W nocy z wtorku na środę strażacy interweniowali w Pierszczewku, gdzie doszło do pożaru domku holenderskiego. Przyczepa spłonęła doszczętnie. Na szczęście wskutek zdarzenia nikt został poszkodowany.
W nocy z wtorku na środę około godziny 2. dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach otrzymał zgłoszenie o pożarze przyczepy holenderskiej w miejscowości Pierszczewko. Jak informuje mł. bryg. Paweł Gil, Komendant Powiatowy PSP w Kartuzach, po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów pożarem objęta była cała kubatura domku holenderskiego. Działania strażaków polegały na ugaszeniu pożaru oraz rozbiórce spalonej konstrukcji przyczepy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Jak wynika z naszych ustaleń, prawdopodobną przyczyną pożaru była wada urządzeń instalacji elektrycznej, a straty powstałe wskutek pożaru oszacowano wstępnie na około 25.000 zł.
W działaniach gaśniczych wzięło udział pięć zastępów strażaków, w tym dwa z OSP Szymbark, OSP Gołubie, OSP Nowe Czaple i JRG Kartuzy. Akcja gaśnicza trwała niemal dwie godziny.
fot. KP PSP Kartuzy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrze, że nie polski.
Pewnie jakiś narodowiec spalił z okazji 11 Listopada. Albo ktoś z ONR.
Ale jesteś zabawny. Ludzie tracą coś, co kochali a Ty sobie jaja robisz!
Dobrze, że nie polski.
Pewnie jakiś narodowiec spalił z okazji 11 Listopada. Albo ktoś z ONR.
Ale jesteś zabawny. Ludzie tracą coś, co kochali a Ty sobie jaja robisz!