Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widziałem list, który był napisany przez przeciwników pani Czubala. Nie traktuję jednak tego typu ulotek informacyjnych zbyt poważnie, gdyż skrótowy charakter takiego pisma sprawia, że jest ono mało merytoryczne. Większość spraw jest na tyle skomplikowanych, że ich zgłębienie zajęłoby co najmniej kilka godzin. Opisanie kilku spraw na jednej stronie jest niemożliwe. Z tego względu trzeba mieć nadzieję, że członkowie RN (wszyscy) są osobami na tyle światłymi, że rzeczowe argumenty będą miały wpływ na ich decyzje, a nie kolesiostwo i prywatne interesy... Także z tego powodu mieszkańcy, którzy niewiele wiedzą o tym, co się dzieje w spółdzielni, nie powinni podpisywać różnego rodzaju list poparcia lub anty-poparcia, bo po prostu w ten sposób dają się wykorzystać do gierek politycznych różnych osób. Pozdrawiam Japco
A co to za list jest do skrzynek wrzucany?
Próba odwołania członków RN bez podania konkretnej przyczyny jest zwykłą szopką. W końcu nikt nie napisze, jakie są rzeczywiste przyczyny, czyli chęć przejęcia kontroli nad spółdzielnią i dalsze pogrążanie jej w bagnie. Czy nie użyto zwrotu "utrata zaufania"? A z jakiego powodu, to nie łaska? Temat dotyczący dostawcy ciepła jest porażający. Indolencja i cwaniakowanie. Można odnieść wrażenie, że ktoś chce zarżnąć i przejąć tą firmę. Mam nadzieję, że opis pojawi się na tutejszym forum, aby wielu osobom otworzyły się oczy. Ja jestem porażony skrawkami wiedzy, jakie posiadłem na ten temat.
korekta- kosztów Walnego a nie koszów :))
Odnośnie zbieranych podpisów.Tzn teraz już złożonych.Proponowałem ,że sam się podpiszę o ile zbierający zadeklarują wolę pokrycia koszów Walnego,to spore pieniądze .Wolą aby opłacili to mieszkańcy ,wolą skoro się nie dostali do Rady dostać się do niej odwołując obecną większość.To Ich prawo i tego prawa bym zawsze bronił. Czym innym jednak są jednak rozpowiadane plotki i kłamstwa przy okazji zbierania tych podpisów ale ja rozumie,że cel uświęca środki a jeżeli ludzie w głupoty wierzą to też Ich prawo . Na listach sam odkryłem jedno ewidentne oszustwo ,jedna osoba podpisała się ale nie żyje od bodaj 2011 roku a podejrzewam,że takich kwiatków będzie więcej .Ale to oceni weryfikacja ,która zgodnie z prawem musi się odbyć. Ja wskaże jedno rozwiązanie tym moim wielbicielom" miesiąc temu na łamach Ekspressu Kaszubskiego złożyłem oświadczenie ""Niech m i ktoś udowodni,że chociaż raz w swojej działalności nie kierowałem się dobrem spóldzielni,że chociaż raz cokolwiek sobie załatwiłem,że chociaż raz przyszedłem nieprzygotowany na posiedzenie a sam się zwolnię . Natychmiast zrzeknę się swojego mandatu.To mogę obiecać. " śmiało !" Po co Walne ?Nic tylko wytknąć mi cokolwiek byle prawdziwego. Nic nie ma? Nikt mnie nie odwoła z powodów wymienionych wyżej ,możecie próbować mnie i innych odwołać bo chcemy spółdzielni uczciwej,bez kolesiostwa,z fachowcem na czele .Bo chcemy solidnie pracować widząc szanse na dotacje,na środki unijne na partycypacje w finansach samorządów i jedno z ważniejszych -widzimy i obawiamy się sytuacji u dostawcy ciepła.Tam moim zdaniem czeka nas spory problem ale o tym kiedy indziej,jak zbiorę solidną wiedzę .
Redaktór Baranowski imieniem Andrzej zwący się nie wiedzieć mi czemu dziennikarzem spłodził był na mój temat paszkwil . Jako,że kolejny raz Prawo Prasowe ma w niewiedzy lub odpowiedniej części ciała pozwole się odnieść do kilku bzdur Zechciał pan napisac taki oto tekst : " wielokrotnie nazwana została przez Wiesława Krauze kłamcą bądź oszustką " ( p .prezes) odpowiadam : Potwierdzam ,nazwałem może raz może dwa albo i trzy panią prezes kłamcć i wskazałem,że oszukała mieszkańców w sprawie utylizacji azbestu.Potwierdzenie protokół WZ.Kłamstw pani prezes jest sporo jak oszukanie RN w sprawie rzekomej awarii w kotłowni biomasowej .Przykłady można mnożyć. Protokoły RN ,sprawdzić i się przekonać. I to akurat prawda jedna z niewielu w pańskim paszkwilu . Teraz bzdury albo pańska wyobraźnia lub czyjeś konfabulacje bo przecież nie przedstawia pan rzekomej rozmówczyni . Popełnia pan kłamstwo pisząc : cytat " Ci członkowie rady nadzorczej próbują nawet naginać resztę ,żeby doprowadzić do odwołania prezes Grażyny Czubali" To kłamstwo .Nikt nikogo nie nagina. Jako argument opisze sytuację kiedy rezygnowała z członkostwa w RN pani L.G. Wystarczyło Ją namówić do pozostania na tydzień,dwa czy miesiąc i mielibyśmy większość potrzebną do odwołania. Nikt się nie posunął do namów .Nikogo naginać jak pan to określa nie muszę ani ja ani ktoś inny bo większość jest przekonana do odwołania ,to ludzie asertywni i nawet bym nie próbował na Nich wpływać. Czyli mamy kłamstwo nr 1 Kłamstwo nr 2 brzmi tak cytat "wszystkie zaś merytoryczne kwestie zdementowała pani prezes" Nie wymaga komentarza to kłamstwo,jak się pan chce zapoznać z dokumentacją,dowodami,protokołami to wie pan gdzie one się znajdują,pan jedna woli powielać kłamstwa niż rzetelnie sprawdzić co tak naprawdę dementowała pani prezes. Prawda nie boli panie dziennikarzu . Co pana wstrzymuje aby ją poznać? Może ułomnie pojmowana rzetelność ,która nakazuje panu wysłuchiwanie jednej strony ? kłamstwo nr 3 dotyczy kwestii pracowniczych,informuję pana ,że wbrew pańskiej i tajemniczej osoby sugestiom , naszym obowiązkiem jako czł RN jest również zajmować się tymi sprawami tym bardziej kiedy przybierają one absolutnie niemożliwą formę do akceptacji.Nie ma to nic wspólnego z dyscyplinowaniem a ociera się o mobbing . Dyscyplina tak,chamstwo,wyzwiska,naciski,podsłuchiwanie,naśmiewanie się z wagi,wyglądu NIE ! i wiele innych Pisze pan,że tajemnicza osoba ,pański informator boi się podania swoich danych w obawie o moją reakcję,informuję pana,że skoro ma sumienie wylewać na moja głowę pomyje za pana udziałem a nie ma odwagi się pod tym podpisać to jest zwykłym tchórzem,Ja jak pan widzi działam pod własnym nazwiskiem i na własną odpowiedzialność nie mając obaw przed nazwaniem pani prezes kłamcą w konkretnych przypadkach i ,że oszukała mieszkańców również w konkretnych przypadkach. Czyż nie kłamca kłamał do protokołu o utylizacji czy nie oszukała mieszkańców zapewniając o źródle sfinansowania utylizacji azbestu a potem zagarnęli środki z naszych funduszy nieruchomości ? Informuję pana,że nie byłem karany,nikogo nie pobiłem,używam siły argumentów a nie argumentu siły .Kobiety szanuję niewymiernie a na dodatek uchodzę za przeuroczego człowieka :P Mam wadę ,mówię prawdę z mostu prosto w oczy . Ale nie chce mi się tego zmieniać/ kłamstwo nr 4 cytat "Oni (mieszkańcy Sierakowic )zwracają uwagę na fachowość pani prezes ,zajęła się sprawą dachu ,który został już wykonany " Prawda wygląda tak,że wykonany dach został zrealizowany decyzjami poprzedniego Zarządu konkretnie Killmana,SIWZ przygotowywał kierownik techniczny,przetarg i wszelkie procedury zostały zrealizowane przed prezesura p Czubala ,finansowanie nastąpiło ze środków pozyskanych z wielu źródeł ale głownie własności mieszkańców,pani Czubala nie dołożyła 10 groszy a Jej jedyna zasługą było jedno czy dwukrotna wizyta na nieruchomości,możliwe ,że ma MOC przemawiania do dachów ale ja o tym nic nie wiem. Zasługą ewidentna pani Czubala jest niepozyskanie środków ze sprzedaży gruntu za oś Derdowskiego,Jej "fachowość " jak to określają mieszkańcy sierakowickiego osiedla wpłynęła na to,że ostatni dach jest niewykonany w dalszym ciągu a mogli mieszkańcy mieć już problem z głowy . Jak to jest fachowość to pan jest rzetelny dziennikarz :) kłamstwo nr 5 cytat "z czego wynika "pieniactwo " ze strony między innymi Wiesława Krauze .członka prezydium rady nadzorczej w stosunku do pracy Grażyny Czubali " SJP "► pieniacz osoba z zamiłowaniem do wytaczania spraw sądowych, najczęściej o błahe sprawy lub mająca chorobliwą skłonność do dochodzenia rzeczywistych lub urojonych krzywd" Nie toczę z pania Grażyna Czubala spraw sądowych ,żadnych, więc radzę rozumieć co pan pisze albo korzystać ze słownika. Rolą członka RN jest kontrolowanie działań Zarządu,swoje opinie opieram o dowody,protokoły,pisma urzędowe .To,że pan nie zechciał się z tymi faktami zapoznać nie zwalnia pana z odpowiedzialności za pisane słowa. Pana rozmówczyni oświadcza,że zna prawdę co mną kieruje ale nie może o tym mówić. Widocznie to tajemna wiedza zagrażająca planecie bo ja znam jedną prostą prawdę,dowody,fakty ,odpowiedzialność przed ludźmi ,którzy mnie wybrali.Innej nie ma . kłamstwo nr 6 cytat " po prostu pod koniec poprzedniej kadencji pan Krauze został zaangażowany w ten konflikt" Prawda jest taka,że od dawna interesuję się tematami spółdzielczymi bo to i mój interes aby było porządnie w s-ni. Wiedzę czerpałem również z rozmów z panią prezes i kiedy weryfikowałem Jej słowa często okazywały się nieprawdziwe/ Należę do osób ,które czytają protokoły ,potrafią analizować tematy więc obraz złego zarządzania wyrobiłem sobie na w/w podstawie i nikt mnie nie angażował.Mam zasadę-że sprawdzam kto mi coś powie,stąd nie daję sobie wciskac kłamstw. Kłamstwo nr 7 "Mogę tylko dodać ,że dotyczy to sprawy natury osobistej" Nie mam osobistych relacji z panią prezes,w odróżnieniu do wielu członków poprzedniej RN z żadnym pracownikiem s-ni nie jestem per Ty jak inni z panią prezes.Ja na takie relacje nie przyzwalam . Jedyne co mi przychodzi do głowy to fakt ,że pani prezes chciała napuścić jedną panią aby doprowadzić do likwidacji harcówki na osiedlu bo te harcerki wspieram i wspierać będę ale stanowczo zaprzeczam aby to wiązać z relacjami osobistymi .Bzdura panie rzetelny inaczej . kłamstwo nr 8 " Wszyscy prezesowie SM Kaszuby wiedzieli ,że to jest człowiek ,który szuka konfliktów ,które nie mają żądnego merytorycznego podłoża. " Panie rzetelny inaczej dziennikarzu . Nie wszyscy bo ja wielu prezesów na oczy nawet nie widziałem i nie wiem kim są,może o mnie źle mówić prezes Wilczewski bo przyczyniłem się do Jego odwołania z powodu skandalicznego aneksu do umowy z Biedronką,prezes Pawelec bo miast pracować marnował czas grając w gry na Kurnik.pl i też zgodnie z zasadą,że jak jakis prezes nie chce dla mieszkanców odpowiednio pracować należy go zwolnić i po sprawie byłem z a Jego odwołaniem . Nie szukam konfliktów a jedynie nie zgadzam się z byle jaką praca na rzecz spóldzielców. W żadnym wypadku prezes Killman nie może o mnie mówić źle i źle oceniaĆ moich działań (patrz wpisy Killman Piotr pod artem na Ekspressie Kaszubskim ) bo jak sam pisze docenia moją troskę o dobro spółdzielni.Tam też zapozna się z moją pozytywna opinią na Jego temat bo fachowcem był ,jest i będzie. Pani Czubala jest słabym prezesem w mojej ocenie,Killman był fachowcem . Konflikt z Nim miałem ,fakt bo mnie jakby to powiedzieć,wykiwał przy głosowaniu nad Zarządem ale wolałem sam zrezygnowac niż toczyć z Nim jakikolwiek spór. Doceniałem,że ma facet wiedzę i wolałem ustąpić. Dokładnie opisałem sprawę pod wspomnianym artykułem na EK. kłamstwo nr 9 Pisze pan ,że kontaktowąłem się z Wami jako samozwańczy rzecznik RN .Bzdura Do kontaktów z mediami upoważniło mnie prezydium .To różnica i taką informację w pana redakcji zostawiłem,Prezydium a nie cała Rada,ja nie mam wpływu na całą Rade a w przypadku konieczności zabrania głosu przez prezydium w minut kilka możemy ustalić stanowisko.Proste? Tyle pana kłamstw,co z tym zrobię ,że wylewa pan na mnie pomyje i piszę na mój temat kłamstwa zastanowię się,nie wykluczam drogi sądowej .Skonsultuję to z prawnikiem .Gdzieś granica kłamstw musi być a pan się posuwa się za daleko w d..mając prawo prasowe. Dam panu życzliwą radę.Niech pan się przejedzie pod Genewę swoim rowerkiem ,tam jest taki Wielki Zderzacz Hadronów,naukowcy biadolą się aby jakieś cząsteczki się zderzyły co ma miec ogromne znaczenie na światową naukę . Pan tam stanie przy jakiej dziurze redaktorze i krzyknie Tu mówi redaktor Baranowski Andrzej !!! Jesteeeeem rzetelnyyyyym i obiektyyyyywnym dziennikarzeeeeem. Obstawiam,że te cząsteczki ze śmiechu się zderzą ,naukowcy je cap w łapkę na motyle a pan zbawia ludzkość. Ino redaktorze,żeby to był wylot czy wlot tego Zderzacza Hadronów a nie jakiś długi wiadukt kolejowy czy tunel metra bo rozumiesz pan ,żeby nie było na mnie.
wracam do tematu Gdzieś tam bodaj w Wielkiej Gazecie pani prezes oświadcza ,że w s-ni nie było podwyżek opłat eksploatacyjnych czyżby? Bo sobie posprawdzałem i mi wyszło: To nieprawda bo od kwietnia tego roku z obowiązującej opłaty 1, 45 dla lokali własnościowych i 1,40 dla wyodrębnionych została wyjęta opłata za podatek od nieruchomości i wieczyste użytkowanie gruntów. Ten manewr kosztował mieszkańców ,010 zł/m2 w przypadku tych pierwszych i 0,07 zł/m2 dla wyodrębnionych. Po zsumowaniu tych składników opłat eksploatacyjna wynosi teraz odpowiednio 1,55 dla własnościowych i 1, 47 dla wyodrębnionych. To zostało szumnie określone jako opłaty niezależne od Spółdzielni, nie mniej jednak poprzednia stawka zawierała te składniki, a podwyżka opłat została ukryta. Panująca nam mówi także o wyniku za półrocze, ale przecież podwyżki ewidentnie wpływają na wzrost przychodów, a tym samym na wynik . Ktoś kłamie? No jak widać i owszem . z posiedzenia RN tematy dotacji-leżą,śpią no nic nie słychać . temat strategii współpracy z samorządami -brak (2 miesiące pani prezes nic nie może wymyśleć sensownego) modyfikacja czy napisanie nowego programu termomodernizacyjnego z uwzględnieniem możliwych dotacji -nic
Czytam wszystkie komentarze i bardzo poruszył mnie wpis "do p.Krauze"i zapytanie tej osoby co robiła poprzednia RN i dlaczego wcześniej nie podjęła decyzji odnośnie p. Prezes. Otóż postaram się sprawę przybliżyć ponieważ byłam członkiem poprzedniej RN. Uczestniczyłam więc w wyborze p. Czubali na stanowisko prezesa Sp-ni. I oczywiści w tamtym czasie nie miałam żadnych wątpliwości co do kandydatury p. Czubali. To co wyczytałam z jej dokumentów nie budziło moich wątpliwości. Wykształcenie, doświadczenie w pracy w spółdzielni mieszkaniowej. I jak na ironię część osób z członków ówczesnej RN, które teraz tworzą "komitet poparcia p. Czubali" byli przeciwni jej kandydaturze. P. Czubala rozpoczęła prace 1 kwietnia 2013r. To nie jest tak , że od pierwszego dnia mieliśmy do jej osoby zastrzeżenia. Musiał minąć czas na zapoznanie się jej ze spółdzielnią, z pracownikami wreszcie i RN musiała się poprzyglądać jej pracy. A, że jest dobrym mówcą, a ile to miała planów, nie ukrywam, że nawet podobała nam się jej praca . Kiedy jednak na kolejnym posiedzeniu RN zaczęła mówić , że ma haka na pracownika i jest do zwolnienia dyscyplinarnego a ona wspaniałomyślnie daje mu czas do końca roku na znalezienie pracy(więc albo popełnił przewinienie kwalifikujące do zwolnienia dyscyplinarnego albo nie,i jest to tylko zastraszanie, zresztą pracuje do tej pory)) zastanowiłam się i w pierwszej kolejności podzieliłam się wątpliwościami z koleżanką , która była ze mną w komisji GZM. I pozwolicie Państwo, że od tej chwili będę pisała w naszym imieniu bo tak naprawdę tylko nas dwie obchodziła prawda co się dzieje w Spółdzielni. I to nieprawda, że od razu rzuciłyśmy się na pożarcie p. Prezes. Kiedy dotarła do nas wiadomość,że p. Prezes w pracy "bluźni" uznałyśmy, że porozmawiam z nią osobiście w cztery oczy. I tak też zrobiłam. Pierwsze pytanie p. Prezes było skąd wiem, następnie wyjaśniła, że owszem zdarza się bo jest zdenerwowana, ktoś ją wkurzył. Nie drążyłam więcej tematu bo osoba dorosła winna zrozumieć tak mi się przynajmniej wydawało. Kiedy dochodziło do nas coraz więcej sygnałów o złym zachowaniu p. Prezes o podsłuchiwaniu, wulgarnych słowach", wyśmiewaniu się z pracowników, szukaniu "haków" na poszczególnych ludzi postanowiłyśmy sprawę przedyskutować na posiedzeniu RN (był już grudzień, styczeń). I jak zachowali się członkowie RN ? wyśmiali nas, powiedzieli,że się czepiamy wręcz zagłuszali nas krzykiem a nawet doszło do tego, że jedna z Pań z komisji rewizyjnej wyszła z posiedzenia RN mówiąc, że nie ma zamiaru słuchać głupot. Ponieważ w styczniu i później na posiedzeniach komisji GZM zaczęły wychodzić różne bulwersujące nas sprawy (protokoły komisji do przeczytania w siedzibie Sp-ni) postanowiłyśmy nasze protokoły przekazywać na kolejnych posiedzeniach wszystkim członkom RN do przeczytania. I co się okazało. Zamurowało nas bo nie życzyli sobie przyjąć tego do wiadomości. Padł nawet komentarz "a po co nam to". Próby rozmów z poszczególnymi członkami RN też nie odnosiły żadnego skutku. Jedna z Pań wręcz powiedziała "proszę mi nic nie mówić, nie chcę nic wiedzieć" teraz już wiem ,że jej zależało tylko na prywatnych interesach i na tym aby dobrze działo się wokół jej budynku. Jej wcale nie chodziło o dobro całej spółdzielni. I co my mogłyśmy we dwie zrobić? jak reszta była ślepa i głucha każdy patrzył aby jak najwięcej ugrać dla siebie i ewentualnie swojego budynku. Ponieważ nasze próby zabierania głosu na posiedzeniach RN kończyły się przekrzykiwaniem , arogancją nie mówiąc już o minach strojonych przez niektórych członków RN , nasze wypowiedzi musiałyśmy przedkładać na piśmie, a i tak próbowano wpływać na nas abyśmy zmieniały zapisy a tym samym to co chciałyśmy powiedzieć.Jeżeli dziwicie się Państwo , że w obliczu takich zdarzeń nie piszemy nic o poparciu faktów przez pracowników to nie dziwcie . My się nie dziwimy , każdy się bał o swoją pracę był zastraszony. Czas leci bardzo szybko, już trwały przygotowania do Walnego Zgromadzenia , kończyła się kadencja, zaczęły się prywatne rozmowy p. Prezes z poszczególnymi członkami RN , niezwykła akcja przeciwko naszym osobom, stawianie do pionu pracowników, którzy ośmielili się podpisać nasze listy popierając nasze kandydatury do kolejnej RN. Co się działo na Walnym Zgromadzeniu ci co byli wiedzą. Wyszła dwumiesięczna praca Pani Prezes nad zjednywaniem sobie za wszelką cenę tych którzy ją popierali. Żenada, przekrzykiwanie, gwizdy,buczenie cała akcja "Pana strażnika" i przedstawiciela Komisji Skrutacyjnej aby nie wszystkich dopuścić do głosu a już napewno nie tych którzy mieli coś do powiedzenia przeciwko P.Czubali. Jestem zbulwersowana, że nasi mieszkańcy tak bardzo dają się manipulować. Z demokracją nie miało to nic wspólnego. A szkoda bo żyjemy w pięknym miejscu a nie chcemy o to miejsce należycie dbać.
Czemu uważam ,że pani prezes oszukała i okłamała mieszkańców.Cytat poniżej pokazuje jak pani prezes zna się na pozyskiwaniu dotacji i potwierdza moje zdanie,Słysząłem,że ma nawet specjalny kurs z pozyskiwania dotacji,to proszę zobaczyć efekt: cytat protokól WZ (nie ma tu nic chronionego ustawą więc spokojnie wklejam) "Kolejno Pan Wiesław Krauze poruszył temat związany z koniecznością usunięcia do roku2032 wyrobów zawierających azbest. Jego zdaniem wystąpienie Zarządu do Urzędu Gminy o przyznanie dotacji na tą inwestycję jest przedwczesne. Może bowiem się okazać,że jak będzie się zbliżał ostateczny termin demontażu tych wyrobów, to możliwości skorzystania z dofinansowania mogą być jeszcze korzystniejsze. Obawia się,że obecna dotacja może być mała,a skoro zostanie przyznana, to trzeba ją będzie wykorzystać, a to może być związane z przeznaczeniem na ten cel dodatkowo nawet 80%środków finansowych pochodzących z funduszu remontowego poszczególnych nieruchomości.Prezes Zarządu Pani Grażyna Czubala, poinformowała, iż nie ma żadnych podstaw aby tak twierdzić, natomiast Spółdzielnia zlikwiduje płyty azbestowe tylko w ramach przyznanej na ten cel dotacji, z pewnością nie będą na to przeznaczone środki finansowe z funduszu nieruchomości. " koniec cytatu Co się dowiadujemy? Ano,że nie mam ŻADNYCH podstaw aby twierdzić co mówiłem i,że realizacja zadania zostanie wykonana TYLKO w ramach przyznanej dotacji. A teraz fakty.Pani prezes okłamała mieszkańców ,nie czyta chyba protokołów i nie pamiętała co obiecała/Życie pokazało,że się nie myliłem ani o włos,s-nia pozyskała grosze jako dotację UG obiecał podobno( nie ma papierów) około 80 % skończyło się na kilkunastu.Skąd poszły pieniądze ,ano dokładnie jak przewidziałem z funduszu nieruchomości . Ja kursu z dotacji nie mam ale przeciez można pozyskac promesę prawda? Zabezpieczyć interes mieszkańców w przypadku niedotrzymania zobowiązań . Obiecali s-ni 80 % dali g...i mieszkańcy sami zapłacą.To mądre? Tak się załatwia dotacje wg pani prezes. ktoś ma jeszcze wątpliwości,że ja (my ,pozostali członkowie większosci w RN ) się boimy o takiego speca od dotacji kiedy w grę wchodzic mogą miliony? Ciekawy jest tez fakt,że zarząd nie zostal upoważniony wcale do utylizacji azbestu a jedynie do cytuję z pamięci "poszukiwania najkorzystniejszych rozwiązań finansowych .." To nie jedyny taki "myk" .dociekliwym radze porównać co WZ wydało za dyspozycję odnoście tzw programu termomodernizacji a jak nazywa ostatecznie się program tzw termomodernizacji i jakie słowo się wkradło" dodatkowo :) WZ to najwyższy organ władzy spóldzielni ,jego dyspozycje są święte .jak widac nie dla wszystkich bo z naszych funduszy nieruchomości pooooooszło kilkadziesiąt tyś złotych. Pewien rolnik ,Kaszuba (sporo zabudowan gospodarskich krytych eternitem)na moje pytanie czy wie o konieczności utylizacji azbestu i dotacjach powiedział mi tak: Panie a co mi po tych dotacjach na samo zdjęcie eternitu ,jak ta unia chce ,żebym usunał eternit to ja poczekam aż mi da na nowe pokrycie." Ten chłop kursu nie ma z dotacji a jednak z podziwem o Nim myslę. Ta prosta kaszubska logika podpowiada mu jak postąpić. Aaa i nie slyszałem aby komukolwiek od takiej płyty ,jakie mieliśmy stało się cokolwiek nawet najmniejszego złego,no chyba,że ktoś to na noc zdejmuje,przykrywa się i ma tik polegający an skrobaniu i wdychaniu . Tak czy siak istotą są słowa pani prezes. "... Spółdzielnia zlikwiduje płyty azbestowe tylko w ramach przyznanej na ten cel dotacji, z pewnością nie będą na to przeznaczone środki finansowe z funduszu nieruchomości. Taka pewność jaka prezes. pozdrawiam ,kolejny temat za pare dni tu mam prośbę do administratora w związku ,że temat jest w dziale info może przenieśc posty do tematu w dziale społdzielnie??? ja się oczywiście zgadzam :)
