Reklama

Pierwszy odcinek Obwodnicy Metropolitalnej gotowy! Zobacz, jak wygląda!

W poniedziałek mieliśmy okazję przejechać się pierwszym odcinkiem Obwodnicy Metropolitalnej — jednej z najbardziej wyczekiwanych inwestycji drogowych ostatnich lat. Już 18 czerwca trasa ma zostać oddana do użytku. Nowa droga to nie tylko kluczowy element układu komunikacyjnego Pomorza, ale także realna zmiana jakości życia mieszkańców regionu. Dzięki niej bezpieczne i szybkie połączenie Trójmiasta z Kaszubami stanie się faktem — i to jeszcze przed wakacyjnym szczytem.

Pierwszy odcinek Obwodnicy Metropolitalnej Trójmiasta został ukończony i już 18 czerwca zostanie udostępniony kierowcom. Trasa prowadzi do Żukowa i obejmuje m.in. węzeł Żukowo. Inwestycja, realizowana przez firmę Budimex na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ma istotne znaczenie dla poprawy układu komunikacyjnego Pomorza. Odcinek ma usprawnić ruch między Trójmiastem a Kaszubami, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, kiedy natężenie ruchu w regionie znacząco wzrasta.

- Budujemy nową jakość w zakresie komunikacji. Myślę, że hasło Budimexu, że zmieniają świato, przyświeca nam wszystkim, bo zmieniamy otoczenie gospodarcze, społeczne, ekonomiczne. Jeździmy po terenach przyległych do obwodnicy i wiemy, jak to bardzo zmieni całe życie tutejszych mieszkańców, tutejszych samorządów. Mamy doświadczenia z Trasy Kaszubskiej, tego odcinka, na który długo czekaliśmy na terenie powiatów czy gmin północnej Polski i tak samo się zadzieje tutaj. Otwieramy pierwszy odcinek do Żukowa, razem z Węzłem Żukowo. Bardzo się cieszę, że udało się zrealizować ten odcinek przed okresem przedwakacyjnym. 18 czerwca jest dla nas takim troszeczkę przyspieszonym okresem rozpoczęcia wakacji, czyli taki pik komunikacyjny. Spodziewamy się, że ta droga tym bardziej będzie potrzebna w tym okresie, bo będzie można bezpiecznie z północnej części aglomeracji dostać się na Kaszuby. Dlatego byliśmy zdeterminowani, aby przed Bożym Ciałem, przed tym długim weekendem oddać drogę do ruchu i oddać kierowcom już cały odcinek drogi ekspresowej - podkreślał Karol Markowski, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku. 

Reklama

- Cieszę się, że się udało, dziękuję całemu zespołowi, mojemu nadzoru i przede wszystkim wykonawcy, że uda nam się oddać tę trasę kierowcom. Jest to pierwsze, duże wydarzenie z całej obwodnicy metropolitalnej, bo kolejny cel przed nami.  Chcemy do końca roku oddać cały odcinek obwodnicy metropolitalnej, łącznie z tym najtrudniejszym, najbardziej newralgicznym, najbardziej generującym utknienia ruchowe węzłem Gdańsk-Południe. Jeśli to się uda,a uda się na pewno, to będziemy mogli w tym roku mieszkańcom Pomorza, Trójmiasta i Polski oddać bardzo nową jakość, nową drogę - dodawał.

Reklama

Szczegóły realizacji tej kluczowej dla całego Pomorza inwestycji przedstawił Przemysław Czaja, dyrektor Budimexu, a więc wykonawcy kontraktu. 

- Jeśli chodzi o znaczenie Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej, myślę, że nikogo nie trzeba przekonywać, jak ogromna jest jej rola. Szczególnie widoczne było to wśród mieszkańców lokalnych społeczności — skala oczekiwań, z jaką się spotkaliśmy, była w mojej ocenie naprawdę unikalna. Przetarg na realizację tej inwestycji został ogłoszony w sierpniu 2020 roku, a umowa została podpisana w kwietniu 2021. Decyzję o pozwoleniu na budowę uzyskaliśmy 3 października 2022 roku. Jeśli chodzi o skalę realizacji — warto zwrócić uwagę na zasoby ludzkie i sprzętowe. W maju 2024 roku na budowie pracowało 493 osoby, a w szczytowym momencie — latem 2023 roku — zatrudnionych było ponad 630 pracowników. Teren inwestycji był bardzo wymagający — dobrze zorganizowany, ale jednocześnie silnie zurbanizowany i zróżnicowany topograficznie. Do wybudowania mieliśmy 28 obiektów inżynierskich, co daje średnio jeden obiekt co pół kilometra. To oczywiście oznaczało wiele równoległych frontów robót i wymagało bardzo sprawnej koordynacji - akcnetował Przemysław Czaja. 

