Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie pamiętam
Jaki ML miała cel niby w tym, żeby wtedy nie przekazać rynku ? Ja w tym nie widzę najmniejszego sensu. Ważne że teraz jakoś udało się to wszystko ułożyć i że ktoś ma zamiar realizować plany, które od dawna leżą i nikt z nich nie korzysta. Może wreszcie zobaczymy coś więcej na rondzie niż tylko jakiegoś grzyba. Pani Henryko, pani również skakała od jednych do drugich, tylko ze po cichu. Tak podsumowując na razie nie mam nic do zarzucenia pani ML, zobaczymy co będzie za rok czy też dwa lata. Do Bolo: a pamiętasz może, że MGG uważał rynek za swój i robił tam co mu się podoba? Może to również była przyczyna tej sytuacji? Trzeba pamiętać, że obowiązują pewne zasady, przepisy.
Pewnie planowała. Mi też ta sytuacja wydaje się nie smaczna. Rynek mógł żyć już cztery lata temu.
Planowała, planowała.
Pani Lehman 4lata planowała i 4 lata rozgrywała ze swoimi sojusznikami w Starostwie i w PISe tj ze szczypińską i arciszewską dla przykładu chociażby na hurra zwołana konferencja prasowa w starostwie na rzecz kampanii Lecha, istna farsa, akcje poza legalnie działającą strukturą. Z takim zapleczem niedługo trafi do Sejmu. [ Dodano: Sro 04 Kwi, 2007 00:32 ] Jako legalnie działające struktury skierowaliśmy stosowne pismo do Wojewody w sprawie Rynku nasz członek wówczas już etatowy członek Zarządu był po drugiej stronie bariery .chodzi o M.L.
Jeżeli Ty uważasz, ze chodziło o papierki i teraz te papierki można załatwić (przez trzy miesiące), a wcześniej (przez kilka lat) one były nie do ruszenia, to za bardzo nie mamy, o czym ze sobą rozmawiać. Chyba że nakreślisz trochę dokładniej sytuację, rzucając tutaj przepisami, którymi wtedy blokowały wszelkie działania pewne osoby, a teraz te same osoby są w stanie te przepisy przeskoczyć. A czy planowała? Czy na ostatniej sesji Rady Powiatu ML wiedziała, że będzie kandydowała? Jeśli dobrze pamiętam, to wtedy jeszcze pojawił się temat rynku.
Jeżeli dobrze pamiętam to Pani ML tłumaczyła dlaczego nie poparła przekazania rynku, zdaje mi sie że chodziło o papierki, chyba wszystkie formalności nie były załatwione i w tamtym czasie nie było możliwe takie przekazanie gminie. Japco, a czy ML w tym czasie planowała już startowanie w wyborach? Coś mi się wydaje, że jeszcze nie, ale cóz, widocznie wiesz lepiej, ja zawsze się mogę mylić.
ML ma sklerozę totalną, czy to autor artykułu coś przeinaczył? A może stosuje się metodę: kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się "prawdą"? Heh, zapomniało się o przepychankach, które dotyczyły rynku? Na ostatniej sesji Rady Powiatu powstrzymano się przed oddaniem rynku w ręce Gminy, bo to mogłoby być odbierane jako zwycięstwo MGG? Heh, przez lata przeszkadzało się innym w działaniach dla dobra Gminy, a teraz wykonuje się wszystkie wcześniej przygotowane plany? Świat jest pełen karierowiczów, którzy pod innymi dołki kopią, aby się potem wspiąć po ich plecach. W polityce takie coś jest niemal standardem...
Zmarnowano cztery lata dobrze wiemy ,że wśród oponentów była Pani Lehman czyli Członek Zarządu stosująca przewrotną taktykę,teraz akt łaski???? może nagroda????? za zwłokę Cenytralny PLAC MIASTA leżał odłogiem 4 lata tylko i wyłacznie dlatego że urzędujące nam samorządy udawadniały sobie i miastu kto tu rządzi, a gazety miały co pisać. [ Dodano: Nie 01 Kwi, 2007 01:09 ] Piwo nie piwo RYNEK od dawna miał żyć. [ Dodano: Nie 01 Kwi, 2007 01:20 ] Pani Magdo bez obaw ludzie mieszkający na Starówce mieszkają i się nie wyprowadzją.Jak Pani znosi ruch okrężny i szkodliwe powietrze? Kartuzy z aspiracjami stolicy Kaszub z zapyziałym rynkiem i tęsknotą do środków unijnych ,gdzie one??????
głupi pomysł...
Magda Sz, nie bedzie Gdansk przyjezdzac - bedzie spokój....
"dominanta"]Niestety nie podzielam entuzjazmu - za blisko mieszkam, Hmm nie wiem mieszkam daleko od centrum,ale moja babcia mieszka tuż przy deptaku i nigdy nie słyszałam aby narzekała na zeszłą piwodajnie(nie jest głucha). [ Dodano: Pią 30 Mar, 2007 20:48 ] taaak to przeniosą się do baru na rynku i zepsują tam atmosferę :!:
otworzyć bary na rynku zamknąć pustynna melinę ...
Przerypane to będą mieli mieszkańcy w piątek i sobote jak przyjedzie gdańsk na dyskoteke.Ci co niebędą mogli wejść na dyskoteke to pójdą na piwko na miasto i napewno będą zadymy.
"Ale to już było"nic nowego nie wymyślono przecież to było za poprzedniej kadencji Gminy tylko Starostwo wtedy się obudziło ,że rynek jest ich,i blokowano te pomysły.Byłam wtedy uczestnikiem takiego spotkania z uczestnictwem pani Starosty i jej zarządu gdzie między innymi płatnym członkiem zarządu była obecna Pani Burmistrz,radnych Starostwa i radnych Gminy. Z tego spotkania wywnioskowałam,że jest to robione na złość tamtym burmistrzom.Jeśli chodzi o parking przy Carosie to o ile pamiętam sprzedał go pan Burmistrz Wilkowski,gdzie wtedy już planowano tamtędy obwodnicę czyż to nie było bardzo dziwne?Starostwo przy dobrej woli mog lo już dawno odać rynek Gminie,to są zmarnowane lata .
Latem to faktycznie za cicho nie bedzie.... ciekawe czy pilnowac beda sprzedazy osóobom niepełnoletnim...
wez pejcza i wypejczuj tych co rycza po nocy . ale tak serio to wspolczuje okolicznym mieszkancom. to problem faktyczny.
Niestety nie podzielam entuzjazmu - za blisko mieszkam, a do pracy mam za wcześnie.Szef nie chce się zgodzić na zmianę czasu pracy tyklo dlatego, że nie moge spać z powodu imprezek towarzyskich.
ja tam do piwa nic zlego nie mam byle to nie byl amber ale czy ta cala koncepcja to tylko(!!!!!)piwo? no a jak komus juz watrobka wysiadla?nie moze pic nic a nic procz mleka, to co on na tym rynku bedzie robil?a dla dzieciakow jakies atrakcje?
pomysł jest super! w chojnicach byłem na deptaku i jest naprawde fajnie.. no pomysł jest stary...w sumie to była wizja byłego burmistrza, ale niektórym to przeszkadzało mam nadzieje, że teraz to wypali! :)
pamietam te czasy kiedy to grzybek stal na rynku, fajnie bylo. pamietam tez ludzi co mieszkali przy rynku i byli szczesliwi ze sie skonczylo nocne jezdzenie z piskami opon po rynku. ale pamietam tez ze o ile sie nie myle pan pryczkowski A. i bodajze pan zielonka byli bardzo sprzeciwni temu, bo nie mieli parkingow pod nosami..... to zaczeli krecic az wykrecili. a jak jestem dobrze poinformowany to grzybek zostal przeniesiony do chojnic? albo koscierzyny? nie wiem dokladnie, mogl stac do dzisiaj ale coz...trudno. jestem ciekawy jak dlugo sie tym razem ten plan utrzyma..... pozdrawiam Rafaelo
Popieram, może wreszcie będzie coś fajnego w tych Kartuzach.
nie pozostaje nam nic, jak trzymać kaciuki, aby to wypaliło ;)
Tak tak :D ja jestem za :D
Ja tam się cieszę. Stary pomysl ale dobry-zobaczymy co tym razem z tego wyjdzie ;)-może kolejny etap-przerobienie na deptak Kościuszki przy Bemolu-a reszta po staremu na następne naście lat :cool: ;)
Tego sie mozna było spodziewać - ale to dobrze! Mnie to cieszy!! Ale są tacy, którzy nie będą uśmiechać sie na tą wiadomość.
Chciałbym aby to wypałiło.... ale chciałbym aby np straż miejska kontrolowała to miejsce a nie ze latem najwiecej to będzie spragnionych kieliszków spod biedronnki przychodzić... Poysł jest jak najbardziej ok... czekac tylko pozostaje na realizacje....
Nie pamiętam
Jaki ML miała cel niby w tym, żeby wtedy nie przekazać rynku ? Ja w tym nie widzę najmniejszego sensu. Ważne że teraz jakoś udało się to wszystko ułożyć i że ktoś ma zamiar realizować plany, które od dawna leżą i nikt z nich nie korzysta. Może wreszcie zobaczymy coś więcej na rondzie niż tylko jakiegoś grzyba. Pani Henryko, pani również skakała od jednych do drugich, tylko ze po cichu. Tak podsumowując na razie nie mam nic do zarzucenia pani ML, zobaczymy co będzie za rok czy też dwa lata. Do Bolo: a pamiętasz może, że MGG uważał rynek za swój i robił tam co mu się podoba? Może to również była przyczyna tej sytuacji? Trzeba pamiętać, że obowiązują pewne zasady, przepisy.
Pewnie planowała. Mi też ta sytuacja wydaje się nie smaczna. Rynek mógł żyć już cztery lata temu.