Jeżeli ktoś w temacie wykupu kotłowni biomasowej uważa,że popełniono błędy (nie chodzi o zamieszanie ,którego autorką jest pani prezes a o samo sedno,celowości i sposobu załatwienia tej sprawy ) to chciałbym poznać takie zdanie.Gdybym był mieszkańcem osiedla sierakowickiego cieszyłbym się,że tak sprawnie i z troską o mój interes załatwiono tę sprawę.Zaprawdę działań p .prezes w tej sprawie nie rozumie. Co do wyjaśnień pani prezes co do błędu Księgowej o nie zaindeksowaniu podwyżki dla JM wszystko się zgadza,trudno ustalić kto to wykrył ale niech będzie ,że pani prezes.Błąd został naprawiony,pieniądze wpłynęly plus wskaźnik inflacji więc ten błąd niczym nie skutkował (jakąkolwiek stratą)chociaż nie powinien wystąpić. Co do tej premii ,o której szeroko pisze nasz Obiektwny " sprawa wygląda inaczej niż pani to przedstawia. Księgowa otrzymała od RN premię tzw bilansową ,otrzymywała Głowna Księgowa ją corocznie mniej więcej w kwocie 1000-1200 zł,więc wystąpiła do pani o premię na zasadzie zrównoważenia kwoty . Nie otrzymała więc mimo,że rokrocznie było to około 1000 zł w tym roku 500 i ok,to są Wasze sprawy ,widocznie miała pani powody . Nie wiem natomiast jakie powody miała RN przyznając pani podwyżkę a nawet ryczałt na paliwo skoro to zostało dawno zniesione?(ryczałt) ,są delegacje do tego. Ciekawą sprawą jest pani podwyżka ,czytając protokolarze znalazłem takie kwiatki : Posiedzenie RN poprzedniej rady z 26.03.14 wielka dyskusja na temat podwyżek dla członków RN,propozycja aby prezesa wybierać na czas nieokreślony lub określony(WZ uwaliło ten głupi pomysł z czasem określonym)zmiany wynagradzania Członków Zarządu czytaj podwyżka .wnioskodawca jest pani G.D. wnosi w imieniu komisji o 500 zł miesięcznie. I tak wszystkich bije na głowę radny z Żukowa który mówi : cytat "..komisja(Jego dop W.K) nie mając wglądu do wynagrodzeń proponuje podwyższenie o 1000 zł..." Nieźle co? Nie zna danych a ma gest :) No nie ze swoich taki gest przecież a z pieniędzy mieszkańców. Więc mamy sytuację gdzie pani pracuje ledwo ciut ponad rok a już dostaje podwyżkę,ryczałt ,inny radny martwi się czy aby pani pensja została zwaloryzowana o inflację. Gdyby pani była świetnym prezesem to nie dziwiłbym się może tak jak dziwię ale o pani"świetności " napiszę przy okazji następnego wpisu a będzie on o tym jak pani oszukała mieszkańców na WZ. ps do tematu windykacyjnego i tego przedsądowego wezwania dla pana W.szkoda mi czasu się odnosić.pani działanie nie ma znaczenia generalnie dla samej windykacji więc wolę zaufać windykacji działu księgowego i Ich działaniom . Moim zdaniem lepiej wiedzą bo na bieżąco monitorują temat ,dzwonią ,pilnują . Pani dobrze wie,ze windykacją należności w s-ni (każdej) to temat żmudny acz prawie zawsze skuteczny,prawie bo wystarczy się nadziać na spółkę z o.o i można polec jak z H.D spólka z o .o /Ale nie neguję tego działania o decyzji pani,święte pani prawo i ok. To samo za tydzień ,dwa może miesiąc zrobiłby dział księgowy ,nie mam wątpliwości. I tak od Ich skuteczności zależy windykacja a nie od pani jednej czy drugiej decyzji. cdn
na chwilę odejdę od kotłowni :) Dzisiaj kupiłem Dziennik a tam krótki art,oczywiście uśmiałem się bo ... Pani redaktor J.S pisze cytat " Prezes Grażyna Czubala tylko pobieżnie odniosła się do zarzutów a co pisze Wielki Redachtór Baranowski ? cytat "Była doskonale przygotowana ... " :lol: Dwie osoby a jakże różnie widzą prawda? Moim zdaniem najcelniej można określić wyjaśnienai p prezes jako \ doskonale "pobieżne :) Wyjaśnie od razu p J.S. ,że to co mówi pani prezes a pani przedstawia to nieprawda. -Nieprawda jest jakoby uzyskana opinia dendrologiczna od znajomych pani prezes uchroniła spóldzielnię od kary 700 000 było dokładnie odwrotnie ,ta opinia pogrążyła spóldzielnie. -Temat wodomierzy poruszyliśmy w właściwy sposób dopiero my,nowa RN a porządnej analizy dokonała KR przy bdb wspólpracy z kierownikiem technicznym (bdb przygotowany)co podkreślam bo pracowaliśmy dwutorowo komisja swoje ,kierownik swoje dane i potem konfrontacja i wnioski wspólne drogą eliminacji,zostal jedynie temat sfinansowania do doprecyzowania ,pani prezes mowiąc ze tematem wodomierzy zajęła się w listopadzie 2013 nie wiem co ma na myśli bo żadnej sensownej pracy na ten temat w spółdzielni nie znalazłem.Może się i zajęła ale marnie bo efektów,decyzji nie było.
Przekopiowane z EK autor Wiesław Krauze Temat -zakup kołtowni biomasowej 1-w 2010 roku s-nia podpisała umowę z firmą Vapo 2-rozmowy zaczynał prezes Pawelec,kończył Killman ,trwały długo,wielokrotnie projekt umowy analizowano,wprowadzano zmiany etc w części prac brałem udzial i ja oraz pan Grzesiak ,którego poprosiłem o pomoc bo ma jakąs wiedzę,nie byłem już radnym po rezygnacji,z p Grzesiakiem pracowaliśmy za friko ale później nas nie wołano" Wg mnie byliśmy za drobiazgowi :)) dodam,że merytorycznie z p Grzesiakiem pracowało mi się bdb technicznie potrafi myśleć i analizowac. 3-Na ostateczny kształt wpływu już nie mieliśmy . 4-Nigdy na takie prace mimo zaproszeń nie pofatygowała się radna z Sierakowic co mnie bardzo drażniło i oburzało. 5-w 2012 VAPO wypowiedziało umowę ,nie znam powodów,mam swoje informacje ale nie na papierze więc nie wiem. 6-zapisy umowy regulują takie sytuacje,to oczywiste mogą zabrac urządzenia,może być prawo wykupu ,umowa była dlugoletnia,widocznie Im coś nie wypaliło,może mieli za mały interes w tej kotłowni,nie wiem .Może coś w samych planach rozwojowych firmy nie wypaliło może postawili na inny sektor swojej branży. 7-Wystąpil problem czy sezon grzewczy 13/14 dostarczac ciepło z kotłowni olejowej czy biomasy ,to bardzo istotny pkt ! z pkt widzenia mieszkańców matematyka wskazywała jednoznacznie na kotł biomasową.Koszty,opłaty przemawiały z KB . (kotłownia biomasowa) 8-były 3 opcje a-uruchomić kołownię olejową a VAPO zabiera swoje urządzenia b-kupić nowe urządzenia na biomasę ale 13/14 opalac olejem bo trzeba czasu na wszystko a kotłowni nie kupuje się w Biedronce c-nabyć urządzenia od VAPO zachować status,zabezpieczyć 13/14 na tym samym poziomie dla mnie też nie byłoby innej opcji niż "c" inaczej po kieszeni dostają sierakowiczanie 9-Nowy piec koszt circa 400 tyś 10-Teraz napisałbym jakie były wyliczenia kosztów sprzętu VAPO,ile wyniosła amortyzacja,podał inne kwoty ale tego nie zrobię,sądzę ,że nie wolno mi tego podac,niech każdy zainteresowany sam się wole w s-ni albo zorganizować spotkanie z zainteresowanymi . mój komentarz a widzę teraz liczby przed sobą jest taki-zgodnie z umową wszystko jest ok,wyliczenia,amortyzacja,obniżona poprzez negocjacje cena etc Mi się wszystko do tego momentu zgadza . O tym,że dokonałem na własny użytek analizy zakupu kotłowni biomasowej poinformowałem poprzednią RN na ostatnim posiedzeniu w luźnej rozmowie na zakończenie .Potwierdziłem ,że moja opinia jest absolutnie zbieżna z decyzją o zakupie i ja tam nie widzę żadnego błędu ,jestem pewien że dokonano sensownego ,korzystnego dla mieszkańców Sierakowic wyboru. Wniosek-potrafię chwalić "przeciwników " :) Do powyższego gdyby ktoś miał wątpliwości proszę wskazywać bo każdy punkt można rozwinąć i uzasadnić . Istotne jest ,że mieszkańcy nie ponieśli wzrostu opłat z tytułu zakupu ,zakup poszedł ze środków bieżących i będzie spłacany poprzez amortyzację przez mieszkańców ale tak samo spłacali mieszkańcy te kotłownię w tzw opłacie stałej do VAPO. Spóldzielnia wiedziała ,że kotłownia nie ma gwarancji,że jest palnik do wymiany (ogólnie sekcja komory spalania do remontu ale chyba każde kotłownie po sezonie tak robią,że konserwują elementy pracy urządzenia i peryferia) W związku z tym,że s-nia widziała o konieczności poniesienia kosztów na tzw remont komory spalania to wynegocjowała od VAPO stosowną obniżkę. Gdyby VAPO ,nie sprzedało to i tak za remont komory spalania zapłaciliby mieszkańcy bo VAPO wniosłoby o podwyżke opłaty stałej,rozłozyło koszty ,logika,no przeciez nie dokładaliby do interesu .Tu nie ma żadnego newsa , tak jak w samochodach czy innych urządzeniach żywotność elementów jest mniej więcej do przewidzenia ,czasami coś walnie szybciej czasami później .VAPO jak sądze używało słabego materiału i stad przyśpieszony proces .Nie wiem. tak czy siak o wszystkim było wiadomo jak podejmowano decyzje zakupowe ,kupic musiano bo przy ogrzewaniu olejem za sam sezon 13/14 mieszkańcy nadpłaciliby równowartośc bodaj kosztów zakupu a kotłowni by nie mieli . Na wszystko były dokumenty,korespondencja etc Pani prezes MUSIAŁA O TYM WIEDZIEĆ!! bo ...parafuje korespondencję WG MOICH DANYCH JUŻ OD 10 .06 .13 !!! PARAFUJE KORESPONDENCJĘ ,WNOSI O WYCENĘ,ZLECA REMONT KOMORY SPALANIA ,PARAFUJE FAKTURĘ ! to się dzieje od czerwca 2013 I nikt mi nie potrafi wyjaśnić skąd się raptem bierze temat RZEKOMEJ AWARII SKORO NIE MA AWARII A JEST PLANOWANA WYMIANA PALNIKA,REMONT KOMORY SPALANIA Raptem oznajmia prezydium RADY W STYCZNIU 2014 W Sierakowicach w kotłowni jest awaria . Ja tego logicznie wyjaśnić nie potrafię,doskonale widziała o temacie a naraz krzyczy AWARIA ? Jaka awaria? Czemu to miało służyć mogę się tylko domyślac . Jakby to mi mówił miś Yogi z parku w Jellystone to bym pomyslał,ze spał nieborak i zapomniał ale prezes ,która dekretuje dokumentację ? Stąd też zdziwienie skąd się biorą słowa pani prezes cytowane przez p Baranowskiego cytat "konflikt w zarządzie zaś zaczął się od momentu kiedy ja na prezydium poruszyłam sprawę pieca a właściwie jego remontu." Pani prezes,prezydium ,wg protokolarza miało miejsce w 2014 roku konkretnie 15 stycznia !!!a pani już od czerwca 2013 zna temat !! :)) ba wczesniej cały czas jest dostępna dokumentacja z rozmó z VAPO ,czytała ją pani bo jest opcja,że pani podpisuje a nie wie co podpisuje ? Proszę porównac daty i chyba widać ,że ktoś tu opowiadał bajki. cdn
@Wiesław Krauze: Pewna znana nam obojgu osoba chce być na spotkaniu. Gdy ta osoba będzie miała wolny czas, to ustalimy wspólnie jakiś termin. Pozdrawiam Japco
@poszkodowany: Co ma moja godność osobista do pisania ? :lol: Drąże temat,będę drążyl to proszę sobie kupić coś na nerwy bo mi pan tu zejdzie :) O swoje szczęście dbam sam a do kościoła czy chodzę czy nie to moja sprawa. Pan niech się trzyma tematu a nie zajmuje moim światopoglądem.Opieram swoje wpisy o fakty ,dowody i argumenty,wypełniam wolę miłośników pani prezes i radnego Grzesiaka o jawność.Tak sobie wziąłem do serca Jego troskę o jawność ,że będzie miał jawność o jakiej nie marzył :)
Panie Krauze, czy Panu się nudzi. Drąży Pan ten temat w nieskończoność, proszę, a gdzie Pana godność osobista ? Jest to żałosne. Ile można szkalować innych ludzi. Musi być Pan bardzo nieszczęśliwy wypisując te wszystkie rzeczy . Chodzi Pan do kościała? Pewnie tak !!!!!! NO właśnie !!!!!!!!!
redaktorze Baranowski Jako,że miał pan ewidentny problem z udzieleniem mi odpowiedzi o tryb sprostowania(uważam,że po prostu nie potrafił pan jej udzielić bo nie zna pan jakoś porządnie prawa prasowego)to postarałem się zapoznać ze wspomnianą ustawą i odrobiłem za pana zadanie , informuję ,że wynika to z Art. 31a. 1. Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki orga-nizacyjnej niebędącej osobą prawną, redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym. z pozostałymi . Pan to sobie utrwali lepiej. List do jakiego usiłował mnie pan namówić, to może do pana napisać Sz Ciocia z Radomia albo pan Kazik z Grójca pański fan aktorski na przykład a nie ja .Proszę czytać ustawy ,szczególnie te przypisane do zawodu bo to wstyd ,żeby mieniący się wszem i wobec dziennikarzem nie znał podstawowych i elementarnych przepisów prawnych.
Prawo Prasowe Art. 6. 1. Prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. redaktorze Barnowski z Wielkiej Gazety,której nazwy niegodnym wspomnieć zna pan prawo prasowe? Wątpię w to. Zechciał był pan spłodzić następującą treść odnośnie naszych zarzutów . cytat : "Co gorsze ,szereg oskarżeń w dość dużej mierze opierał (cyt dosłowny) się na -w naszej ocenie-plotkach pochodzących najprawdopodobniej od pracowników spółdzielni. " W ilu osobach była pan na posiedzeniu?Nasz niemal 8-stronicowy dokument w znacznej części opierał się na plotkach jak Wy opiniujecie ? Załóżmy ,że jedna z pańskich osobowości wychodziła i wchodziła a ta druga nie słyzała jak mówiłem,że każdy punkt poparty jest imiennym świadectwem,każdy punkt poparty jest odpowiednim przepisem,paragrafem i jedynie obawa o złamanie ustawy o ochronie danych osobowych wzbrania nam ujawniania tych danych? Nasuwa się panu jak pan pisze "Nasuwa się pytanie czy na takiej podstawie można odwoływać prezesa" Mi się nasuwa pytanie czy rzetelniej artykuł napisałby pijany oborowy po dożynkach czy ktoś mieniący się dziennikarzem . Informuje pana z dobrego serca ,że Radzie Nadzorczej zgodnie z moją wiedza wystarczy jeden powód-utrata zaufania i to wystarcza do odwołania prezesa. Co prawda piszę pan,że były argumenty ale jakoś nie szermuje przykładami ,poświęcając jak pan to określa doskonale przygotowanej pani prezes mnóstwo miejsca.Pańskie prawo ,nie znaczy,że Prawo Prasowe. Przykłady podam ja ,dzisiaj pierwszy z brzegu ,zapytany na sąsiednim portalu opracowałem 10 pkt opis związany z tzw przycinką drzew . przekopiowane z Ekspress Kaszubski autor Wiesław Krauze 1-sprawę nieprawidłowego przycięcia drzew zgłosił do UG mieszkaniec 2-Urząd wszczął postępowanie 3-Była wizja i sporządzono protokoły oględzin. 4-w protokołach nie stwierdzono nieprawidłowości (!) ( i tu mógł byc koniec tematu) 5 W tym miejscu ujawnia się "geniusz" pani prezes i ta decyduje o wniosek aby UG wstrzymala decyzję i poczekała na protokół oględzin z firmy ,którą zna i która wykonywała w naszych zasobach płatne usługi. 6-Ekspertyza była niekorzystna !!!!!!! 7-UG musiał zgodnie z prawem ukarac s-nie. 8-Z UG KILKAKROTNIE DZWONILI Z INFORMACJĄ,ŻE JEŻELI TA OIPINIA ZOSTANIE DOŁACZONA MUSZĄ UKARAC ! 9-pani prezes zadecydowała ,że opinia ma zostać dołączona 10-UG zgodnie z prawem karze s-nię Dzisiaj omówię jeszcze jeden fragment pańskiego paszkwilanckiego artykułu . Cytując (oczywiście bez konkretnego nazwiska) byłych członków Rady Nadzorczej pisze pan : cytat ...uzyskała absolutorium ( p.prezes dop . WK )wszyscy członkowie zaufali jej. " To ewidentne kłamstwo ! Więcej głosów uzyskała np pani Głowna Księgowa,absolutnie pani prezes nie uzyskała poparcia wszystkich członków.Mógł pan spytać ale po co prawda? co mówi prawo prasowe? Art. 12. 1. Dziennikarz jest obowiązany: 1) zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło, cdn
Zapodaj pomysł na rozwiązanie problemów z Twojego punktu widzenia,mogę podjechac,pokażesz jak widzisz swoją koncepcję,przegadasz z odpowiednią Osobą ze s-ni. To skróci ,ułatwi ,same pozytywy . Nikt sobie nie przypisze Twojego udziału a pomoże ludziom .Nie widzę problemu chociaż mam nadzieję ,że wiesz iż jest coś takiego jak fundusz mienia,plany itp. Po za kolejnościa ,o której ma decydowac dział tech nic załatwic nie da się . Chyba ,że sprawa zagraża bezpieczeństwu,zdrowiu itp. Generalnie-ze słow do czynów /
@Wiesław Krauze: Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości na plus będę mógł zaliczyć te garaże. Oczywiście trzeba by się było zastanowić nad sposobem na zrobienie miejsc parkingowych przy blokach na Prokowskiej, gdyż sporo osób parkuje w miejscach do tego nie przeznaczonych (zbyt blisko przejścia dla pieszych, na wysokości śmietnika - utrudniając firmie sprzątającej usuwanie śmieci, zbyt blisko znaków drogowych oraz niemal blokując wyjazd z obecnego parkingu). Poza tym, abstrahując od wcześniej opisanego łamania przepisów, jeden pas drogi jest zajęty przez zaparkowane samochody, przez co na jezdni dwukierunkowej do wykorzystania zostaje jeden pas... Jeśli ktoś się wkurzy, to zostanie postawiony znak zakazu postoju i kilkadziesiąt osób będzie parkowało w lesie ;) Koniec mojej dygresji. Pozdrawiam Japco P.S. Wypowiedź odnośnie dziennikarstwa kiedyś sobie zachowałem na kompie. Początek tego, co zapisałem, był taki: "Słowa Johna Swintona, amerykańskiego dziennikarza The New York Times, który w dzień odejścia na emeryturę nie wytrzymał i powiedział to, co mu leżało na sercu, szokując Amerykanów!" Sądzę, że fakt, że tego dnia ten dziennikarz odchodził na emeryturę, jest istotny, dlatego pozwoliłem sobie dodać o tym informację.
Zna się pani prezes na księgowości?Może zagina" kierownika technicznego? A może i panią z działu adm ? Naprawdę ? Ona,Sz p.prezes tak twierdzi? No to się uśmiałem :)))) Wie pan ale ja nawet nie wiem jakie ma wyksztalcenie. Na pewno nie księgowe,techniczne czy prawnicze,ale jakie to nie wiem . Swoją drogą skoro jest genialna jakim cudem zwiedziła tyle spółdzielni? Geniusz chyba znalazłby prace w 3Mieście co?
Tak pan sądzi? No to sprawdźmy fakty Na tę chwilę. Dzial wydarzenia bo w nim sa moje wpisy .Czyli tutaj . Temat 2-56 wyświetleń 3-72 4-91 5-35 6-72 7-105 8-170 9-131 10 -148 Ten "mój temat ma-----> 4471 wyświetleń. Nikt nie czyta? Jeżeli ma pan "ewidentną "wiedze,że ja ewidentnie chce COŚ ugrac to prosze napisac co . Aktualnie odpowiadam jednemu panu,mieniącemu się dziennikarzem na bzdury,które powypisywał.Drażni pana moje pisanie to proszę mi powiedziec czemu pan czyta? :) RN nie może się wziąć za pracowników bo to nie jej zakres działania,moze się wziąc za prezesa,Zarząd Radzie nawet nie wolno pracownikowi niczego zlecić.Może występować o informacje . Oczywiście pośrednio może wpływac na pewne sprawy jeżeli są konkretne przykłady,pan podał chociaż jeden konkretny czy moimi rękami życzyłby sobie pan abym gnoił pracowników?Jestem zwolennikiem motywowania anie gnojenia. Rozumie pan pytanie o konkretny przykład?
Żenada Panie K. Pana już chyba nikt nie czyta. To jest ewidentna wojna na ugranie czegoś. RN niech lepiej wezmie się za pracowników (powtarzam się już). Najpierw ich wymieńcie, a zarządzanie będzie bardziej możliwe.
cd cytat "Byłem u pani prezes około miesiąca temu kiedy odwiedził Ją pan Krauze,bluzgał wyzywal Ją,Zachowywał się tak,że powinna podac go do sądu" No redaktorze Obiektwyny gruuuubo :))) 1- od około maja nigdy nie byłem u pani prezes bez świadka,wyjaśniam czemu : Wcześniej rozmawiałem jak sądziłem z panią prezes normalnie,i o spóldzielni i po poezji,ąz diabeł chyba mnie podkusił,żeby zrobic mały test i wymieniłem jednego zmyślonego poetę(nazwisko i imię mojego klienta firmowego ,o którym z pewnościa wiem ,że poetą to nie jest na pewno)Usłysząłem,ze pani prezes zna oczywiście tego poetę i jego twórczośc. O kurna pomyślałem i w necie sprawdziłem czy aby taki istnieje może ktoś inny.Net nie informuje. Zaczęło mi coś nei grać,pytałem pania prezes o jakieś sprawy,sprawdzałem w dokumentach i bardzo często mijała się z prawdą,przedstawiała sytuacje inaczej niż wynikało z tego co mogłem przeczytać z protokolarzy. Np sprawa gruntu za Derdowskiego To wzmogło moją ostrożnośc. Kiedy dowiedziałem się nioezależnie od kilku osób,że pani prezes owszem ze mną miło rozmawia ale za plecami szuka na mnie haków,proponuje za owe haki premię,a nawet namawiała jedna pania do wysondowania US aby na mnie napuścić kontrolę skarbową to zacząlęm być już bardzo ostrożny. Kiedy dowiedziałem się ,że gotowa była do tego aby skrzywdzić dzieci ,które wspieram (harcerki) wymawiając im harcówkę ,którą same urządziły,utrzymują i gdzie mają swoje miejsce( opłacają ) to się przeraziłem nie nażarty. Walczcie sobie ze mna ok,ale szkodzić dzieciakom???!!!! Postanowiłem już nigdy nie rozmawiąc z panią prezes bez świadów więc taka sytuacja jaką pan opisuje nie mogła mieć miejsca,nawet jak poszedłem lojalnie uprzedzić o czym będę mówił na WZ to zabrałem kolegę K.M. NIGDY OD TAMTEGO CZASU NIE ROZMAWIAŁEM Z PANIĄ PREZES NA OSOBNOŚCI . 2-NIE ZWRACAM SIĘ DO kOBIET W SPOSÓB WULGARNY,OWSZEM DO PANI PREZES POWIEDZIAŁEM,ŻE JEST LENIEM,ŻE MA SIĘ WZIĄĆ DO ROBOTY ale nie ma szans na wulgaryzmy.Bo to głupie byłoby,cienkie ,słabe,ząlosne,Ja jestem wyznawcą siły argumentu a nie argumentu siły . 3-Niech idzie do sądu jeżeli utrzymuje ,że tak było.Ja wiem,że to łgarstwo,konfabulacje i prymitywna zagrywka,nie ma haka ,wymyślmy cokolwiek. 4-Oczywiście redaktor obiektywny nie napisał kto to mówił,może wiewiórki koło kotłowni oczadziałe dymem z komina. A ja tam byłem,mógł spytać skonfrontować ,ale po co prawda? Gdzie poszłaby sensacja? w ciemną żopę. Oczywiście napiszę do Red Naczelnego tego poczytnego pisma,(szukałem nakładu ale coś nie mogę znaleźć,je tego chociaż tyle co luda na romskim weselu panie redaktorze? )z prośbą o konfrontację z autorem tych słow ew z wiewiórkami. Kłamstwo,kłamstwo,kłamstwo po 3 kroc kłamstwo . Notabene już po ostatniej RN poszedłem w piątek do pani prezes ,poprosiłęm zgodnei ze swoim zwyczajem osobę postronną kierownika technicznego i powiedziałem. Prosze przestrzegac procedur,nie zlecac wykonywania usług znajomkom,żadnego załatwiania poza kolejnością i tez wspomniałem o tym,że z Nią nie będę rozmawiał bez świadków (stad kierownik techniczny bo i sprawa tyczy procedur obsługi) trwało to 3-5 minut ,wszystko. cdn
No to jedźmy z tym "obiektywnym " :) Już we wstępie pisze pan panie Baranowski cytat Prezesa nie odwołano,jednak niewykluczone ,że za miesiąc podjęta zostanie kolejna próba"usunięcia" . Mógł pan zapytać ale po co prawda? Pan jest "żetelny " i nie musi ,nie powinien. Pana Koleżanka dziennikarka z kartuzy info zapytała i uzyskała grzeczną odpowiedź.Dowód w artykule pod ,którym aktualnie piszę. Możliwe,że w kolejnym miesiącu dziki kondor narobi panu na głowę,ja tego nie wiem bo nie mam jak zapytac kondora,mnie mógł pan zapytac bez żadnego problemu. Łaził pan w te i we wte,jak po sliwkach suszonych ,były przerwy ,trzeba ciut dobrej woli,no jo ale wtedy gdzie sugestia że oszołomy mogą już za miesiąc odwoływac panią prezes.Zepsułoby obraz . Używa pan sformułowania jakobym ja chciał egzekucji" na pani Czubali. cytat " "Egzekucji " na Grażynie Czubali niewątpliwie zamierzali dokonać członkowie prezydium Gabriela Knopińska i Wiesław Krauze . Moja rada i komentarz ,niewątpliwie rąbnij sie pan zdrowo w swoją glacę jak pan nie rozumie ,że byłem wnioskodawcą,przygotowywaliśmy wykaz zarzutów w oparciu o paragrafy,przepisy,,fakty,dowody . Mogłeś redaktorze napisac ,że chcieliśmy panią prezes zjeść z musztardą i popic wywarem z krwi koguta zabitego o północy . :) Leserów prezesów trzeba wywalac i tyle. Zapoznaj się pan ze znaczeniem słowa egzekucja panie . W kolejnym zdaniu pisze pan cytat " Co istotne ,jeszcze przed zebraniem Gabriela Knopińska nie chciała dopuścić do tego aby uczestniczyły w nim media." Teraz się pan skup redaktorze. W harmonogramie posiedzenia jako propozycja był wniosek u utajnienie pkt o odwołaniu prezesa. Czemu? Aby przeprowadzić ten temat w spokoju,życie pokazało,że miała ta propozycja sens. Niemniej sam panu i innym dziennikarzom mówiłem-Musimy to przegłosowac,będę obiema rekami,recyma i rękoma głosował za jawnościa a p Knopińskiej chodzi tylko o spokój.Pokazywałem panu harmonogram ale odpowiedzial pan,niech pan mi tu nic nie pokazuje. A chodziło tylko o zachowanie prawnego porządku.Jak się nei chce słuchać to się potem pisze bzdury. Było tak? Było było ale gdzie dynamizm pana artu jakby pan opisal prawdziwie i precyzyjnie . P Knopińska sama nie może o niczym zdecydowac,ja ani pojedynczy radny .Rada to organ kolegialny,decyduje wspólnie. Jakpan wie albo może nie załapał było jawnie? Było,Byli dziennikarze ?Byli ,Był jakiś problem ,że nie mogą być? Co zdecydowąło? Głosowanie.I wszystko wygadane. A nie jak pan dodaje cytat Czyżby miała coś do ukrycia" ( w domyśle pani Knopińska) Coś pan sugeruje? Konkretnie,ale konkretnie nic pan nie wymyśli. Pani GK chodziło o spokój i nic poza tym/ Teraz porównam dwie okoliczności. Ja byłem raz jako publicznośc na posiedzeniu poprzedniej RN,usiadłem grzecznie poprosiłem ,żeby mnie nawet nie zauważali,siedziałem cichutko,notowałem,nie zabierąłem głosu,nie przeszkadzałem. Nawet po posiedzeniu wymieniłem kilka uwag merytorycznych o sierakowickiej sprawie kotłowni. Jak zachowywała się częśc grupy zwolenników [pani prezes? W tym funkcjonariusz publiczny strażnik miejski? Nie słyszal pan jak mnie lżono ? Ja słysząłem ze swojego miejsca,niestety jak podsunąłem pod nos dyktafon to bohatery nie chcieli powtórzyć swoich słów/ Aaaa zapomniałem,że pan łaził często to mógł pan nie słyszeć. To te śliwki jo? No to tera jesme doma. cdn
"Sądzę, że można te rzeczy wyprostować i ponownie zorganizować przetarg. Oczywiście szkoda, że ta sprawa się przeciąga... Nie jestem jednak w stanie powiedzieć, czy winna jest Pani Prezes, czy ktoś inny..." Kupiec pewny był,powąznie zainteresowany .Przetargów było 5 ,można zorganizowac kolejne 45 .Mieszkańcy bloku w Sierakowicach czekają. Sprawa mogła być bez problemiku zalatwiona. Trza było jedynie nie traktowac tego pana wyzwiskami. cytat Japco "Dach był robiony kilka lat temu, a fuszerka była efektem "pracy" wcześniejszych władz SM. Pozwolono, aby pan K. na spółę z firmą "M." odwalili fuszerkę. Nawet nikt ze spółdzielni nie przeprowadził odbioru plac - przynajmniej mieszkańcy o tym nie wiedzą... Ludzie twierdzą, że pan K. przeszedł krótko po tym ze SM do firmy "M.". Za zasługi czy z powodu swojej fachowości?" I takich ludzi trzeba ze s-ni wywalać . Proponowałem nawet w tamtej sprawie dyscyplinarkę ale za słabe przebicie miałem. To był przykład fatalnej pracy . Prośba do Japco Wskaż proszę jedną jedyną sprawę ,dobrą ,korzystną ,świetnie załatwiona przez panią prezes.Jedną Jej zasługę a naprawdę potwierdzę po sprawdzeniu, wyrażę słowa uznania. Sądzisz,że nie szukaliśmy na takie pytanie odpowiedzi ? oj szukaliśmy bardzo Jest np autorką sprawy załatwienia utylizacji azbestu. Chcesz poznac jak to wyglądało? Oczywiście w oparciu o dowody,zapisy protokołowe a nie moje widzimisię. Wynik finansowy? Spadek okresowy zadłużenia? Nawet w protokole Zarządu czyli dokumencie sygnowanym przez panią prezes pisze skąd to wynika,na bank nie ma tam info,że to zasługa pani prezes :)
"Najpierw Cię ignorują, potem się z Ciebie śmieją, potem z Tobą walczą - i wtedy wygrywasz" Gandhi Witam :) Dzisiaj ukazał się w jednym z tygodników papierowych artykuł o posiedzniu RN z ubiegłego tygodnia. Jako,że znalazłem kłamstwa w owym artykule zadzwoniłem(jako upowążniony przez prezydium RN do kontaktów z mediami) do autora z prośba o odpowiedź na jedno proste pytanie . Jakie przepisy regulują tryb sprostowania ,jak możemy się odnieść do przeinaczeń i kłamstw tam zawartych . Pan redaktor był zdenerwowany ,w przeciwieństwie do mnie,w trakcie rozmowy kilkakrotnie prosiłem aby był spokojnieszy :) Nie rozumiał co chcę prostowac skoro artykuł jest jak go nazwał obiektywny :) Tu się roześmiałem co zdenerwowało jak mniemam pana redaktora i mi to wypominał :) Ja w obiektywizm nie wierze,wierzę w fakty i dowody,obiektywizm jak i racja są jak d... ,każdy ma swoją. Fakty i dowody to co innego. Redaktor nie potrafił mi wskazac trybu,podstawy prawnej(wskazął mi owe przepisy inny dziennikarz,bez problemu,z głowy ,z pamięci.) Pan red Baranowski bo z nim jako autorem publikacji się kontaktowałem zaproponowął,żebym napisał do Niego(redakcji) list :)) A generalnie podtrzymywał,że nie rozumie po co dzwonię,nie umiał na wielokrotne prośby trybu prawnego ,procedur w takich sprawach.Nie ma czasu,nie ma czasu to było powtarzane. Miał czas chociaż jak mówi nie ma czasu ,aby mnie pouczac,że przerywam (sam przerywa notorycznie) ,że się śmieję (prawda,sorki ale nie wytrzymałem ) ,mówił wpierw nie ma czasu się spotykac(niespecjalnie tego chciałem przecież_),że list mam napisać. Panie red Listów nie będzie,pocztówek nie będzie , czekoladek też nie bo ja się żadnemu dziennikarzowi podlizywac i tańczyć jak ten by sobie wymarzył nie będę,nie potrzebuje i nie ma takiej opcji,żebym potulnie pana słuchał jak mi pan opowiada dyrdymały :P Pański artykuł,ten wg pana "obiektywny" opracuję tutaj,w tym gościnnym na razie miejscu,bez pańskiej łaski. Wskaże kłamstwa,skomentuję i będzie ładnie. Nie musi pan dla mnie nic jak pan to okreslił "coś mogę dla pana zrobić" Dał mi pan swoim artem możliwośc wyjaśnienia sprawy pieca w Sierakowicach i z tego się cieszę. Czy głosujące za odwołaniem 7 osób zobowiąże mnie ,czy zobowiąże prezydium Rady do wysłania do pana odpowiedniego dokumentu ,nie wiem,zapytam co uważają. Nie jestem panie redaktorze pana kolesiem,żeby pan mnie strofowął,to,że jest pan sławnym lokalnym aktorem filmowym( tak jakoś sobie kojarzę-mylnie?) mnie też nie przeraża ,chociaż skądinąd gwiazdy mają swoje prawa :) Jeżeli nagrywa pan rozmowy telefoniczne zgadzam się absolutnie na publikację ,niech pośmieją się i inni a nie tylko ja :) Osobiścię będę głosowął przeciw pisania do pana redaktora naczelnego dokumentu ze sprostowaniem,prawda obroni się sama,a i nie zamierzam "dawać " panu zarabiać i naganiać czytelników,Moje 3 zł wydane na pańską gazetę dzisiaj były ostatnimi wydanymi .Wolę taką kwotę podarować panom o czerwonych nosach . Wystosuję za to pismo moje,prywatne o udostępnienie mi danych osoby ,która mnie pomawia o "zbluzganie " pani prezes,czemu stanowczo zaprzeczam . Najostrzejsze słowa jakie skierowałem,to,że każdego lesera ,nieroba prezesa trzeba wywalic na zbity pysk. I nie bezpośrednio do pani prezes bo do Niej a do jednego z pracowników s-ni ,co potwierdzam,że zawsze tak mówię w odniesieniu do prezesów nierobów,leserów i cwaniaków. Jakkolwiek się nazywają i kimkolwiek są. Moje słownictwo przy słownictwu pani prezes bluzgającej faktycznie w przypadku ,który opisałem wyżej w swoim poście jest piekną różyczką w klombie uroku osobistego i atencji względem Pań. Do pani prezes jedyna niemiła może uwaga z mojej strony padła na ostatniej Radzie kiedy wezwałem nieuprawniony oczywiście na pomoc Matkę Boską ( za co mi wstyd) mówiąc. Matko Boska przecież pani nie wie co mówi " Sprawa dotyczyła punktu do którego pani prezes nie była przygotowana i na poczekaniu wymyślała androny . To prawda ,tak było, jest tego dowód. Pan niech sobie przypomni jak się zachowywal arogancko względem pani przewodniczącej panie redaktorze. Ja Kobiety szanuje,o pani prezes wypowiadam się jako o kierowniku ale nie omieszkam się Jej zapytac czy jakimkolwiek słowem uchybiłem Jej godności ,przeprosić zawsze warto ale muszę wiedziec za co faktycznie a nie za wymyślone brednie. pański artykuł nazywany przez pana nie wiedziec czemu-obiektywnym :)))) zawiera kłamstwa i wymaga wyjaśnienia kilku spraw do czego się zobowiązuję odnieśc tutaj,może też na innych łamach . Na koniec redaktorze Baranowski ,dedykuję panu słowa pewnej osoby ,jak mi się będzie chciało to wydrukuję je ,zalaminuję i oprawię a na końcu podaruję panu ,zastanowię sie :) cytat John Swinton, redaktor naczelny NY Timesa (należącego do żydowskiej rodziny Sulzbergerów) 12 kwietnia 1893r. mówił: "Niezależna prasa w Ameryce nie istnieje. I wy o tym wiecie. Nie ma nikogo wśród was, który ośmieliłby się pisać własne opinie i już wiecie, że jeśli to uczynicie to nie byłyby nigdy opublikowane. Mi płacą tygodniówkę po to bym trzymał swoje uczciwe opinie daleko poza gazetą. Wielu z was otrzymuje podobną pensję za podobne rzeczy i każdy wie, ze gdyby chciał być takim wariatem by pisać uczciwie szybko znalazłby się na ulicy w poszukiwaniu innej pracy. Jeśli ja ośmieliłbym się napisać to co myślę naprawdę, znalazłbym się bez pracy w ciągu 24 godzin. Dziennikarski interes polega na niszczeniu prawdy, na świadomym okłamywaniu, znieważaniu, warowaniu u nóg bogactwa oraz na sprzedawaniu własnego kraju i swojej rasy za kawałek chleba powszedniego. Czym jest to szaleństwo by wznosić toasty za niezależna prasę? Jesteśmy tylko wasalami bogaczy za kulisami, oni pociągają za sznurki a my tańczymy. Nasze talenty, nasze możliwości i nasze losy są własnością innych. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami” koniec cytatu
Jeśli dobrze pamiętam, to w ostatnim przetargu na sprzedaż tej działki były zapisy w stylu: - po wszystkim ustalimy odpłatną służebność przejazdu przez działkę należącą do SM, - jak chcesz, to możesz przenieść sieci, które przechodzą przez tą działkę. Żeby sprzedać możliwie drogo tą działkę, to tego typu rzeczy powinny być załatwione. Niewiele osób chciałoby kupić kota w worku. Będąc potencjalnym nabywcą, chciałbym wiedzieć, ile rocznie dodatkowo haraczu będę musiał płacić do kasy SM i ewentualnie jakiej długości drogę będę zmuszony zimą odśnieżać, aby dostać się do drogi publicznej... Ponadto kto tą drogę zrobi i będzie naprawiał... Sądzę, że można te rzeczy wyprostować i ponownie zorganizować przetarg. Oczywiście szkoda, że ta sprawa się przeciąga... Nie jestem jednak w stanie powiedzieć, czy winna jest Pani Prezes, czy ktoś inny... Na korzyść Pani Czubala niewątpliwie przemawia fakt taki, że za Jej kadencji ruszyła sprawa dobudowy garaży na Prokowskiej. Trochę zakończenie tego tematu się opóźnia, ale nie wiem, jakie procedury muszą zostać przeprowadzone, więc nie jestem w stanie stwierdzić, że coś jest nie tak, jak trzeba... Na Prokowskiej również proponowano lokatorom wymianę dachu, przy pomocy SM. Mieszkańcy jednak nie przystali na ten pomysł, bojąc się czasowego podniesienia opłat w związku z zaciągnięciem kredytu... Dach był robiony kilka lat temu, a fuszerka była efektem "pracy" wcześniejszych władz SM. Pozwolono, aby pan K. na spółę z firmą "M." odwalili fuszerkę. Nawet nikt ze spółdzielni nie przeprowadził odbioru plac - przynajmniej mieszkańcy o tym nie wiedzą... Ludzie twierdzą, że pan K. przeszedł krótko po tym ze SM do firmy "M.". Za zasługi czy z powodu swojej fachowości? Dach był już naprawiany - chyba w zeszłym roku. Nie zmienia to jednak faktu takiego, że jest źle zrobiony i kiepsko ocieplony. W porównaniu z poprzednimi prezesami obecna Pani Prezes wypada całkiem nieźle. Albo inaczej: SM pod rządami obecnej Pani Prezes wygląda lepiej niż wcześniej. Moim zdaniem. Uderza mnie fakt taki, że obecnie wszelkie pozytywy przypisuje się pracownikom, a negatywy - Pani Prezes. Czyli co? Pracownicy działali wbrew Pani Prezes dla dobra spółdzielni, a gdy Jej słuchali lub gdy się wtrącała, to robiło się guano? Zakładam, że świat jednak nie jest tak czarno-biały... Jeśli jednak Pani Prezes nie ogarnia wielu tematów i przeszkadza pracownik w zajmowaniu się tymi tematami, to powinna się zreflektować i sama odejść zanim narobi bałaganu. Zakładam, że istnieje jakaś odpowiedzialność karna/materialna dla prezesa... Pozdrawiam Japco
@kaszubista Nie dopowiadam,za to jakie błędne wyciągasz wnioski w moich wpisów.Zacytuj odpowiedni fragment,uzasadnij to będę wiedział o co panu chodzi. O jakie konkrety panu chodzi,w jakiej sprawie? Sprawę wyżej opisałem chyba konkretnie tak? Na czym polega moja prywatna wojna z panią prezes? Na podawaniu przykładów Jej miernych wyników? Prosze też mówić za siebie a nie za "ludzi"Ludzkość upoważniła pana do zabierania głosu w Jej imieniu? Gdzie to odnotowano? O sni-wiem więcej niż pan i ta pańska "ludzkość" za którą pan przemawia :) Prosze zadać o ile pan takowe ma ,konkretne pytanie to odpowiem .Byle z sensem. @poszkodowany Pisząc,że ktoś chce ugrać coś dla siebie ma pan mnie namyśli? Co ja chcę ugrac? Jakikolwiek przykładzik proszę. Pani prezes moim zdaniem powinna zrobić porządek wpierw sama z sobą. i do panów wspólnie-bez nerwów :) Szanuje Wasze zdanie do własnych opinii ale proszę operujcie konkretami,co ja chce sobie ugrać,czemu się nie znam,jaka jest moja prywatna wojna ,na czym opiera pan swój zarzut taki czy inny itp pozdrawiam serdecznie :)
Zgadzam się z Kaszubistą w 100 procentach. Ktoś chce tu ugrać coś dla siebie. Zarządzanie, to nie jest głaskanie po szanownych główkach pracowników którzy i tak chyba się tam zasiedzieli. Najwyższy czas Żeby Pani Prezes zrobiła z nimi prawdziwy porządek. Co do żarówek, to na klatkach głównie wymieniają mieszkańcy.
Według twojego myślenia ,..to prawie każdy poza pracą myśli jak utzrymac rodzinę za realnie niską pensję więc 30 dni razy 16 godzin dziennie myślenia i pracy/8 godzin na dobę daję na odpoczynek i spanie/ daje 480 godzin które podzielone przez 1680 zł najniższą ale realnie otrzymywana pensję wychodzi około 3zł na godzinę tak więc nie płacz i podawaj konkrety , nie bredź i nie lej wody...podawaj konkrety jak sam żądasz...a procedur zarządzania i tak nie znasz i nie rozumiesz...Ludzie widzą tu twoją prywatną wojnę z p. prezes spółdzielni i tyle...!!! Czym ona ci za skórę zalazła....???>!!!
Dla pełnego obrazu muszę dodać,że wszystko z drzewkami rozpoczął niestety nasz mieszkaniec i moim zdaniem kompletnie niepotrzebnie,miał prawo zgłosić co Mu się nie podoba czy do czego ma zastrzeżenia ale wpierw mógł miast do UG zgłosić to w s-ni.Nie byłoby tematu więc tu jakby nie pani prezes jedynie zawaliła temat . Ale prawo miał,zrobił jak uważał,ja bym tak nie zrobił i chyba mało kto by tak postąpił.
Spokojnie :))) cytat "Nie wiem ile wynosi dieta,ponad 100 zł może góra 200 na miesiąc? Jak chcesz pracować i przykładasz sie do analiz,poszukiwania rozwiązań to poświecisz kilkanaście godzin w miesiącu,podziel 200 zł powiedzmy przez 10 albo 15 h dodaj kilkugodzinne posiedzenia,wizyty w s-ni na zbieranie dokumentacji .Pewnie wyjdzie z 2 może 5 zł na h ." Nie wiem ile wynosi dieta,diety z prostego powodu. Startuj do RN dostaniesz swoje profity :P :) Za co bierze pieniądze kierownik działu technicznego? Za wypełnianie zakresu swoich obowiązków,nie ma w nich obcinania drzew,to podlega innemu działowi. Nie rozumiesz tematu to trudno Ci wytłumaczyć,że drzewka były przycinane tak od wielu lat,problem leży gdzieś indziej. W mało odpowiedzialnym podejściu do tematu przez panią prezes. To była prosta sprawa ale chciała postawic na swoim i postawiła. Mamy kilkaset tysięcy kary w zawieszeniu. Osoba kierownicza,odpowiedzialna za ten temat trzykrotnie zwracała pani prezes uwagę,że Jej tok załatwienia sprawy może nieśc problem i przyniósł . Analizowałem temat elektryk -czy firma zewnętrzna,firma wychodzi taniej . Może na równi ale dochodzi kwestia uprawnień,sprzętu ,mobilności,kwestii alarmowych.Akurat w tym temacie jest to lepsze rozwiązanie. Zarówek nie wymieniają panie sprzątaczki. O cieple nie masz pojęcia więc mitrężyłbym czas tłumacząc. Sięgnij po wiedze,pogadamy. Mniej wykrzykników więcej sensu.
Nie udawaj że nie wiesz że członek RN dostaje za posiedzenie 140zł to jest jakieś średnio 35zł za godzinę..a przewodniczący i ktoś tam jeszcze jakieś kilkaset zł....więc za darmo nikt nie pracuje w tej radzie...!!! Każdy otrzymuje jakieś profity z tego że zasiada w Radzie Nadzorczej...!!! A za co bierze pieniądze kierownik działu technicznego...skoro nawet nie umie sie dowiedziec jak obcinać te drzewa? dlaczego SM wynajmuje za duże pieniądze firme do konserwacji "elektryki" jakby nie można zatrudnić elektryka z odpowiednimi uprawnieniami...a jak by nie miał co robic to może sprzątać...i tak żarówki wymieniają sprzątaczki...za ogrzewanie i ciepłą wode SM powinna płacić za dostarczone ciepło o odpowiedniej temperaturze a nie za wysłane z ciepłowni ciepło o zaniżonej temperaturze...!!! itp...tym się zajmijcie a nie walkami personalnymi kto kogo i tak dalej...!!!
@Japco 1-Bloki w Sierakowicach ,nie pamiętam czy wszystkie postawiono z wadą nadmiernego obciążenia konstrukcji przez użycie bodaj betonowych dachówek ,tak czy siak zaczęły się rozłazić. 2- Jeden były genialny"prezes zrezygnowął z gwarancji wykonawczej i musimy sami za to płacić.(to dawne czasy prezesa O.) 3-Nad s-nia wisi decyzja odpowiedniego organu nadzoru o wymianie ,naprawie zgodnie z zagrożeniem katastrofą budowlaną. 4-Na to potrzeba środków a po nowelizacji ustawy i podziale FR na nieruchomości i mienia wspólnego ,wskazanie celowe stało się niemożliwe i trzeba pozyskac środki np z majątku. 5-Część pozyskano ze sprzedaży nieruchomości gruntowej w Sierakowicach i lokalowej /wych w Kartuzach ,tak mówi mi moja pamięć bo byłem współautorem projektu uchwały o przeznaczeniu na ten cel środków. 6-W sprawie pozyskania śrdoków ze sprzedaży gruntu Sierakowice (przejęcie odszkodowawcze przez gminę) nie zrobiono wszystkiego co można,moje propozycje zignorował p Killman .Dowód protokól WZ Moim zdaniem mogliśmy mieć minimum 2 razy więcej kasy a dostaliśmy tylko odszkodowanie .Tak to nazwę 7-Pozostał jeden dach do zrobienia,mienie do ewentualnej sprzedaży się skurczyło do minimum . Jest kawałek ziemi koło byłej kotłowni na Derdowskiego 8-Aktualnymi użytkownikami są koneserzy napoju Mocna Truskawka ,to grunt podmokły,zadrzewiony ,moim zdaniem bez iniekcji się nie obejdzie,Atrakcyjnie to nie wygląda. 9-Ogłoszno bodaj 5 przetargów-chętnych nie było. 10- Zgłosił się jakoś rok temu lokalny przedsiębiorca ,który zaakceptowął przeszacowaną sumę oszacowania przez rzeczoznawcę.Wpłacił wadium,czekał na załatwienie papierologi o służebnośc drogi i przełożenie odcinka bodajże magistrali KPWiK-owskiej. Do tego zobowiązął się zarząd.To normalne procedury . 11-Równoległe Ów Przedsiębiorca ,nasz członek s-ni notabene przyszedł dwa razy do s-ni ze sprawa czasowego ,kilkugodzinnego zajęcia (ok 2 h) jednorazowego zajęcia pasa drogowego,pas ów nie jest dojazdem do żadnej nieruchomości a przejazdem . No byłoby to chwilowe utrudnienie ale ileż to się dróg remontuje,zamyka odcinki i jakoś żyjemy. 12-Chciał oczywiście za to zapłacić ale pani prezes jakoś nie była w stanie ustalić kwoty czy warunków chociaż ustnie przyzwoliła na zajęcie tego pasa problemem była jedynie wysokośc opłaty. 13-Przyszedł po raz 3 bo jakby to napisac-jechały "gruchy" z betonem a beton jak wiadomo czemuś służy . 14-Pani prezes nie było,nie miała czasu,tego ustalić nie zdołałęm. 15-To oczekiwanie na podanie kwoty za zajęcie pasa trwało zgodnie z moją wiedzą kilka dni 13-Przyjechała grucha,ktoś zadzwonił,zrobił się raban. Tu kilka moich słów. Mi wskazanie kwoty zajęłoby 15 sekund,powiedziałbym: Panie przedsiębiorco,widzi pan ten placyk,o tam. To mini plac zabaw przed tym blokiem gdzie ten pas drogowy.Pan zajmujesz pas a ja chcę tam hustawkę atestowaną i ławeczkę dla Mamusiek. Atestowane ! Koszt do 1000 zł,Zgoda? Może by ławeczki nie dało ale bym próbował :) Dodatkowo kupujesz pan kartonik czekolad,stawiasz swojego człowieka przed przejazdem i każdemu kto podjeżdza ma wręczyć czekoladę z przeprosinami ,wskazać objazd i życzyć miłego dnia.Na klatkach tego bloku wywiesiłbym ogłoszenie. Drodzy mieszkańcy ,2 h będzie zajęty pas drogowy ale za to będzie nówka huśtawka i ławeczka. Nie zrozumieliby? Sam mam tam mieszkanie i bym się cieszył. Pamiętaj ,że gadamy z Przedsiębiorcą ,który może nas uwolnic od problemu dachu w Sierce a tym ludziom dać wreszcie żyć normalnie,oszczędzać na cieple i ,żeby nie groziła im katastrofa budowlana. Ja bym Mu ten beton pomógł szuflą zwalić,co mi tam :) 14-P prezes każe dzwonić i ustami administratora przekazuje kim ten pan jest,co ma zrobić ,podobno słownictwa nie powstydziliby się aktualni użytkownicy nieruchomości za Derdowskiego koneserzy napoju Mocna Truskawka . 15-Naakzuje napisac pismo ,że obciąża Przedsiębiorcę kwotą 1000 zł tę kwotę bezprawnie każe potrącić z vadium,potem muszą Mu zwracac) 16-Przedsiębiorca przychodzi do s-ni,pani prezes się chowa a kierownik przeprasza Przedsiębiorcę za te niewyszukane epitety jakie ten słyszął w słuchawce ,stara się jak może ale Przedsiębiorca uznaje że w takich okolicznościach z takimi ludźmi interesów prowadzić nie chce. 17-Upada temat zbycia na rzecz tego zdeklarowanego chętnego owego gruntu.Mieszkańcy bloku w Sierakowicach czekają dalej. można było załatwić to profesjonalnie,z korzyścia dla wszystkich prawda? Inny oferent jest zainteresowany ale oferta jest duuuuuzo mniejsza,a inny wpierw ma zbadac grunt itp ,no mało pewne,mało rokujące rzekłbym wątpliwe. Ale o tym nie będę pisac.trza się modlić aby coś wypaliło sensownego ,za dobre pieniądze a nie ochłapy. To zresztą już inne sprawy,był chętny poważny,został zbluzgany ,tematu nie ma. Kto wie ,może jak nic dobrego się nie pojawi na widoku w temacie to pójdziemy do tego pana,przeprosimy,pogadamy może się da coś zrobić.Nie zależy to ode mnie,można na RN to przedyskutowac mi przeproszenie tego pana nie zaszkodzi . Zreszta tak czy siak przeprosić warto co niniejszym czynie wobec tego pana. Wiesz Japco,tu dużo więcej by pisać mógł na pól portalu jak to wszystko wyglądało,wygląda,koszty, daty etc ,zbycia,umowy ,rozmowy starałem się w miarę skondensowac temat
o to przepraszam za pomyłkę, nie wiem czy Ty wiesz , że mnie obrażasz w każdym poście skierowanym do mnie ? O stan mojego umysłu się nie martw a Myruś ja dla Ciebie jak Ty dla mnie Wiesiu i nie nazywaj mnie chłopaku bo tego sobie nie życzę. Czy Pani Prezes SM wie, że takie rzeczy o niej są wypisywane na kafo.pl, pozwól dla pani prezes wypowiedzieć się jeśli zechce.