Reklama
Przemysław CzajaPrzemysław Czaja

- W ramach tych 28 konstrukcji zużyliśmy ponad 6 631 000 kg stali oraz 11,5 tysiąca kabli sprężających — z czego aż 6 tysięcy metrów tylko na jednym obiekcie: ES14, który przebiega nad linią kolejową nr 201 w Żukowie. Wylaliśmy także blisko 45 tysięcy metrów sześciennych betonu. Roboty drogowe to nie tylko trasa główna o długości ponad 16 km, ale także blisko 15,5 km dróg dojazdowych i lokalnych, 4,5 km dróg poprzecznych oraz pasy technologiczne, które będą wykorzystywane przez służby utrzymania drogi w trakcie eksploatacji. W ramach zadania zbudowaliśmy także cały kompleks obiektów utrzymania drogi, w którym się obecnie znajdujemy — pomieszczenia socjalne, magazyn soli, budynek warsztatowy i inne niezbędne zaplecze - kontynuował. 

Reklama

Jak podkreślał wykonawca inwestycji, trasa przebiega przez teren morenowy, o dużym zróżnicowaniu wysokościowym. Już na etapie projektowania dużym wyzwaniem było wpasowanie się w ukształtowanie terenu. Trasa mocno się wije, ma liczne łuki poziome i pionowe. Takie ukształtowanie wymusiło ogromny zakres robót ziemnych — łącznie blisko 3,5 miliona metrów sześciennych wykopów, nasypów oraz wymian gruntów.

- Choć mogłoby się wydawać, że to teren wiejski, mieliśmy do czynienia z bardzo dużą ilością infrastruktury kolidującej z trasą. Przebudowaliśmy ponad 160 kolizji z sieciami podziemnymi i nadziemnymi — od linii najwyższych napięć, przez gazociągi wysokiego i średniego ciśnienia, po sieci wodociągowe, kanalizacyjne i telekomunikacyjne. To są często rzeczy, których nie widać z zewnątrz, ale które znacząco wpływają na przebieg prac i harmonogram robót. I na koniec jeszcze jedna liczba, która dobrze obrazuje skalę: wbudowaliśmy łącznie 293 tysiące ton mieszanek bitumicznych — to ponad 200 tysięcy ton więcej niż pierwotnie planowano. Aby móc precyzyjnie kontrolować postępy i szybko diagnozować ewentualne problemy, nasz harmonogram robót został rozbity aż na 3724 pozycje. To pozwalało nam bardzo dokładnie zarządzać całym procesem. W trakcie prac wyburzyliśmy łącznie 172 obiekty kolidujące z inwestycją - mówił Przemysław Czaja. 

Reklama

Jeśli chodzi o ciekawe wyzwania inżynierskie — jednym z nich była estakada S15A. To obiekt zlokalizowany nad drogą krajową nr 7 oraz doliną rzeki Radunia. Ma długość 160 metrów i szerokość 35,26 metra. Jedna z podpór tej konstrukcji osiąga wysokość aż 13,7 metra, co czyni ją wyjątkową. Montaż belek na tej estakadzie realizowano wyłącznie w nocy, ze względu na bezpieczeństwo i ograniczenie wpływu na otoczenie.

Drugim bardzo interesującym obiektem był zbiornik Borowiec. W ramach tej części inwestycji zasypano stary zbiornik wodny, a następnie wykonano nasypy przeciążające, które miały na celu skonsolidowanie gruntu. Dopiero na tak przygotowanym podłożu posadowiony został obiekt pełniący funkcję przejścia dla zwierząt. Najazdy z obu stron zostały dodatkowo wzmocnione kolumnami przemieszczeniowymi.

Reklama

Czy OMT usprawni ruch na Pomorzu?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/06/2025 14:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości