Reklama

Pielęgniarki kartuskiego szpitala wspierają Ogólnopolski Strajk Pielęgniarek i Położnych

W poniedziałek rozpoczął się strajk ostrzegawczy w szpitalach na terenie całej Polski. W pierwszej fali dwugodzinnych strajków ostrzegawczych weźmie udział około 40 szpitali. Powodem akcji strajkowej jest tak zwana "ustawa Niedzielskiego", czyli ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Strajk wspierają również pielęgniarki Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach.

Akcja ta ma pokazać jak rząd RP mydli wszystkim oczy mówiąc, że opieka medyczna jest zapewniona w całej rozciągłości, ale niestety nie zapewnia w odpowiedniej ilości kadry medycznej poprzez dewaluację płac, brak doceniania personelu medycznego, fizyczne i psychiczne przeciążanie nadmiarem obowiązków, ignorowanie głosu środowiska medycznego w zakresie walki z epidemią COVID-19 oraz w kontekście organizacji warunków pracy i płacy dla pracowników ochrony zdrowia.

- U nas w PCZ np. na oddziale chirurgii, gdzie leczonych może być jednocześnie 40 pacjentów brakuje 9 pielęgniarek, czyli te które są muszą wykonać pracę również za te, których nie ma (bez dodatkowego wynagrodzenia). Proszę sobie wyobrazić jak łatwo w takich warunkach może dojść błędu i niezadowolenia pacjenta z leczenia i opieki pielęgniarskiej. Dodatkowo w tym bardzo trudnym czasie pandemii zarządzający naszym szpitalem pan prezes Paweł Witkowski zabiera pielęgniarkom i położnym 100 zł premii motywacyjnej, obwiniając za to związek zawodowy pielęgniarek i położnych i związek zawodowy lekarzy, co powoduje narastającą frustrację i rezygnację z pracy pracowników z dużym doświadczeniem zawodowym, których i tak jest nie wystarczająca ilość – mówi pielęgniarka Bożena Ślaska, przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy Powiatowym Centrum Zdrowia w Kartuzach.

Reklama

- Jeszcze jakby wszystkiego było mało, na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych pracodawca nasz odprowadza tylko 20 procent sumy, która wynika z ustawy o FŚS, a wszystko dlatego, że pielęgniarki i położne wykazały się dużą odpowiedzialnością za szpital w trudnym czasie przemiany w spółkę z o. o. i zgodziły się na to obniżenie wtedy właśnie. Od tego czasu minęło już ponad 10 lat, ale pomimo, ponoć dodatnich wyników finansowych spółki, nie ma zgody na pełen odpis - kontynuuje.

Zdaniem naszej rozmówczyni nadszedł czas, by rząd docenił należycie wkład kapitału ludzkiego w dbanie o zdrowie całego naszego społeczeństwa. Sytuacja się pogarsza, ale czy potencjalny pacjent wyjdzie na ulicę, żeby zaprotestować przeciw temu, że pielęgniarka po nocnym dyżurze pobiera krew jego dziecku, że znieczula w czasie 36 godzinnego maratonu dyżurowego, że musi długo czekać na zmianę pieluchy, bo na oddziale brakuje pielęgniarek? Czy wyjdzie na ulicę tak jak wyszedł, gdy chodziło o sądy, aborcję, ACTA, itp.? Czy ludzie rozumieją, że powierzenie własnego zdrowia przeciążonemu personelowi jest wysoce ryzykowne, czy rozumieją, że jeżeli sami nie zaczną się domagać zmian w systemie ochrony zdrowia w Polsce, to zmian nie będzie.

Reklama

- Zachęcam do analizy obecnej sytuacji nie tylko na poziomie lokalnym ale i ogólnokrajowym, tak abyście mogli państwo spojrzeć na tą coraz bardziej dramatyczną sytuację w ochronie zdrowia w sposób pragmatyczny a nie tylko z perspektywy telewizji publicznej i fejkowych wpisów na portalach internetowych. Zapraszam również do czynnego udziału w akcjach protestacyjnych dla naszego ogólnego dobra – podsumowuje Bożena Ślaska, przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy Powiatowym Centrum Zdrowia w Kartuzach.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefano - niezalogowany 2021-06-07 11:24:54

    No co wy opowiadacie, pieniądze są na dyżury covidowe w specjalnych pustych szpitalach na stadionach przecież są i bardzo dużo płacą, personel w takich szpitalach nie ma żadnych braków kadrowych, na akcje dobijania ludzi preparatami genetycznymi też są pieniądze, tak jak na hulajnogi i 24h dyżur błazna medycznego typu Simon, Sutkowski czy Grzesiowski w TELEWIZJI sowicie opłacanego np 50 tys za lanie wody w Telewizji. Jak uda wam się przegonić i wywieźć na taczce tego pasożyta Niedzielskiego, to nawet mógłbym wam za to zapłacić w ramach dotacji na walkę o zdrowie społeczne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Drajwer - niezalogowany 2021-06-07 22:25:44

    Debila takiego jak ty po zdechnięciu rzucić lisom żeby zjadły padlinę.

    • Zgłoś wpis
  • Gates - niezalogowany 2021-06-08 06:59:30

    Pisiorek zamiast pisać o kundlach przepoczwarzył się i pisze jako Drajwer buahahah ta sama nora, no to ci menda wyskoczył z lisiej nory i sika buahahaha. Drajwer-Pisiorek zaszczepiłeś się ??? buahahaha bo znowu trzeba będzie ci kostki smalcu i wieprza rzucić z samolotu.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości