Reklama

Piłka Ręczna. Cartusia lepsza od Strzelna, gorsza od Grudziądza

W ostatnich dwóch ligowych starciach szczypiornistom z Kartuz przyszło zmierzyć się z drużynami plasującymi się na skrajnych pozycjach w ligowej tabeli. Najpierw pokonali na wyjeździe ostatnią w stawce Alfę Strzelno, by potem ulec u siebie liderowi rozgrywek z Grudziądza. W obu starciach Cartusia prezentowała się bardzo nierówno, katastrofalne fragmenty gry przeplatając wręcz rewelacyjnymi.

Zmagania piłkarzy ręcznych w I lidze osiągnęły niemalże półmetek. Beniaminek z Kartuz spisuje się póki co całkiem przyzwoicie, mając na koncie cztery zwycięstwa, remis oraz sześć porażek. Cieszyć może przede wszystkim fakt, że podopieczni Jarosława Frankowskiego potrafią wykorzystać atut własnego parkietu, bowiem to właśnie w roli gospodarzy wywalczyli aż 7 z 9 zdobytych w sezonie punktów.

Martwić może jednak brak stabilizacji formy i często dwie skrajnie różne połowy w ich wykonaniu. Tendencja ta była szczególnie widoczna w czasie ostatnich dwóch starć o punkty. W obu przypadkach Cartusia zaczynała fatalnie.

W spotkaniu z czerwoną latarnią ligi ze Strzelna na przerwę schodziliśmy tracąc do rywali aż trzy trafienia. Po zmianie stron losy spotkania na szczęście udało się odwrócić na naszą korzyść, głównie za sprawą szybkich i zabójczo skutecznych kontr. W rolę egzekutora wcielał się najczęściej Kamil Konkel, który w tej części meczu uzbierał aż 8 bramek, a cały mecz zakończył z dorobkiem 10 trafień na koncie. Po 5 dodali Wikariusz i Lica, a 4 Patryk Załuski. Ostatecznie Cartusia triumfowała wyraźnie 24:32.

Niestety w minioną sobotę w starciu z ekipą MKS Grudziądz, a więc niepokonanym liderem I-ligowych zmagań, weszliśmy w mecz jeszcze gorzej. Dość dodać, że pierwsze punkty zdobyliśmy dopiero przy stanie 0:8, w ... 16 minucie gry. Nie był to jednak wcale koniec fatalnej gry Cartusii. Jeszcze przed przerwą straciliśmy bowiem kolejnych 10 bramek, odpowiadając rywalom ledwie raz. W efekcie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem przyjezdnych... 18:2.

Większość kibiców przecierała oczy ze zdumienia, ze zrozumiałą obawą oczekując na kolejne 30 minut gry. Na parkiet, podobnie jak miało to miejsce w Strzelnie, wybiegł tymczasem zupełnie inny zespół. Odważniejszy i bardziej kreatywny w ofensywie, skuteczniejszy pod bramką rywali i solidniej grający w defensywie.

Choć na jakiekolwiek emocje było już zdecydowanie za późno, kartuzianie ambitną walką zdołali chyba zmazać plamę z pierwszej połowy. Świetną zmianę na skrzydle dał Nikodem Kostuch, przełamali się Załuski i Konkel, a w samej końcówce celownik wyregulował Lica. Dzięki temu do 2 bramek z pierwszej połowy Cartusia dorzuciła kolejnych 18, zwyciężając nawet tę odsłonę różnicą 4 trafień. Blamaż z pierwszych 30 minut przesądził jednak o wyniku i ostatecznej porażce naszego zespołu 20:32.

Alfa Strzelno - Cartusia Kartuzy 24:32 (14:11)

CARTUSIA: Konkel 10, Wikariusz 5, Lica 5, Załuski 4, Kamer 3, Hirsz 2, Puzdrowski 1, Kostuch 1, P. Szlas 1, Tomaszewski, Czaja, Szmidka, Zieliński, K. Szlas

Cartusia Kartuzy - MKS Grudziądz 20:32 (2:18)

CARTUSIA: Załuski 5, Kostuch 4, Konkel 4, Lica 4, Tomaszewski 1, Jereczek 1, Kamer 1, P. Szlas, Wikariusz, Czaja, Hirsz, K. Szlas, Zieliński, Konkol

Tabela:
1. MKS Grudziądz - 11 22 pkt 370-274
2. Energetyk Gryfino - 11 18 pkt 353-276
3. GKS Żukowo - 11 17 pkt 298-251
- - - - -
8. Cartusia Kartuzy - 11 9 pkt 286-291
- - - - -
12. LKS Kęsowo - 11 4 pkt 242-320
13. Alfa Strzelno - 11 2 pkt 253-375

Oprac. Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości