Drużyna Cartusi Kartuzy przegrała w miniony weekend wyjazdowe spotkanie z MKS Grudziądz 24:22. Szczypiorniści z Kaszub pokazali się jednak z bardzo dobrej strony, na półmetku prowadząc nawet z liderem rozgrywek różnicą trzech trafień. Więcej sił w końcówce zachowali jednak wyżej notowani gospodarze i to oni cieszyć mogli się ostatecznie z kompletu punktów.
Kartuzianie udali się do Grudziądza w mocno okrojonym, bo zaledwie 10-osobowym składzie. Mimo to, miejscowi mieli spore trudności z potwierdzeniem swojej wyższości na parkiecie. Szczególnie w pierwszych 30 minutach gry.
Co prawda to lider zmagań wyszedł początkowo na prowadzenie 3:1, ale kolejnych pięć bramek padło łupem gości i dość nieoczekiwanie to Cartusia wypracowała sobie kilkupunktową przewagę. Nie licząc kilku zrywów Grudziądza utrzymała ją aż do przerwy, na którą zespoły schodziły przy stanie 10:13 dla Cartusi.
Tak dobry wynik był efektem bardzo dobrej, uważnej i skutecznej gry całego zespołu. Czterokrotnie do bramki rywali trafiał Załuski, trzy trafienia dorzucił Konkel, a między słupkami kapitalnie wręcz spisywał się Zieliński blokując aż kilka 100% okazji gospodarzy.
Po zmianie stron lider rozgrywek zabrał się jednak za odrabianie strat i już po kilku pierwszych minutach osiągnął cel. Skuteczne akcje Babickiego i Wiśniewskiego sprawiły, że już w 36 minucie Grudziądz odzyskał prowadzenie. Ciężar zdobywania bramek w naszych szeregach wziął na siebie w drugiej części meczu Jereczek, ale na skuteczną walkę z gospodarzami było to zbyt mało.
Kartuzianie próbowali jednak powalczyć jeszcze o punkty w tym starciu i w 48 minucie na krótko doprowadzili nawet do remisu, ale w samej końcówce dało o sobie znać zmęczenie i braki kadrowe. MKS ostatecznie "dowiózł" zwycięstwo do końca i pokonał Cartusię 24:22.
CARTUSIA: Zieliński, K. Szlas - Jereczek 7, Załuski 6, Kostuch 4, Konkel 3, Wikariusz 1, Płotka 1, P. Szlas, Hirsz
W najbliższą sobotę ostatni mecz sezonu dla kartuskich piłkarzy ręcznych. O godz. 17 podejmą na własnym terenie SMS ZPR II Gdańsk, a stawką tego pojedynku będzie 6 miejsce w tabeli rozgrywek.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze