest tam ciągła, czy jest tam ograniczenie nie ma nic do tego. Sprawca może jedynie zostać ukarany za przekroczenie tejże linii.
Absurd, absurdy to Ty piszesz. Podwójna ciągła to podwójna ciągła. Nie można jej przekraczać, ani najeżdżać na nią. Więc skoro jest taka linia, to nie można wykonać manewru wyprzedzania, bo wiąże się to ze zmianą pasa ruchu, czyli przekroczeniem tejże linii. Kobieta, która wyprzedzała, w ogóle nie powinna była tego manewru wykonywać. Winą kierowcy forda jest to, że się nie upewnił, czy może wykonać manewr skrętu w lewo. Nie raz wszystko zależy od interpretacji policji, która przyjedzie na miejsce.. Skoro kierowca skręcał, nie miał dużej prędkości, kobieta wyprzedzała, więc na pewno jechała więcej jak dozwolone 40..
Aby bydło drogowe zdyscyplinować należy zamontować progi zwalniające oraz postawić fotoradary w obie strony. Tam jest 40 km/h. Mało który jedzie mniej niż 80 km/h. Rowerzyści, dzieci, co chwilę wyjazdy z posesji i dróg bocznych przy dużej ilości zadrzewienia ograniczającego widoczność, linia ciągła. Ale co tam, ważne żeby buraczyna jeden z drugim był pierwszy, żeby wyprzedził, po to by za moment skręcić do justynki lub stać 5 minut na kolejnych światłach. Kompletne zero myślenia, zero wyobraźni, byle tylko JA, MOJE, MNIE, z widoczną zaćmą na otaczający świat.
A gdzie wiek uczestników? Ilo-latek ten, ilo-latka ta kobieta, ilo-latkowie strażacy, ilo-latkowie ratownicy? Opuszczasz się. Poza tym kocham Cię.
@Absurd Podaj przepis z którego to wyczytałeś, że poszkodowany to ten wyprzedzający na linii ciągłej.
@Mario To jeszcze nie koniec, wg przepisów to ten który wyprzedzał jest poszkodowanym, pomimo tego ze jest tam podwójna linia ciągła, absurd, ale takie obecnie mamy przepisy. A... i jak ktoś mi kiedyś zwrócił uwagę, linia ciągła to nie to samo co zakaz wyprzedzania. zakaz wyprzedzania - to zakaz wyprzedzania, linia ciągła - to zakaz przekraczania tej linii. Oba zakazy moga występować razem lub osobno.
Czegoś tu nie rozumiem , jak mógł się podjąć wyprzedzania jeżeli tam jest linia ciągła . Po drugie Ford stoi na jezdni a ten drugi na poboczu czyli chciał go wyprzedzić rowem .
Bylo tak ze Ford Mial wlaczony kierunek w prawo i w momecie wymijania Przez Citroena kierowca Forda zaczal nawracac....
absurd masz racje a te buraki jeszcze cie minusują... sam często wyprzedzam i to niekoniecznie na zakazach (choć zdarza się) ale jedno wiem na pewno.... Jadą sobie buce swoimi gniotami i nie wiedzą że mają w samochodzie zamontowane lusterka, dlatego nie patrzą na to co się dzieje za nimi... dobrze że nie wyprzedzał motocyklista... Kto stwarza większe zagrożenie... wyprzedzający na zakazie czy nie patrzący w lusterka??
Ale nikt nie mówi o tym że babka która skrecala dała kierunkowskaz w prawo a skrecala w lewo