Zaledwie trzy dni po cennym triumfie w Gdańsku nad SPR Wybrzeże II szczypiorniści Cartusii ponownie wybiegli na parkiet i stoczyli ligowy bój na terenie rywala. Kartuzianie potwierdzili wysoką dyspozycję w drugiej części sezonu i łatwo zwyciężyli w Kęsowie miejscowy LKS 22:31 (11:18). Był to już ósmy triumf naszego zespołu w rozgrywkach.
Choć w pierwszej rundzie II-ligowych zmagań Cartusia bez większych trudności uporała się z ekipą z Kęsowa, a w tabeli dzieliło ich aż siedem punktów, kibice kartuskiego zespołu mają z pewnością w pamięci emocjonujący dwumecz z LKS z poprzedniego sezonu, kiedy jeszcze teamy te rywalizowały na poziomie III ligi. Wówczas to na wyjeździe ulegliśmy kęsowianom 29:26.
Tym razem podopieczni Jarosława Frankowskiego nie pozostawili rywalom najmniejszych złudzeń, nie pozwalając miejscowym na choćby chwilowe prowadzenie. W miarę wyrównana gra toczyła się jedynie przez pierwszych 12 minut. Wówczas to, od stanu 7:7 Cartusia zdobyła aż 8 kolejnych bramek odskakując na 7:15. Po chwili ich przewaga sięgnęła nawet 9 trafień, ale tuż przed przerwą gospodarze zdołali odrobić nieco strat. Na półmetku spotkania szczypiorniści z Kartuz prowadzili jednak 11:18 i na drugą, decydującą odsłonę wychodzili z bezpiecznym zapasem 7 punktów.
Świetną partię w naszych szeregach po raz kolejny rozgrywał duet Załuski-Konkel. Obaj rzucili w pierwszych 30 minutach gry po pięć bramek, walnie przyczyniając się do wysokiego prowadzenia Cartusi.
Druga połowa zaczęła się wyjątkowo spokojnie, bo pierwsza bramka po zmianie stron padła dopiero po czterech minutach. Po kolejnych 10 goście powiększyli jeszcze prowadzenie do 13:25 i nie było już żadnych wątpliwości, która z drużyn sięgnie w tym meczu po komplet punktów.
W ostatnim kwadransie pozwoliliśmy sobie co prawda na większe rozluźnienie w grze, ale Kęsowo zdołało tylko nieznacznie zmniejszyć rozmiary porażki.
Na uwagę zasługuje także fakt, że ciężar zdobywania bramek, poza liderami w osobach Załuskiego i Konkela, wzięli tym razem również pozostali gracze. Rafał Jereczek zakończył mecz z dorobkiem 5 trafień. Podobnie z resztą jak bardzo skuteczny tego dnia na skrzydle Jakub Tomaszewski.
Cartusia odniosła ósme zwycięstwo w sezonie, w tym 5 na wyjeździe i w tabeli II ligi przesunęła się z 8 na 7 lokatę, wyprzedzając ekipę Sambora Tczew. W najbliższą sobotę "poprzeczka" zostanie jednak postawiona już znacznie wyżej, bo o godz. 17.00 w hali gimnazjum nr 1 w Kartuzach podejmować będziemy Gwardię Koszalin - czwartą obecnie siłę w II-ligowej stawce.
LKS Kęsowo - Cartusia Kartuzy 22:31 (11:18)
CARTUSIA: Zieliński, K. Szlas, Konkol - Załuski 6, Konkel 6, Jereczek 5, Tomaszewski 5, Wikariusz 3, Lica 2, P. Szlas 2, Czaja 1, Hirsz 1, Płotka, Puzdrowski, Szmidka, Gończ
Komentarze