Myruś nie pisz do mnie dziecko . Ja nie odnoszę się do Twojego inwalidztwa ino do stanu umysłu.Mnie Ciebie je żal chłopaku . Jak Ci mogę pomóc? Nic Myruś nie słyszałem aby moja synowa była gdziekolwiek kierownikiem,jest na macierzyńskim ,karmi Wnuczke moją kochaną a czy była kiedykolwiek w Sianowie to nie wiem nawet,może na grzybach była kiedyś. Prosze Ciebie uprzejmie nie pisz bzdur,kłamstw. Ja Sz Pani kierownik z tego ośrodka nawet nie znam,nie wiem kto to ,domyślam się ,że nosimy to samo nazwisko skoro tak sugerujesz ale uwierz mi Myruś to cąłkowicie mi obca osoba. Internetu używam jakby na prośbe radnych Grzesiaka i spółki gardłujących za jawnością informacji,jestem radnym obecnej RN s-ni i poczułem się zobowiązany do informowania mieszkańców na wniosek pana Grzesiaka i spółki. Poruszam się w obrębie faktów i dowodów.Mam zachowane prawa obywatelskie i pozwolenie zarówno właściciela portalu jak i administratora forum na co dysponuję odpowiednim dokumentem w postaci s-msa od pana właściciela. ;) Co Ciebie Myruś jeszcze wyjaśnić? @Japco,jeszcze dzisiaj odpowiem ,jestem w pracy ,nie dysponuję bezpośrednio tutaj dokumentami ale odpowiem jak się tylko obrobię :) Tak jak pamiętam sprawę a jakby co uzupełnię nawet jutro po powrocie do domu jak się wyśpię. pzdr
Wiesz WK powiedz czym zalazła Ci za skórę , o przepraszam panią prezes, czym zalazł pani za skórę , że chce panią prezes zniszczyć za pomocą Internetu. Internet to wielka broń zwłaszcza w rękach niektórych trolli. Jestem inwalidą a nie jak piszesz człowiekiem specjalnej troski, opieki. Takie osoby specjalnej troski są w Sianowie, nie obrażając tych osób, pana synowa jest tam kierownikiem.
Z taką kadrą trudno będzie Pani Prezes współpracować. Dlatego właśnie - wymienić całą KADRE.
@Wiesław Krauze: Ciekawi mnie ten punkt. Mógłbyś rozwinąć?
Już Ci Myruś wiele razy mówiłem ,że Twój stan ,jak to powiedzieć ,nietypowego umysłu nie pozwala mi się na Ciebie gniewać a nakazuje wspierać ,jesteś dla mnie człowiekiem specjalnej troski,opieki. Nie ma innej możliwości niż konkurs,to jedyna w pełni demokratyczna forma.Czy znaleźlibyśmy taką osobę. No cóż z konkursu wybrano panią Czubala,po prawdzie to "z polecenia" a nie do końca z konkursu . Wierzę,że znalazłaby się na kilkudziesięciu kandydatów taka osoba.Nie będę się powtarzał,że to,iż znajdziemy lepszą było pewne ale czy super kogoś tego nie wiem. Teraz wyjaśnię Ci Myruś jak to jest z wywaleniem. Potrzebna jest większość członków Rady w ilości 2/3 głosująca "za" odwołaniem .Noramlnie w innych głosowaniach jest połowa plus jeden. Na 11 członków Rady wynosi to 8 osób.Uzyskaliśmy głosów za odwołaniem ilość 7 przeciw było 4 . Rozumiesz? Bo spoko,cierpliwie Ci będę wyjaśniał po kilka razy ,nic się nie stanie.
WK, nie denerwuj się bo Ci żyłka pęknie!!! Nie podoba się pani prezes to ją wywalcie nowy może będzie lepszy. @Wisław Krauze: W ramach konkursu to jest tak jak trafić szóstkę w totka. tylko uważaj na żyłkę.
sprawę diet reguluje statut Stara Rada dwukrotnie o ile się nie mylę proponowała podwyżki ale je WZ odrzuciło i słusznie. Obecna nie powołała kilku komisji za posiedzenia ,których też się płaci jakieś no nie wiem kilkadziesiąt złotych ? Ja pieniędzy nie widziałem na oczy,zgodnie ze swoja zasada działania non-profit ale więcej nie napiszę chyba,że chcesz na pw i zachowasz to dla siebie bo mam gdzieś jakąś autoreklamę :) Natomiast w RN okazal się już jeden nierób,który dostał zadanie i go nie wykonał bo jak powiedział "pracuję do 17 i nie miałem czasu " No tu się zgodzę ,że jak taki nierób za kilka godzin siedzenia,nieprzygotowany ,nie mający nic do wniesienia skasuje 200 zeta to super sprawa dla nieroba prawda? Budowlaniec na 200 zł haruje dwa dni albo ciut mniej a taki cholerny nierób ma to za darmo. Jak jeszcze raz przyjdzie nieprzygotowany to napisze z nazwiska kim cwaniak jest. Inni na razie pracowali godnie ,np analiza tematu wodomierzy na KR była w mojej ocenie bdb,każdy był przygotowany perfeckt i tu wskaże ,że np jeden radny,za darmo pomógł,przyjechal,przedstawił swoje opracowanie zadanego wątku tematu .Mogę sie ze wskazaną osobą nie zgadzać w wielu kwestach ale doceniam zaangażowanie. Jeżeli sobie życzysz to na w/w przykładzie pokażę Ci na czym polega porządna praca radnego ,jakich analiz dokonaliśmy,kto miał jakie zadania i sobie wyobrazisz ile to mogło czasu zając. A potem nazwiesz np mnie jak na to będę w Twojej ocenie zasługiwał.Ale wpierw zapoznaj się z faktami .
@kaszubista: Nie wiem ile wynosi dieta,ponad 100 zł może góra 200 na miesiąc? Jak chcesz pracować i przykładasz sie do analiz,poszukiwania rozwiązań to poświecisz kilkanaście godzin w miesiącu,podziel 200 zł powiedzmy przez 10 albo 15 h dodaj kilkugodzinne posiedzenia,wizyty w s-ni na zbieranie dokumentacji .Pewnie wyjdzie z 2 może 5 zł na h . Podpieraj swoje zarzuty konkretami,dokonam zgłoszenia do prokuratury jeśli masz na nielegalną działalnośc dowody . Kto się boi pracy,konkrety prosze ,dowody. Czemu pytasz sprawy za ciepło są"przepłacane" W skrocię -przestarzała infrastruktura ciepłwonicza generująca straty,brak właściwej termomodernizacji to po stronie spółdzielni ,sieć niskotemperaturowa - dostawca wnosi pod byle pretekstem do URE wnioske o podwyzkę bo np bierze kredyt gdy chce cos sobie wyremontowac,niedługo dostaniesz podwyżke właśnie z tego powodu ,przestarzała magistrala,węzły etc To po stronie monopolisty dostawcy To jak z autem,stare pali dużo ,dobre pali mało . My jako spółdzielcy dostajemy fakturę na określoną kwotę i musimy zapłacić. To oczywiście szerszy temat ,gdyby ktoś był zainteresowany to możemy pogadac bo to bardzo ciekawe. Dodam jedynie,ze do 2016 roku będziemy mieli podzielniki ciepła bo taka jest dyrektywa unijna. Kto konkretnie kombinuje i jak,kto nie pracuje i proszę o konkrety a będę z całej mocy działał aby to zmienić. Jeno błągam o konkrety ! :)
Myruś jako,że mi zapewniłeś dawkę humoru na minimum pół dnia to Ci powiem,że jakbym miał wybierać między Tobą a Obecnie panującą to jesteś moim faworytem .Nieważne ,że nie masz szkół.Moim zdaniem mniej byś szkodził a to się też liczy. No i co do tego,że mam zawsze rację,nie nie mam,pokaż jedną konkretną sprawę gdzie upierałem się przy złym rozwiązaniu ,no wysil główkę Myruś :).Ale w tej sprawie się akurat nie mylę. Pani prezes,merytorycznie jest moim zdaniem słaba,okłamała i oszukała mieszkańców nie raz .No i kompletnie nie potrafi zarządzać ludźmi ,ma tzw tendencje do wyzwisk ,nie mylić z dyscyplinowaniem jak opowiada pani prezes. To bzdura. Myruś czy Ty dałbyś budować dom komuś kto jedynie ładnie opowiada o budowaniu czy jednak fachowcowi? Myruś konkretami we mnie wal,konkretami .O- wtedy masz mój szacun . :)
Myruś ja Ciebie muszę wybaczyć każdą głupotę bo ty doch nie jesteś całkiem w głowie ogarnięty .Podpisz się imieniem i nazwiskiem to ludzie z osiedla zaraz będą wiedziec co to za Drab z Ciebie. Buntownik? Czasami trzeba,czasami nie ma wyjścia nie lubię leserów prezesów więc się buntuję. A czy jestem nawiedzony? Proszę o parę przykładów,Ty np jesteś nawiedzony z pewnością ,nie pamiętasz jak plułeś jadem na pewną bezdomną rodzinę? Ale nie żebym Cie chłopaku nie lubił,nie potrafię nie lubić takich jak Ty.,Ty mój nieboraku . Myruś- przy okazji swoich wypocin trafiłeś dość celnie bo widzisz na moje te Sz P są do siebie bardzo podobne. A potrzeba prezesa dużego formatu ,fachowca ale skoro pan Grzesiak woli wspierać jak czytam na EK ...a zresztą nie będę cytował. pzdr
@kaszubista: Ja chciałbym piastować to stanowisko ale los szkół nie dał mi ukończyć. @Wiesław Krauze: Dodał bym buntownik i człowiek nawiedzony uważający, że on ma zawsze rację, pępek wokół którego wszystko się kręci. WK, łatwo zmienić tylko nie wiadomo jaki będzie ten nowy prezes, może taki jak Mira?
A ile zarabiają w radzie nadzorczej że tak się tam pchają...?? W SM- Kaszuby boją się pracy a jak im każą pracować to się obrażają bo mają tam swoje prywatne folwarki..!!! Czemu sprawy za ogrzewanie i ciepłą wodę są przepłacane..??!! Czyżby dział techniczny i specjaliści się na tym nie znali..??!! Skoro tak to zwolnić najpierw tych krzykaczy , pieniaczy , i tych co pod dywan zamiatają i nie chcą pracować uczciwie tylko kombinują..!!!
Thusz !!!!!!!!!!!
Staruszek mówi nie. nazwisko zostaje do mojej wiadomości. Popieram Panią Prezes.
To tym bardziej pisz skoro to fakt a nie plotka, za fakty nikt cię nie pozwie do sądu a za plotki mogą, dawaj staruszku !!!!!!!
Musiałbym mieć coś z głową. Rozróżnisz plotkę od faktu ??? Pozdrawiam. Więcej nic nie napiszę.
Jak już plotkujesz to wal prawdę do końca a nie bądź mięczakiem, odwagi staruszku !!!!!!!!!!!!!! hihihi
Nie podam publicznie nazwisk ludzi, którzy przekazują informcje o mieszkańcach SM osobom do tego nieupoważnionym. Ale zapewniam - to prawda. Nie zasłyszane, wiem to z autopsji.
Może postawmy ring ? Walki 3 czy 12-sto rundowe ? Jakie rękawice ? Ochraniacze na łby polecam bo jeszcze bardziej sobie je uszkodzicie, hihihi
Pewnie nie, ale pracownicy nie są święci. To właśnie oni łamią prawa o ochronie danych osobowych. Nie podam przykładów, bo sprawa by była zamieciona pod dywan, a tak jest szansa, że zostaną ukarani co niektórzy.
Tu nie chodzi o żadną dyscyplinę :)) Taka natura-manipulować,kłamać. Bezczelnie okłamałą mieszkańców,wzięła z Ich funduszy nieruchomości kasę bez Ich zgody wydała na coś do czego WZ wcale Jej nie upowążniło i zadowolona. Jak się nie ma predyspozycji do zarządzania ludźmi to się stosuje zamordyzm i gierki. Poczytaj o byłej spółdzielni pani prezes-miała się od kogo uczyć :) Pewnie ze ma prawo się wściekać,jak ktoś zrobi coś źle,tego bym zawsze bronił,jest droga służbowa do takich spraw .Ale gnębić,szydzić choćby z tuszy człowieka,wyzywać od debili i downów,od dzieciorobów,podsłuchiwać,napuszczać. Chciałbyś tak?
A może Pani Prezes ma za co wściekać się na pracowników ????
@poszkodowany: ???? Przepraszam ale na podstawie jakich informacji taka uwaga? Wspólnoty to ciekawy temat,kwestia Zarządu ,ja np generalnie uważam,że przyszłość pójdzie w kierunku Wspólnot ale tu jest poważny zgryz jak podzielić mienie wspólne,parkingi ,kwestie funduszy i pożytków/Idea wspólnot słuszna,czy w Kartuzach na bazie SM Kaszuby realna ? moim zdaniem nie. Notabene jestem zwolennikiem większego uniezależnienia się danej nieruchomości w kwestiach funduszu remontowego . Wręcz całkowitego uniemożliwiania RN i Zarządowi wpływania na podział środków,mówiłem o tym na ostatniej RN .Oczywiście z zapisem kwestii zagrażającej budynkowi np cieknący dach etc. Jest nawet bardzo ciekawe orzeczenie NSA z bodaj 2012 roku .
W pierwszej kolejności powinni zostać wymienieni wszyscy pracownicy, co do jednego.
1-Naruszanie ustawy o ochronie danych osobowych. Tutaj SM ma problem. Dane o ochronie danych osobowych są naruszane również przez pracowników SM, skargi były przekazywane do Pani Prezes, ale ma to gdzieś. Sprawa przekazana wyżej. Za trzy lata prawdopodobnie znikają z powierzchni ziemi SM, A w ich miejsce mają zostać powołane Wspólnoty Mieszkaniowe.
Co tu za oszołomy piszą ? hihihi
@kaszubista: A co pan chce o mnie wiedzieć? :) Człowiek uczciwy tak bym się określił.nie znajdzie pan choćby jak mocno chciał i szukał,że kiedykolwiek działając w s-ni skorzystałem z okazji aby sobie coś ugrać.Proszę szukać ,pani prezes proponowała premie za znalezienie haków na mnie i doopa:) Do tego działkowiec,wędkarz maniakalny,wielbiciel poezji szant , morza,człowiek kochający Żonę miłością dozgonną i monogamiczną ,dziadek dla wnuczek .ojciec dzieciom, ale te już są duże i się nie słuchają :)) uczę się grac na gitarze ale jestem kiepski,współprowadzę firmę produkcyjną w związku z czym pracuję bardzo dużo. Piękny raczej nie jestem bo Stwórca poskąpił mi urody ale raczej nie rozumu :P kibic Lechii co chce pan jeszcze wiedzieć? numer buta 43 Prezesem nigdy nie chciałęm zostać ,nie będę chciał i nie ma na to szansy ,chociaż oczywiście byłbym zdecydowanie lepszym prezesem niż obecnie nam panująca,z tej prostej przyczyny ,że to żądna moim zdaniem konkurencja. Ja zarabiam więcej od pani prezes i zawodowo realizuję rzeczy ,które są moją pasją,przetwarzam czyjeś pomysły w dzieło realne,krótko ujmując. Kiedy było przycinanie drzew nie zasiadałem w RN ,to okres poprzedniej Rady,gdybym był nie dopuściłbym aby pani prezes tak głupio nas zaprezentowała. Pracownicy reagowali ale Panująca postawiła na swoim. Największym leniem w mojej opinii jest sama pani prezes więc jak pan zauważył posiadając większą wiedzę niż pan zgłosiłem wniosek o Jej odwołanie. Pokazać panu przykład nieróbstwa tej pani? Kogo pan nazywa "starym darmozjadem" ? Panią prezes? Proszę stonować i spokojnie,herbatka uspokajająca powinna pomóc.
A kim jest ten pan Krauze.? Kiedyś miał sny by zostać prezesem spółdzielni...może teraz po trupach je realizuje...?! A gdzie był pan Krauze znawca od wszystkiego kiedy było przycinanie tych drzew.? dobrze wiedział i wpuszczał na minę...poza tym spółdzielnia zatrudnia chyba osoby co sie znaja na przepisach.? a jeśli one nie reagowały wczesniej to ich wina jak i tego co obcinał bo powinien znać przepisy prawa...!!! A jak sie każe pracować leniwym pracownikom to sie obrażają i chca zwolnić prezesa..?...chore układy w tej spółdzielni...wywalić pracowników na bruk i zatrudnic nowych i wszystko będzie git...a nie trzymać tych starych darmozjadów...!!!
Poniższe między innymi kwestie wpłynęły na naszą decyzję o postawieniu wniosku o odwołanie : 1-Naruszanie ustawy o ochronie danych osobowych. 2-okłamywanie Rady Nadzorczej 3-Fatalnie załatwiona sprawa tzw "przycinki drzew" ,kara w zawieszeniu idąca w setki tysięcy 4-Naruszanie procedur obiegu dokumentów,ukrywanie. 5-Brak właściwych działań w kierunku wymiany wodomierzy .Nic nie zrobiono a czas do końca roku. 6-Z tytułu "fachowego podejścia pani prezes " nie pozyskano środków ze sprzedaży gruntu oś Derdowskiego na dach w Sierakowicach . 7-Brak działań w relacji s-nia samorządy,przykłąd sprawy wieczystego w Żukowie to pokaz "umiejętności" pani prezes. 8-Brak działań w kierunku pozyskiwania środków unijnych .Nic nie zrobiła. 9-Ingerencja w obywatelskie prawa członków pracowników,którzy podpisali listę poparcia dla kandydata na radnego, 10-Przypisywanie sobie zasług na które nie zapracowała. 11-Próby wymuszania nieprawdy na czł Zarządu . 12-Okłamanie spółdzielców na WZ w sprawie utylizacji azbestu w zasobach. 13-Próba wpłynięcia na pracowników zrzeszonych w Związku Zawodowym aby wybrali innego przewodniczącego . 14 Wprowadzenie tzw planu oszczędności na mocy którego zwykłym pracownikom odebrano środki higieny ( na podwyżkę dla pani prezes pieniędzy nie brakowało) 15-Załatwianie poza procedurami wykonawstwa robót . Do tego kilkadziesiąt zarzutów odnośnie metod pracy,stosunków kierownik-pracownik,haniebne czynności zbierania tzw "haków" ,napuszczania ,manipulacji,knowania,kreowania własnych kandydatów do RN,wielogodzinne sesje za zamkniętymi drzwiami ze sowimi zwolennikami ,za które to płacimy jak za pracę. Na wszystko są dowody,oświadczenia imienne,świadkowie. Mieliśmy być ślepi i głusi? To był nasz obowiązek dokonać zmian.Mniejszość to uniemożliwiła bo na 11 osób było potrzebnych 8 do odwołania mieliśmy 7,miałem świadomość,że szanse są nikłe ale trzeba było dać sygnał mieszkańcom( nie grupce wielbicieli pani prezes) sygnał-nie dzieje się dobrze,inne spółdzielnie są daleko z przodu,nie mamy czasu ,musimy działać! Nam działać nie dano więc odpowiedzialność spada na wspomnianą czwórkę radnych . Mnie nikt nie upoważnił abym wierzył na słowo jakiemukolwiek prezesowi,,żebym trzymał stronę jakiegokolwiek prezesa. Moim zdaniem leserom trzeba powiedzieć STOP.Dopóty mam cokolwiek do powiedzenia będę artykułował to głośno i to ja zdecyduję kiedy zrezygnuję z zasiadania w RN a nie żaden krzykacz czy podpity cham . Reprezentuję mieszkańców a nie panią prezes ! pozdrawiam
- Przyszłam tutaj pracować, a nie zajmować się humorami. Ja nigdy humorów nie miałam i nie mam. Nie jestem osobą konfliktową i nie czuję urazy do ludzi. Zachowam spokój i będę starała się pracować. Jeśli nie będą chcieli ze mną pracować, to trudno. Ja potrafię pracować nawet z wrogiem. Na pewno to, co się stało nie odbije się na współpracy z pracownikami, chyba że odwrotnie - mówi prezes Grażyna Czubala. Witam,jako wielki zwolennik jawności ,o którą to głośno krzyczała grupa zmówionych mieszkańców pod przewodem radnego SzP Grzesiaka postanowiłem te jawność popielęgnować i o sprawach spółdzielczch pisać publicznie . Pozwolę sobie na kilka słów komentarza do wypowiedzi pani prezes . Otóz niestety jest pani osobą wyjątkowo konfliktową ,nie posiadającą umiejętności zarządzania zakładem pracy i zasobem personalnym. W ciągu niecałego półtora roku zraziła sobie pani niemal wszystkich pracowników i bynajmniej nie chodzi o to,że chciała pani większej dyscypliny pracy bo tej sama pani nie posiada w stopniu wystarczającym do prowadzenia firmy . Brak szacunku i utrata autorytetu są tego efektem . Dowody przedstawiliśmy na RN . Zapytała się mnie pani dziennikarz o dalszą współpracę,hmm jak w mojej wypowiedzi potwierdzam swoją wolę do pracy niemniej współpraca z Osobą,ktora z pracą słabo mi się kojarzy będzie trudna. Mówi pani prezes ,że potrafi pani pracowac nawet z wrogiem ,ja mam obawy czy potrafi pani pracowac w ogóle porządnie z dużą jakością. Teraz skoro czworo radnych SzP Grzesiak ,Karpus,Kliszewska,Bora zdecydowali ,że pani zostaje to wzywam panią i Szanowną Czwórkę do pracy faktycznej a nie gadania o pracy .Ich także skoro nie pozwolili nam ,większości do przeprowadzenia koniecznych naszym zdaniem zmian w celu obsadzenia najważniejszego stanowiska osobą kompetentną o wysokiej wiedzy ,etyce pracy i odpowiednich cechach charakteru . Musze uczciwie przyznać ,że to była wielka odpowiedzialność,wziąć na siebie taką decyzję i odpowiadac przed ludźmi za wyniki,nie wiem czy znaleźlibyśmy w ramach konkursu osobę o wspomnianych cechach ale jestem pewien,że znaleźlibyśmy lepszą od pani,to akurat nie byłoby trudne bo posiadam wiedzę o pani kompetencjach ,stylu pracy i zaangażowaniu,Wyraz temu pani dała na ostatniej RN opowiadając farmazony wymyślone na poczekaniu na temat pewnej strategii . Szanuję demokrację,moim zdaniem przegrali zwykli mieszkańcy,nie mówie tu o grupie której przewodził radny Grzesiak,dla mnie większość tych osób to nie żadni reprezentanci mieszkańców a urobiona grupa wsparcia pani prezes.Ale miała pani prawo do skrzyknięcia swoich parunastu zwolenników i dziennikarzy co mi bynajmniej dało za Waszym postępowaniem i głosami o jawność prawo do publicznego wyrażania swoich obaw,opinii na tematy spóldzielcze,za to dziękuję bo miałem związane ręce i wątpliwości czy trzeba pisać i mówić aż tak o złych sprawach czy może lepiej załatwiać je w gronie demokratycznie wybranej RN. pozdrawiam i zapraszam do pisania ,jak jawność to jawność . ps -ma pani prezes rację co do jednego,z pozoru wszystko wygląda normalnie,z pozoru .
Widziałem list, który był napisany przez przeciwników pani Czubala. Nie traktuję jednak tego typu ulotek informacyjnych zbyt poważnie, gdyż skrótowy charakter takiego pisma sprawia, że jest ono mało merytoryczne. Większość spraw jest na tyle skomplikowanych, że ich zgłębienie zajęłoby co najmniej kilka godzin. Opisanie kilku spraw na jednej stronie jest niemożliwe. Z tego względu trzeba mieć nadzieję, że członkowie RN (wszyscy) są osobami na tyle światłymi, że rzeczowe argumenty będą miały wpływ na ich decyzje, a nie kolesiostwo i prywatne interesy... Także z tego powodu mieszkańcy, którzy niewiele wiedzą o tym, co się dzieje w spółdzielni, nie powinni podpisywać różnego rodzaju list poparcia lub anty-poparcia, bo po prostu w ten sposób dają się wykorzystać do gierek politycznych różnych osób. Pozdrawiam Japco
A co to za list jest do skrzynek wrzucany?
Próba odwołania członków RN bez podania konkretnej przyczyny jest zwykłą szopką. W końcu nikt nie napisze, jakie są rzeczywiste przyczyny, czyli chęć przejęcia kontroli nad spółdzielnią i dalsze pogrążanie jej w bagnie. Czy nie użyto zwrotu "utrata zaufania"? A z jakiego powodu, to nie łaska? Temat dotyczący dostawcy ciepła jest porażający. Indolencja i cwaniakowanie. Można odnieść wrażenie, że ktoś chce zarżnąć i przejąć tą firmę. Mam nadzieję, że opis pojawi się na tutejszym forum, aby wielu osobom otworzyły się oczy. Ja jestem porażony skrawkami wiedzy, jakie posiadłem na ten temat.