Nie udało się siatkarkom Gedanii Żukowo wyeliminować z walki o piąte miejsce PlusLigii Kobiet zespołu Impel Gwardia Wrocław. Na Dolny Śląsk podopieczne Grzegorza Wróbla jechały prowadząc 1:0. Do awansu brakowało im więc tylko jednej wygranej. Niestety, w obu potyczkach zwyciężyły gospodynie.
Tym samym w ostatniej rundzie play-off tego sezonu żukowianki rywalizować będą o miejsce siódme z przegranym z pary MKS Dąbrowa Górnicza – Pronar Zeto Astwa AZS Białystok.
SOBOTA
Kibice Gedanii mogą czuć niedosyt. Zaliczka z pierwszego meczu w Żukowie (3:1) okazała się niewystarczająca i to Impel zagra w kolejnej rundzie o miejsce piąte PLK. Szczególnie żal jest sobotniego meczu, którego zwycięzcę musiał wyłonić tie-break. Po pierwszym secie wydawać się mogło, że przyjezdne na odprawienie gwardzistek potrzebować będą zaledwie trzech partii. Naszym siatkarkom gra układała się jak rzadko kiedy. Gładka wygrana do 15 sprawiła jednak, że zawodniczki z Kaszub poczuły się chyba aż nazbyt pewnie.
W kolejnych dwóch setach lepsze były już bowiem miejscowe, zwyciężając do 18 i 20. W obu odsłonach ustępowaliśmy Impelowi przede wszystkim w przyjęciu, co automatycznie odbiło się na mniej skutecznym ataku. Słabo stawialiśmy też blok (w całym meczu 22:8 na korzyść gospodyń!).
Prawdziwym dreszczowcem okazał się set numer cztery. Po pierwszej przerwie technicznej, 8:6 prowadziły gospodynie, ale już na kolejną pauzę, głównie za sprawą najlepszego tego dnia naszego tria: Skowrońska-Wellna-Ziemcova, z czteropunktową zaliczką schodziły gedanistki. Niestety, po powrocie na parkiet przegrały pięć kolejnych piłek, roztrwaniając bezpieczną już, zdawać by się mogło, przewagę. Na szczęście udało wybronić się dwa matchballe i ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa w tej partii na swoją korzyść.
Dogrywka szybko jednak rozstrzygnęła losy meczu. To Gwardia odskoczyła już na samym początku na 4:1 i mimo kilku prób odrobienia strat przez nasze siatkarki, ostatecznie wygrała 15:12 i cały mecz 3:2 (25:15, 18:25, 20:25, 28:26, 12:15).
Rewelacyjnie tego dnia grała Mroczkowska, zdobywczyni 31 punktów, ale tytuł zawodniczki meczu powędrował w ręce Bogumiły Barańskiej, która z kolei punktowała 17 razy, z czego aż siedem razy po bloku! W zespole Gedanii po 20 oczek zapisały na swoim kocie Skowrońska i Wellna.
NIEDZIELA
Niedzielny mecz był dla obu ekip walką o wszystko. Podobnie jak to miało miejsce w sobotę, grę lepiej rozpoczęły żukowianki, zwyciężając po wyrównanym secie 25:23.
W drugiej części zdeterminowane zawodniczki Impelu, niesione dopingiem kibiców, nie pozwoliły już jednak przeciwniczkom na zbyt wiele, z każdą minutą powiększając przewagę. Wyniki 8:2 i 16:7 po przerwach technicznych nie pozostawiały wątpliwości, kto jest w tej partii lepszy. Choć gra naszych dziewczyn uległa poprawie, efekt był podobny. Fatalna końcówka w naszym wykonaniu przesądziła o przegranej do 17.
Chcąc myśleć o awansie, następne dwa sety gedanistki musiały wygrać. Zaczęły co prawda najgorzej, jak tylko mogły. Na pierwszą przerwę zeszły już ze stratą sześciu punktów (8:2), ale zryw po powrocie na parkiet sprawił, że zniwelowały przewagę do jednego oczka. Niestety, samą końcówkę przegrały 4:1, seta do 20, mecz 3:1 (23:25, 25:19, 25:17, 25:20), a rywalizację z Gwardią 2:1.
W słabszej dyspozycji była tym razem Wellna, która zdobyła „tylko” 13 punktów, prezentując zaledwie 30% skuteczność w ataku. Nieco lepiej spisała się Skowrońska (19 pkt), ale po drugiej stronie siatki znów brylowała była reprezentantka Polski, Katarzyna Mroczkowska. W dwumeczu z Gedanią zdobyła aż 54 punkty! To jednak dla nas jeszcze nie koniec sezonu. Po kilku dniach przerwy żukowianki znów wybiegną na parkiet, by walczyć o miejsce siódme PlusLigii Kobiet.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze