Reklama

Pierwsze miesiące programu "500+" pochłonęły w powiecie kilkadziesiąt milionów złotych

Upłynął czwarty miesiąc realizacji rządowego programu "Rodzina 500+". W powiecie kartuskim dotąd wydano na niego już około 40 milionów złotych. Choć z wypłatą środków nie ma większych problemów i wszystkie wypłaty odbywają się zgodnie z ustawowymi terminami, to w kilku gminach otrzymano sygnały o tzw. marnotrawieniu środków. Zdarzało się także, że ubiegano się o środki na dziecko, nie przebywające w gospodarstwie domowym.

Od 1 kwietnia do 1 lipca w całym województwie pomorskim złożono łącznie 169 296 wniosków, pozytywnie rozpatrzono natomiast 141 605. Wypłacono 639 260 świadczeń wychowawczych na kwotę 318 633 061 zł.

Ponad 14 tysięcy złożonych wniosków

W trzech pierwszych miesiącach funkcjonowania programu najwięcej wniosków o przyznanie świadczenia "500+" wpłynęło w Żukowie. Było ich aż 3516, do połowy lipca natomiast złożono ich 41. Na drugim miejscu uplasowały się Kartuzy. Tam do końca czerwca wpłynęło 3448 wniosków, do połowy lipca natomiast siedem. W Sierakowicach do 30 czerwca złożono 2326 wniosków, natomiast w dniach 1-15 lipca - 15. W Somoninie w ciągu pierwszych trzech miesięcy napłynęło 1153 wniosków, do połowy lipca natomiast dziewięć, zaś w Stężycy 1144 wnioski oraz cztery w pierwszych dwóch tygodniach lipca. W Przodkowie w tym samym okresie złożono 1018 wniosków, natomiast do połowy lipca - dziesięć. W Chmielnie w pierwszym kwartale wpłynęły 842 wnioski, do połowy lipca natomiast - dziesięć, w Sulęczynie do końca czerwca - 631, a w okresie od 1 lipca do 15 lipca - pięć.

Prawie 40 milionów złotych

Dotąd największą sumę program "Rodzina 500+" pochłonął w gminie Kartuzy, tj. 10.733.722,10 zł.W Żukowie wydano 9 507 515,30 zł, w Sierakowicach natomiast - 6 218 283 zł. Do połowy lipca w Przodkowie na realizację programu wydano 3.298.380,30 zł. W Stężycy wypłaty pochłonęły 3 184 941,40 zł, w Somoninie - 2.858.747, w Chmielnie ok. 2.050.000 zł. W Sulęczynie do końca czerwca wydano 1.686.425 zł.

Najliczniejsze rodziny

Powiat kartuski może poszczycić się nie tylko największym przyrostem naturalnym w Polsce, ale także najwyższym wskaźnikiem wielodzietności w województwie pomorskim. Stąd też wielu rodzinom przysługiwało bardzo wysokie wsparcie w ramach programu "500+". Najliczniejsza z rodzin ma dziesięcioro dzieci i pochodzi z gminy Przodkowo. Na terenie gminy mieszkają łącznie trzy rodziny mające sześcioro dzieci i więcej, sześć rodzin z pięciorgiem dzieci i aż 34 rodziny z czwórką pociech. 121 rodzin ma trójkę dzieci, a 466 przyznano świadczenia na jedno dziecko. W gminach Żukowo i Sierakowice najliczniejsze rodziny mają po dziewięcioro dzieci. W Stężycy najliczniejsze z rodzin mają dziewięcioro i ośmioro dzieci, dwie zaś siedmioro. Ośmioro potomstwa ma również największa z rodzin w gminie Somonino. W Kartuzach, Sulęczynie i Chmielnie najliczniejszym rodzinom przyznano świadczenia na siedmioro dzieci.

Odmowy

Główną przyczyną decyzji odmownych w sprawie przyznania świadczenia było przekroczenie kryterium dochodowego. W Kartuzach wydano 72 odmowy z tego powodu, w W Steżycy wydano 56 odmów, w tym 35 decyzji na pierwsze dziecko, a przyznających na drugie i kolejne dziecko. W Somoninie 55 odmów, w Chmielnie - 42, Przodkowie - 14, w Sierakowicach - dziesięć, a w Sulęczynie siedem. W Żukowie z kolei do połowy lipca wydano 35 odmów, w tym 28 z powodu przekroczenia kryterium dochodowego, siedem z innych przyczyn np. po analizie dokumentów stwierdzono, że podane dziecko faktycznie nie przebywa we wspólnym gospodarstwie domowym.

Donosy

W trzech gminach powiecie urzędnicy zajmujący się realizacją programu "Rodzina 500+" otrzymywali sygnały o marnotrawieniu środków przez rodziny otrzymujące wsparcie. Tego typu "donosy" zgłaszano w Przodkowie, Kartuzach i Żukowie.

- Zdarzają się przypadki "donosów" dot. marnotrawienia świadczeń wychowawczych. Zgłoszenia takie są niezwłocznie weryfikowane. Dotąd nie odnotowaliśmy zamiany świadczeń wychowawczych na formę niepieniężną - informują pracownicy działu świadczeń GOPS w Kartuzach.

- Pracownicy GOPS w Żukowie dokonali sporadycznych kontroli w rodzinach, które korzystają zarówno z pomocy społecznej jak i otrzymują również 500 +, a było to spowodowane głównie otrzymanymi niepokojącymi sygnałami ze środowiska - tak było w trzech przypadkach. Obecnie prowadzony jest monitoring w rodzinach w celu ewentualnego potwierdzenia donosów, a rodziny zobowiązane zostały do dokumentowania ponoszonych wydatków  na dzieci - informuje Justyna Beyer-Rosener, kierownik GOPS w Żukowie.

Do sierakowickiego urzędu nie wpłynęły żadne informacje o marnotrawieniu przekazanych świadczeń, ale pracownicy urzędu w stałym kontakcie z ośrodkiem pomocy społecznej w Sierakowicach. Przypadków donosów nie odnotowano także w Chmielnie, Stężycy i Somoninie.

- Z uwagi na niewielką liczebność gminy, sytuacja świadczeniobiorców jest znana pracownikom ośrodka. Najczęściej są nimi osoby korzystające ze świadczeń rodzinnych lub pomocy społecznej. Jak dotąd nie zdarzyły się przypadki niewłaściwego wydatkowania otrzymanych w ramach programu "Rodzina 500+" środków - informuje Ewelina Woźniak referent z GOPS-u w Sulęczynie.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości